< Powrót
16
kwietnia 2018
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
OCYC
Les Voiles de St. Barth

Les Voiles de St. Barth: Polacy walczyli na Karaibach

Przemysław Tarnacki wraz z załogą Ocean Challenge Yacht Club zajął piąte  miejsce w klasie Maxi 1 w prestiżowych regatach Les Voiles de St. Barth. R-Six Team ze skipperem Robertem Janeckim – był drugi w klasie Offshore Multihull.  Wygrali Amerykanie na jachcie „Proteus”, pokonując załogę Rambler 88.

Regaty odbywały się w dniach 9-14 kwietnia i były kombinacją wyścigów taktycznych i nawigacyjnych wokół karaibskiej wyspy St. Barthelemy. W największej klasie Maxi 1 sklasyfikowano sześć jachtów reprezentujących czołówkę międzynarodowych załóg zawodowych. Żeglarze rywalizowali przy średnim i silnym wietrze, dochodzącym do 26 węzłów.

Dwudziestoosobowa załoga Ocean Challenge Yacht Club płynęła na jachcie „Green Dragon” (Volvo Ocean Race 70), na którym tryumfowała pięć tygodni temu w regatach Commodores Cup i Heineken Regatta na St. Maarten.

– Jestem dumny z mojej załogi! – komentuje skipper załogi Przemysław Tarnacki. – Żegluga na takim jachcie w takich warunkach i z taką konkurencją to zderzenie ze ścianą, z którego wyszliśmy jednak obronną ręką. Pewnie gdyby przydzielono nas do bardziej dla nas właściwej grupy Maxi 2 zajęlibyśmy wyższą lokatę, jednak nie to jest tutaj istotą. Doświadczenie jakie wywozimy z pojedynków z najlepszymi załogami i żeglarzami na świecie jest bezcenne. Myślę, że nikt z członków naszej profesjonalno-amatorskiej załogi nie przypuszczał, że może wykrzesać z siebie tyle siły. Cieszymy się również, że polska bandera i proporzec naszego klubu mógł powiewać w porcie Gustavia w tak elitarnym gronie pełnym żeglarzy z Pucharu Ameryki czy regat Volvo Ocean Race. Przed nami sezon europejski, który rozpoczniemy w połowie czerwca od słynnych regat Giraglia Rolex Cup w St. Tropez’.

Nasza druga załoga starująca w Les Voiles de St. Barth R-Six Team ze skipperem Robertem Janeckim – zajęła drugie miejsce w klasie Offshore Multihull, wśród sześciu startujących załóg.

Wyniki

PODZIEL SIĘ OPINIĄ

Błękitna szkoła