< Powrót
27
lipca 2016
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Autor nieznany/W. Głowacki, Dzieje Polskiego Żeglarstwa
Polska reprezentacja na Igrzyska Olimpijskie w Amsterdamie w 1928 roku. Od lewej Adam Wolff, Ludwik Szwykowski – prezes Polskiego Związku Żeglarskiego i kierownik ekipy oraz Władysław Krzyżanowski.

Losy polskich olimpijczyków – klasy przedwojenne i Laser

Za dziewięć dni rozpoczną się igrzyska olimpijskie. Po raz piąty reprezentant Polski wystąpi na nich na Laserze. Sprawdzamy, co się dzieje u naszych olimpijczyków w tej klasie oraz przypominamy żeglarzy, którzy w latach 20. i 30. startowali na igrzyskach.

Polska po raz pierwszy wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w 1924 roku, w Paryżu. W ramach przygotowań utworzona została narodowa federacja – Polski Związek Żeglarski, a na Jeziorze Charzykowskim zorganizowano regaty, które miały wyłonić naszego reprezentanta. W rywalizacji najlepszy okazał się Edward Bryzemejster, żeglarz z Wojskowego Klubu Wioślarskiego w Warszawie, który pokonał m.in. prezesa i wiceprezesa PZŻ – Józefa Klejnot-Turskiego i Otto Weilanda. Bryzemejster na igrzyskach w Paryżu wystartował na jednoosobowym monotypie i uplasował się w grupie 9-15.

Był pionierem żeglarstwa w Warszawie, wraz z Mikołajem Osińskim stworzył jego podstawy w Wojskowym Klubie Wioślarskim. Inżynier-szkutnik z wykształcenia. Urodził się 15 kwietnia 1877 roku. Po powrocie z Paryża nie stracił zainteresowania żeglarstwem, choć już się nie ścigał.  W latach 20. prowadził wytwórnię łodzi sportowych, a w 30. handlował motorami do łodzi. W 1939 roku był przedstawicielem amerykańskiej firmy motoryzacyjnej Kermath Manufacturing. Podczas II wojny światowej Edward Bryzemejster został deportowany do III Rzeszy. Po jej zakończeniu pozostał w Niemczech. Nie jest znana data jego śmierci.

Cztery lata później, w Amsterdamie, w klasie Dinghy 12-stóp wystartowało dwóch polskich zawodników. Pierwszym był Władysław Krzyżanowski, urodzony 12 sierpnia 1905 roku w Mińsku, żeglarz z Akademickiego Związku Sportowego w Warszawie oraz Wojskowego Yacht Clubu Warszawa. Niestety zachowało się o nim niewiele informacji. W wojnie obronnej Polski 1939 r. służył jako kanonier w 2 pułku artylerii ciężkiej. Jak informuje jego kartoteka jeniecka, po pojmaniu przebywał w Stalagu II-A, z którego został zwolniony jako robotnik fizyczny 19 listopada 1940 roku. W Armii Krajowej, pod pseudonimem „Henryk”, w randzie podporucznika, służył w VI Obwodzie Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej. Jego późniejsze losy są nieznane. Zmarł w Warszawie 15 sierpnia 1985 roku.

Rezerwowym zawodnikiem na igrzyskach w Amsterdamie był Adam Wolff. Za sterem monotypu usiadł już w drugim wyścigu, po niesatysfakcjonującym występie Krzyżanowskiego (8 miejsce). Wystartował w trzech biegach, a Polska zajęła ostatecznie 17 miejsce. Urodził się 14 sierpnia 1899 r. w Warszawie. Żeglować zaczął jeszcze przed I wojną światową, u dziadka w Sopocie. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości związany był z harcerstwem i warszawskim Akademickim Związkiem Sportowym. Był też współzałożycielem Polskiego Związku Żeglarskiego.

Po igrzyskach pozostał aktywny w życiu żeglarskim – w latach 30. zasiadał w Zarządzie PZŻ i był instruktorem na obozach żeglarskich. Po II wojnie światowej sprawował funkcję delegata PZŻ w Małopolsce, na Górnym Śląsku i Opolszczyźnie, i do końca lat 60. pracował na rzecz żeglarstwa. Zawodową pasją Adama Wolffa była historia i archiwistyka – pracował w Archiwum Głównym Akt Dawnych i w Polskiej Akademii Nauk, od 1954 roku jako profesor nadzwyczajny. Zmarł 7 lutego 1984 roku w Warszawie.

Reprezentantów na Igrzyska Olimpijskie w Kilonii w 1936 roku w jednoosobowej klasie olimpijskiej wyłonił dziesięciodniowy obóz w Pucku. W regatach eliminacyjnych najlepszy okazał się urodzony 15 czerwca 1915 roku w Chabarowsku Leon Jensz, zawodnik Yacht Klubu Polski. Po dobrych występach na igrzyskach (18 miejsce Polski) nie stracił kontaktu z żeglarstwem – podczas II wojny światowej był jednym z organizatorów konspiracyjnego życia żeglarskiego w okupowanej Warszawie. Po wojnie zaangażował się w działania Polskiego Związku Żeglarskiego, polskiej YMCA i Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego. W latach 1948-1949 przetrzymywany był przez Urząd Bezpieczeństwa w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. W 1953 roku założył warsztat szkutniczy, a w latach 60. pracował w Wytwórni Filmowej „Czołówka”. Zmarł 16 maja 1992 roku w Warszawie.

W dwóch wyścigach w Kilonii, jako rezerwowy zawodnik wystąpił urodzony 1 września 1911 roku w Warszawie Jerzy Dzięcioł z Oficerskiego Yacht Klubu, który w eliminacjach w Pucku zajął drugie miejsce. Po powrocie z Kilonii, gdzie wystartował w dwóch wyścigach, wciąż pływał. Podczas II wojny światowej służył w wywiadzie w Londynie, na Bałkanach i na Bliskim Wschodzie. Po 1945 roku nie wrócił do Polski – pracował jako inżynier w Kolumbii Brytyjskiej – prowincji Kanady. Zmarł 24 sierpnia 2014 roku w kanadyjskim miasteczku Delta.

Klasa Laser jest stosunkowo młoda – skonstruowana została w 1971 roku – i weszła do programu igrzysk olimpijskich w 1996 roku. Cztery lata później, w Sydney, pojawił się nasz pierwszy reprezentant, Maciej Grabowski, który wystąpił również na igrzyskach w Atenach w 2004 roku i Pekinie w 2008 roku. Zajął na nich miejsca – odpowiednio – 7, 11 i 16.

Urodzony 2 marca 1978 roku w Gdyni Grabowski, żeglować uczył się w MKŻ Arka Gdynia, pod okiem komandora Andrzeja Lutomskiego. Choć dość wcześnie zaczął odnosić sukcesy – w 1995 roku zajął ósme miejsce na Mistrzostwach Europy Juniorów – nie planował swojej drogi zawodowej wiązać z żeglarstwem.

– Na początku liceum miałem sprecyzowane plany, chciałem zostać prawnikiem – opowiada Maciej Grabowski. – W klasie maturalnej zacząłem myśleć o kierunkach ekonomicznych i wybrałem finanse i bankowość na Uniwersytecie Gdańskim. Wybór takiego kierunku nie był przypadkowy, bo moim sponsorem przed igrzyskami w Sydney było Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych.

Maciej Grabowski pracuje obecnie w firmie swojego ojca, ale nie porzucił żeglarstwa – wciąż startuje w regatach jako zawodnik, a jako trener przygotowuje do Igrzysk Olimpijskich w Rio Kacpra Ziemińskiego. Grabowski prowadzi również skierowany do uczniów program popularyzacji żeglarstwa „Gdynia na Fali”.

– Staram się być w miarę możliwości aktywny sportowo, choć oczywiście nie zajmuję się żeglarstwem przez 300 dni w roku, jak kiedyś – tłumaczy. – W sezonie 2015 wygrałem dwie imprezy Pucharu Polski, minimalnie przegrałem złoty medal podczas regat Pucharu Europy w holenderskim Hoorn, a na mistrzostwach Polski zająłem czwarte miejsce. Oprócz tego wygrałem zdecydowanie Mistrzostwa Europy Masters w klasie Laser, co dowodzi, że sezon był generalnie udany. No i nie tylko nie wykluczam, ale wręcz planuję wystartować w polskich eliminacjach do igrzysk w 2020 roku w Tokio.

Maciej Grabowski mieszka w Gdyni z żoną i dwoma synami.

Pierwszą polską olimpijką w klasie Laser Radial była urodzona 12 sierpnia 1980 r. w Warszawie Katarzyna Deberny (z domu Szotyńska). Żeglarka wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, gdzie zajęła dziewiąte miejsce. Karierę zakończyła cztery lata później, ale nie przestała pływać.

– W 2014 roku zdobyłam srebrny medal na Mistrzostwach Polski w klasie Laser Radial – opowiada Deberny. – W tym roku planuję przygotować się do Mistrzostw Polski Masters w klasie Laser Radial. Żeglarstwo wyczynowe jest dla mnie odskocznią od dnia codziennego.

Wkrótce po zakończeniu kariery żeglarka zaczęła pracować w Polskim Komitecie Olimpijskim, z którym współpracowała już wcześniej pisząc artykuły i prowadząc zajęcia z młodzieżą. W ramach obowiązków bierze udział w przygotowywaniu publikacji książkowych, czasopism oraz prowadzeniu zajęć edukacyjnych, dotyczących sportu i ruchu olimpijskiego. Jak sama mówi, doświadczenia z Pekinu bardzo jej się przydają – o wartościach olimpijskich może mówić z serca. Mieszka wraz z mężem i dwójką dzieci w Warszawie.

Na igrzyskach w Londynie w 2012 roku 22 miejsce w klasie Laser Radial zajęła urodzona w stolicy 14 września 1990 roku Anna Weinzieher. Wychowanka warszawskich klubów – YKP, Mos 2, Spójni i AZS Uniwersytetu Warszawskiego, w zeszłym roku zakończyła karierę sportową. Pracuje w stolicy jako trener.

– Moją życiową ścieżkę w dużej mierze zdefiniowały wybrane przeze mnie studia – wydział rehabilitacji na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego – opowiada Weinzieher. – W międzyczasie miałam przyjemność prowadzenia kilku zgrupowań dzieci i młodzieży. Ponieważ wiedziałam, że praca trenera żeglarstwa w Polsce to bardzo ciężki kawałek chleba, po zakończonej karierze nie zdecydowałam się na stałą współpracę z klubem. Uczę żeglarstwa w weekendy, na co dzień jestem trenerem na siłowni.

Udział w igrzyskach olimpijskich był dla Anny Weinzieher cennym doświadczeniem, które procentuje w pracy w żeglarstwie, ale nie przydał się, kiedy postanowiła zostać trenerem na siłowni. Musiała przejść taką samą rekrutację jak wszyscy, poprowadzić trening i napisać test z anatomii.

W Londynie w 2012 roku w klasie Laser wystartował również tegoroczny olimpijczyk, Kacper Ziemiński. Urodzony 4 listopada 1990 roku w Więcborku sportowiec, przygodę z żeglarstwem rozpoczął w wieku 7 lat od Cadeta. Jako załogant Patryka Piaseckiego w klasie 470 wystartował w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, zajmując 19 miejsce. Później zmienił klasę na Laser Standard, w której rywalizował w Londynie (17 miejsce na 49 startujących), a w tym roku wystartuje w Rio de Janeiro. Jest reprezentantem klubu SEJK Pogoń Szczecin. Mieszka w Sępólnie Krajeńskim z żoną i synkiem.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ