Kronika z podróży do Ameryki Południowej
W 1978 roku gdańscy harcerze zorganizowali wyprawę do Ameryki Południowej na jachcie „Alf”. Trwający 16 miesięcy rejs, podczas którego pokonano blisko 25 000 mil morskich został uwieczniony w kronice, …
Alf 1979 album Ryszard WojnowskiW 1978 roku gdańscy harcerze zorganizowali wyprawę do Ameryki Południowej na jachcie „Alf”. Trwający 16 miesięcy rejs, podczas którego pokonano blisko 25 000 mil morskich został uwieczniony w kronice, którą prowadzili członkowie załogi. Kroniki niezwykłej, bo uzupełnianej do dzisiaj.
Pomysł na wyprawę do Ameryki Południowej narodził się w drugiej połowie lat 70. w Gdańskiej Chorągwi ZHP. Była to kolejna inicjatywa harcerzy, którzy w tym czasie mieli na swoim koncie zrealizowane rejsy m.in. do Murmańska, Odessy i wokół Afryki. Opłynięcie Ameryki Południowej miało być kolejnym cennym doświadczeniem – żeglarze musieli nie tylko dwukrotnie pokonać Atlantyk, ale i groźny przylądek Horn.
Reklama · Muzeum Żeglarstwa PomorskiegoTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Harcerze mieli możliwość organizowania dalekich rejsów dzięki zakupowi w 1969 roku stalowego jachtu „Alf”. Dwumasztowa, stalowa jednostka o długości blisko 14 metrów była jednym z pierwszych egzemplarzy słynnej konstrukcji J-80 Henryka Kujawy i Józefa Szymańskiego, doskonale nadającej się do żeglowania w trudnych warunkach.
Rozpoczęty 25 czerwca 1978 roku rejs wokół Ameryki Południowej został podzielony na dwa etapy. W pierwszym załoga, w skład której wchodzili Henryk Konderla, Andrzej Ukleja, Elżbieta Goralska, Jerzy Kisner, Mirosław Stenka, Katarzyna Polańska, Janusz Manasterski i Zdzisław Zieliński, miała doprowadzić jacht z Gdyni do Algieru, płynąc przez Wyspy Brytyjskie, w tym szkocki Kanał Kaledoński i jezioro Loch Ness. W drugim załoga – Maciej Zaraziński, Andrzej Ukleja, Adam Celarek, Ryszard Sakowicz, Jerzy Beer, Ryszard Wojnowski i Lech Romanowski – planowała dopłynąć do Rio de Janeiro i Polskiej Stacji Antarktycznej PAN im. Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego, opłynąć Horn, odwiedzić Peru, przez Kanał Panamski udać się do Hawany na XI Światowy Festiwal Studentów i Młodzieży na Kubie, i stamtąd wrócić do Polski.
W pierwszym etapie harcerze zgodnie z planem dopłynęli do Algieru, gdzie nastąpiła wymiana załogi. Dalszy rejs pod dowództwem Macieja Zarazińskiego z początku układał się dobrze – żeglarze bez problemów pokonali Atlantyk i zostali gorąco przywitani przez brazylijską i argentyńską Polonię w Rio de Janeiro i Buenos Aires. Niestety podczas rejsu do Ushuai w Ziemi Ognistej doszło do wypadku…
Reklama · Muzeum Żeglarstwa PomorskiegoPromuj swoją markęSprawdź ofertę →– Podczas sztormu wiatr nas przewrócił i „Alf” złamał maszt – wspomina Ryszard Wojnowski, żeglarz polarny biorący udział w wyprawie. – Co gorsza jacht dryfował na skały. Szczęśliwie udało nam się na krótko odpalić silnik za pomocą kabli i wypłynąć dalej na ocean.
Dzięki pomocy władz argentyńskich „Alf” otrzymał nowy maszt, ale żeglarze musieli zmienić plany i przez Bermudy wrócić do Polski. 30 listopada 1979 roku harcerze zawinęli do Pucka – po rejsie trwającym 16 miesięcy i po pokonaniu blisko 25 000 mil morskich.
Reklama · Muzeum Żeglarstwa PomorskiegoArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Załoga „Alfa” przez całą wyprawę prowadziła kronikę rejsu, w której zapisywała kolejne przystanki, przygody, anegdoty, wklejała zdjęcia i pocztówki. Było to również miejsce, w którym mogli się wpisać goście i przyjaciele żeglarzy spotkani podczas rejsu. Kronika mieści w sobie m.in. podpisy Holendra Willy’ego de Roos, pierwszego żeglarza, który opłynął obie Ameryki i czeskiego samotnika Richarda Konkolskiego.
Kronika świetnie pokazuje, na jak wielkie wsparcie Polonii mogli liczyć żeglarze. Załoga „Alfa” spotykała się z rodakami nie tylko w tak odległych miastach jak Rio de Janeiro czy Buenos Aires, ale też w angielskim Plymouth. Co ciekawe nie kończy się ona z chwilą dopłynięcia do Pucka – jest wciąż prowadzona i dokumentuje wszystkie rocznicowe spotkania załogi.
Zapraszamy do obejrzenia Kroniki „Alfa”.























