Już od dwóch lat „Kapitan Głowacki” żyje nowym życiem
W poniedziałek, 18 maja, mijają dwa lata od podniesienia bandery na żaglowcu „STS Kapitan Głowacki” po jego gruntownym remoncie. Tego samego dnia, tylko w 2024 roku, odbudowana jednostka oficjalnie powróciła w puckim porcie do ponownego funkcjonowania. Żaglowiec z blisko 80-letnią historią, który był o krok od zakończenia swojego rejsu, dostał drugie życie i dziś dalej pływa, szkoli, bierze udział w wydarzeniach żeglarskich i zabiera kolejne załogi na morze.
„Kapitan Głowacki” został zbudowany w 1951 roku dla Państwowego Centrum Wychowania Morskiego na bazie kadłuba niemieckiego kutra rybackiego. Otrzymał wówczas imię komunistycznego działacza Henryka Rutkowskiego. Przez pierwsze lata był jednostką szkolną Państwowej Szkoły Rybaków Morskich, a w połowie lat 60. trafił do ośrodka szkolenia żeglarskiego Ligi Obrony Kraju w Jastarni.
Później przekazano go w 1970 roku do Centralnego Ośrodka Żeglarstwa Polskiego Związku Żeglarskiego w Trzebieży. Tam z kolei z kilkoma przerwami służył szkoleniu młodzieży przez kolejne prawie pół wieku. Od 1996 roku pływał już pod nową nazwą „Kapitan Głowacki”, upamiętniającą wybitnego popularyzatora żeglarstwa, dziennikarza i prezesa PZŻ Włodzimierza Głowackiego.
W czerwcu 2020 roku jednostka została sprzedana spółce 3Oceans, która zadeklarowała się, że gruntownie wyremontuje żaglowiec. Tak też się stało i przez ostatnie dwa lata na pokładzie „Głowackiego” odbyły się rejsy edukacyjne, rejsy rekreacyjne i morskie przygody, które dla wielu osób były początkiem czegoś niezwykłego. W taki oto sposób historia słynnego żaglowca nadal się pisze.
