< Powrót
13
września 2019
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Stow. Polacy Dookoła Świata
kalisia
Tak wyglądał wrak „Kalisii” przed renowacją.

Kolejny etap remontu „Kalisii” rozpocznie się jesienią

W grudniu 2017 grupa zapaleńców ze Stowarzyszenia Polacy Dookoła Świata rozpoczęła prace renowacyjne przy wraku jachtu „Kalisia”. Na pokładzie tej jednostki w latach 80. żeglarze z głębi Polski mogli wypływać w morze.

Do dziś „Kalisię” darzą szczególnym sentymentem żeglarze z Kalisza i okolic, bo właśnie dla nich ten jacht został zbudowany. Niestety, z czasem utrzymanie łódki z budżetu państwa przestało się opłacać, a po latach jacht popadł w ruinę. Dawny blask i funkcjonalność postanowił przywrócić mu kaliski żeglarz Bartek Czarciński, znany z próby samotnego opłynięcia świata, jaką podjął w 2016 roku na jachcie „Perła”.

Z nadejściem jesieni rozpocznie się kolejny etap prac przy wraku. Jaki plan napraw mają kaliszanie na najbliższe miesiące?

– Postępy w pracach są, ale na miarę naszych możliwości – wyjaśnia Bartek Czarciński. – Ze względu na inne obowiązki, prace renowacyjne przy „Kalisii” prowadzimy od października do lutego. Poprzednią zimę zakończyliśmy stuprocentową naprawą lewej burty, która najbardziej ucierpiała na przestrzeni lat. Częściowo naprawiliśmy też prawą burtę. Całe wnętrze jest zdemontowane.

Ekipie stowarzyszenia udało się już zebrać materiały niezbędne do przeprowadzenia kolejnego etapu remontu, który niebawem się rozpocznie. Dzięki uprzejmości Muzeum Morskiego w Szczecinie udało się też pozyskać większość niezbędnych rysunków z dokumentacji. To właśnie do muzeum trafiły wszystkie dokumenty ze stoczni jachtowej.

– Pracownicy muzeum pomagają nam bardzo w poszukiwaniu interesujących nas materiałów – mówi Bartek. – Po zabudowie nowych grodzi i kokpitu, rozpocznie się demontaż nadbudówki, która posłuży za model do wykonania całkowicie nowej. Następnie kadłub zostanie odwrócony i rozpocznie się naprawa dna, ale to już zupełnie inna historia. Naprawa kadłuba o poszyciu diagonalnym to bardzo czasochłonny proces, jeśli się chce zrobić to dokładnie i mocno. Tym bardziej, ze po zdjęciu wielu warstw farb i oczyszczeniu kadłuba ujawniły się dodatkowe miejsca do naprawy. Jakość materiałów używanych w tamtych latach nie była najwyższa. Za to klej użyty do klejenia oblotów jest nadal wytrzymały i oprócz uszkodzeń mechanicznych nie spotykamy rozwarstwień obłogów. Obecnie do klejenia nowych warstw używamy żywic epoksydowych.

„Kalisia” -morski jacht typu Taurus, powstał w 1979 roku dla województwa kaliskiego. Cumująca w Świnoujściu jednostka pozwoliła żeglarzom z głębi Polski na poznanie uroków pływania po morzu. W sumie przez jego pokład przewinęło się około 1000 osób. Niestety, w latach 80. okazało się, że władze nie chcą finansować utrzymania jachtu i jednostka trafiła do Kaliskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. To był jednak dopiero początek zmian – w 1989 roku „Kalisia” została przekazana do Yacht Klubu Polski Kalisz, a na początku lat 90. trafiła w prywatne ręce. Jacht wciąż nie miał jednak szczęścia – przewrócił się na niego dźwig, planowano przerobić go na łódkę śródlądową, a podczas „renowacji” ubytki łatano gipsem. Dwa lata temu Bartek Czarciński wypatrzył zrujnowany jacht na aukcji internetowej. Postanowił wykupić go i uratować. Postępy można śledzić na stronie PolacyDookołaŚwiata.pl.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ