< Powrót
22
lipca 2016
Tekst:
GSC Yachting
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Jacek Nowak: 49er nie wybacza błędów

Najbliższy weekend Gdynia oddaje czterdziestkom dziewiątkom. Już po raz szósty na wodach Zatoki Gdańskiej, wzdłuż bulwaru gdyńskiego ścigać się będą zawodnicy tej olimpijskiej klasy. Między innymi Jacek Nowak, którego zapytaliśmy m.in. o popularność klasy w Polsce.

– Zacznę nie od ciebie, ale od klasy 49er. Jest popularna?

– Na świecie bardzo. Najwięcej załóg jest w Wielkiej Brytanii, Francji, Nowej Zelandii i Australii, czyli w krajach, które jak dobrze wiemy, z żeglarstwa słyną. Stamtąd właśnie wywodzą się najlepsi żeglarze.

– A Polska?

– Niestety w Polsce jest jeszcze niezbyt znana. Brakuje nam obecności w mediach i nie chodzi tutaj tylko o klasę 49er, ale o całe żeglarstwo. Jednak od jakiegoś czasu widać zmiany, przez ostatnie dwa lata w czołówce zaczęli pojawiać się także Polacy. W Gdyni, za sprawą m.in. Magdy Czajkowskiej, Rafała Sawickiego i Pawła Górskiego, całego 49er Grand Prix, które odbywa się już po raz szósty, jest szansa, aby tę klasę wypromować. Z roku na przybywa sponsorów i mediów… Event staje się rozpoznawalny w całym kraju, to impreza, na której trzeba być. Jestem zdania, że my -zawodnicy swoim pływaniem na wysokich lokatach światowych też w jakimś stopniu przyczyniliśmy się do wypromowania tej klasy.

– Żeglarstwo składa się z wielu konkurencji, dlaczego wybrałeś akurat 49er?

– Pragnienie prędkości. Lubię motoryzację, lubię szybkie samochody i starałem się to odzwierciedlić na wodzie, wybierając w 2010 roku najszybszą z możliwych wówczas olimpijską klasę żeglarską. Od pewnego czasu wyprzedzają nas katamarany.

– Jak długo pływasz?

– Na 49er od sześciu lat. W 2010 roku spotkaliśmy się w Gdyni z Tomkiem Januszewskim, byłem wówczas zastępcą jego załoganta, który został kontuzjowany. Od pierwszych metrów na wodzie nasza współpraca się układała i tak już zostało.

– A na czym pływałeś wcześniej?

– Na 29er, czyli klasie przygotowawczej, jednotrapezowej, a jeszcze wcześniej na 420. Miałem też krótki epizod na Cadecie, na którym stawiałem pierwsze kroki.

– Co jest najważniejsze w pływaniu w tej klasie?

– Do 49er potrzebny jest wzrost, waga i sprawność fizyczna. Jeśli chodzi o samo żeglarstwo to ta klasa nie wybacza błędów. Tutaj liczy się każda sekunda, każdy kąt, no i oczywiście prędkość – im jest szybciej, tym jest łatwiej.

– Twój największy sukces?

– Nie jesteśmy do końca pewni, czy czwarte miejsce na tegorocznych mistrzostwach świata, czy zwycięstwo w finale Pucharu Świata w 2014 roku. W finale nie było wszystkich czołowych zawodników, ale był na tyle prestiżowy, że było bardzo dużo mediów. Nie możemy się więc do końca zdecydować, który sukces był większy, ale wydaje mi się, że patrząc na to, jak ludzie byli przygotowani, ile było załóg i jaką prezentowali formę, to jednak stawiam na Mistrzostwa Świata 2016.  Wywalczyliśmy tam czwartą pozycję wróciliśmy naprawdę szczęśliwi.

– Jak oceniasz szansę swoich kolegów, Łukasza Przybytka i Pawła Kołodzińskiego na igrzyskach w Rio?

– Chłopaki mają naprawdę duży potencjał. Są w formie, potwierdzili to na Mistrzostwach Europy 2015 zajmując trzecią lokatę i ponownie na Mistrzostwach Świata 2015  (czwarta pozycja). Teraz na Mistrzostwach Ameryki Południowej, w których ścigali się wszyscy biorący udział w igrzyskach, chłopaki zajęli mocne drugie miejsce, wyprzedzając samych Nowozelandczyków, którzy wiedli prym 27 zwycięstw z rzędu. To jest bardzo dobry prognostyk przed Rio. Wierzę w nich, oni wiedzą, że ich wspieram i powinni wiedzieć, że mogą osiągnąć sukces.

– Jakie plany na przyszłość?

– Najbliższy start to mistrzostwa Polski w Górkach Zachodnich we wrześniu. Nie ukrywam, że bardzo wiele zależy też od sukcesu całego żeglarstwa na igrzyskach, m.in. finansowanie na następny sezon. W Trójmieście będziemy pływać do października, później na chwilę przeniesiemy się do Hiszpanii i mamy nadzieję, że igrzyska dadzą nam taki budżet, że znowu będziemy mogli wyjechać na miesiąc na Florydę. Daje to nam naprawdę dodatkowego kopa, bo od początku sezonu jesteśmy w tzw. sztosie. Tam też jest Puchar Świata, a co za tym idzie, silna stawka, z którą można się pościgać.

Jacek Nowak

Klub: AZS UWM Olsztyn
Klasa: 49er (załogant POL 052)
Trener klubowy: Cezariusz Piórczyk
Sukcesy:
srebrny medal  Mistrzostw Polski 2011 w klasie 49er
3 miejsce Star Makers  Series w klasie 29er
3 miejsce Mistrzostw Polski 2010 w klasie 49er
zdobywca Pucharu Świata Abu Dhabi 2014 49er

PODZIEL SIĘ OPINIĄ