Korsarze z Hanoweru przyjaźni dla polskich żeglarzy
Prowadzą żeglarską działalność w Dolnej Saksonii od 2010 roku. Okazuje się, że w Hanowerze od 15 lat funkcjonuje prowadzony przez Polaków klub żeglarski „Korsarze Żeglarska Brać”. To kolejny kraj, w którym polonijni żeglarze tworzą przystań dla naszych rodaków.
Pomimo kilkuletniej już działalności, „Korsarze Żeglarska Brać” w Hanowerze zostali zarejestrowani w Niemczech dopiero w 2016 roku. Polsko-niemiecki klub został oficjalnie wpisany w struktury polonijnych organizacji żeglarskich w tym kraju. Jego aktywność i otwartość sprawia, że jest to świetne miejsce zarówno dla żeglarskich hobbystów, jak i pasjonatów. A wszystko zaczęło się od rejsów rzekami Europy.
– W latach 2002-2015 zorganizowaliśmy z kolegą aktywność o nazwie „Rejs majowy”, w ramach której pływaliśmy rzekami Europy – mówi Robert Kamiński, komandor i założyciel klubu. – W pierwszy rejs popłynęliśmy Wisłą do Gdańska, był też taki ze Szczecina do Berlina i zazwyczaj trasa liczyła około 1000 kilometrów. Któregoś dnia wymyśliliśmy rejs Dunajem. Płynąc nim, dotarliśmy do Wiednia, gdzie zauważyliśmy baner z ogłoszeniem o polonijnych mistrzostwach świata w żeglarstwie. I to był ten moment, kiedy zdałem sobie sprawę, że brakuje mi żeglarstwa w Niemczech, tym bardziej, że pochodzę z Mazur. Następnie spotkałem osobę, która zajmowała się sportową polonią na Węgrzech i po wspólnej rozmowie na temat żeglarstwa powiedziała mi, że skoro chciałbym mieć takie miejsce w Niemczech, to żebym sam je stworzył. Po powrocie do Hanoweru przedstawiłem swoją wizję znajomym i zaczęliśmy działalność, która trwa do dzisiaj.
Klubowicze rozsiani po różnych krajach
Korsarze regularnie organizują sezonowe żeglowanie oraz różnego rodzaju imprezy integracyjne. Część ich aktywności jest możliwa do obserwowania w mediach społecznościowych. Najważniejszą aktywnością klubu jest regularne żeglowanie. Co jakiś czas zmienia się skład osobowy klubowiczów, ale nie liczy on maksymalnie do 20 osób.
– Mamy nietypowy model działania klubu, ponieważ część członków mieszka w Niemczech, ale niektórzy przebywają na stałe w innych krajach – tłumaczy nasz rozmówca. – Jeden z naszych członków mieszka na Mazurach, inny w województwie lubuskim, czy z kolei 80-letni kapitan w Danii. Są jednak bardzo mobilni. Działalność naszego klubu opiera się ogólnie w dużej mierze na mobilności. Spotykamy się na różnych imprezach więc takie porozrzucanie po świecie zupełnie nam nie przeszkadza.
Aktywności na jachtach z Polski
Klub propaguje żeglarstwo także na jachtach 2020. Jest to jacht szkoleniowo-regatowy, odpowiedni do powszechnej nauki żeglowania od podstaw dla dzieci i młodzieży. Polish International Yacht Club „Korsarze Żeglarska Brać” zorganizował nawet w dniach 1 oraz 6 czerwca żeglarskie dni otwarte z wykorzystaniem jachtów 2020.

Dni otwarte w Hanowerze. Fot. Korsarze Żeglarska Brać e.V. Hannover/Facebook
W pobliżu Hanoweru uczestnicy mogli spróbować swoich sił na tej jednostce i zapoznać się z jej możliwościami. Podczas dni otwartych odbyły się także spotkania z doświadczonymi żeglarzami, miały miejsce opowieści z pokładu czy też wprowadzenie do podstaw żeglarstwa.
– Podczas tych dni zależało nam na tym, żeby nawet ludzie, którzy nie mieli wcześniej styczności z żeglarstwem, mogli doświadczyć wody, zapoznać się z jachtem żaglowym czy poznać sam klub – tłumaczy komandor Korsarzy. – W Hanowerze jest bardzo duża polonia, ale ludzie często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że tutaj dzieje się coś takiego. W związku z tym staramy się zainteresować polską społeczność aktywnością wodną. Co prawda na razie nie prowadzimy oficjalnych kursów żeglarskich, ale mamy w planach zorganizowania kursów szkolenia młodzieży. Obecnie staramy się na razie zapoznawać z żeglarstwem i pokazywać na czym polega specyfika oraz piękno tej aktywności.
Z Hanoweru w świat
Oficjalna nazwa i profil działalności – „Klub żeglarski, aktywnie spędzający czas w przedziwnych okolicznościach na wszelkich rodzajach wód” – wskazują na uniwersalny, otwarty charakter klubu, gotowego żeglować po różnych akwenach, nie tylko w okolicach Hanoweru. To miasto jest dla klubowiczów jedynie taką domową przystanią, ale regularnie biorą oni udział w przeróżnych imprezach.
– Byliśmy niedawno w Chorwacji na regatach z okazji 100-ecia Yacht Klubu Polski, zorganizowanych przez YKP Białystok oraz YKP Londyn – mówi Kamiński. – Zaraz wyjeżdżamy do Gdyni na VI Światowe Polonijne Mistrzostwa Żeglarskie więc pożeglujemy na wodach Zatoki Gdańskiej. Mamy też zaplanowany udział w innych imprezach w późniejszym czasie i sami jedną z nich zorganizujemy, co pokazuje, że jesteśmy dość aktywni.


