< Powrót
3
sierpnia 2021
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Sailing Energy / World Sailing
Mateusz Kusznierewicz
Zwycięzcy w klasie Finn, od lewej: Hiszpan Joan Cardona Mendez, Giles Scott z Wielkiej Brytanii i podopieczny Mateusza Kusznierewicza, Węgier Zsombor Berecz.

Mateusz Kusznierewicz doprowadził Węgra do medalu igrzysk w Tokio

Wicemistrzem olimpijskim w klasie Finn podczas igrzysk w Tokio został Zsombor Berecz. Trenerem, który doprowadził Węgra do pierwszego w karierze medalu w najważniejszej sportowej imprezie czterolecia jest złoty i brązowy medalista olimpijski, Polak, Mateusz Kusznierewicz. 

Żaden polski szkoleniowiec żeglarstwa nie może pochwalić się tym, że sam zdobywał medale olimpijskie, a później przyczynił się do sukcesu innego zawodnika.

– Zsombor poprosił mnie o pomoc w zdobyciu medalu olimpijskiego w Tokio mniej więcej na rok przed pierwotną datą tych zawodów, więc współpracujemy już około dwa lata – powiedział po wyścigu medalowym Mateusz Kusznierewicz. – Jest on bardzo świadomym zawodnikiem, dzięki czemu ja też mogłem się od niego wiele nauczyć. Nie zamierzam być zawodowym trenerem, ale to doświadczenie jest fantastyczne. Cieszymy się z tego upragnionego medalu. To była ciężka walka. W dzisiejszych czasach bardzo trudno zdobyć medal i pomimo że celowaliśmy w złoto, jesteśmy przeszczęśliwi. Wiedzieliśmy, że mamy bardzo mocnych rywali, którzy do samego końca liczyli się w walce o olimpijskie podium. Włożyliśmy ogrom pracy w to, żeby osiągnąć nasz cel.

Olimpijską rywalizację w klasie Finn wygrał Giles Scott z Wielkiej Brytanii, który powtórzył wyczyn z igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 roku. Brytyjczyk triumfował w sześciu z jedenastu biegów. Dla porównania Berecz tylko raz minął linię mety jako pierwszy, w wyścigu medalowym. Poza tym jedynie dwa razy wpływał na metę jako drugi, ale za to jego najgorszym miejscem w zawodach olimpijskich było dziewiąte. Tym samym 35-latek, zdobywając srebrny medal, potwierdził starą żeglarską zasadę, że w regatach kluczową rolę odgrywa regularne pływanie w czołówce i unikanie wpadek.

Na najniższym stopniu podium stanął aktualny wicemistrz świata, Hiszpan Joan Cardona Mendez.

Polak jest trenerem Węgra, ale nie zapomina o rodaczkach, Agnieszce Skrzypulec oraz Jolancie Ogar, które przed środowym wyścigiem medalowym zajmują trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie 470 i mają duże szanse na olimpijski medal.

– Teraz się cieszymy, ale jutro będę sercem z naszymi dziewczynami, którym będę kibicował z całych sił, aby zdobyły upragniony medal – przyznał utytułowany żeglarz.

Warto wspomnieć, że polskim trenerem, który także cieszył się w Tokio z medalu w żeglarstwie jest Piotr Wojewski. Jego podopieczna, Dunka Anne-Marie Rindom została mistrzynią olimpijską w klasie Laser Radial.

Księżniczki Zofii

Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki w Star Sailors League.
Fot. Marc Rouiller

Mateusz Kusznierewicz to najbardziej utytułowany w historii polski żeglarz sportowy. Zaczął uprawiać żeglarstwo w wieku 9 lat w Yacht Klubie Polski w Warszawie, początkowo żeglując na jachcie klasy Optimist. Jego pierwszym znaczącym sukcesem na arenie międzynarodowej było mistrzostwo świata juniorów w klasie OK-Dinghy, wywalczone w 1990 roku.

W 1992 roku rozpoczął starty w klasie Finn i to w niej odnosił największe sukcesy. Zdobył złoty medal olimpijski podczas igrzysk w Atlancie w 1996 roku, a następnie brązowy w Atenach w 2004 roku.

Ponadto Polak jest dwukrotnym, indywidualnym mistrzem świata (1998, 2000) i Europy (2000, 2004). Trzy razy cieszył się zarówno ze srebrnego medalu mistrzotw globu (1999, 2001, 2002), jak i mistrzostw Starego Kontynentu (1996, 1999, 2003).

Od 2005 roku Kusznierewicz rywalizował w klasie Star i wraz z Dominikiem Życkim sięgnął w 2008 roku po mistrzostwo świata. Ten sukces powtórzył jeszcze jedenaście lat później. Dołożył do tego jeden złoty (2012) i dwa srebrne medale (2010, 2011) mistrzostw Europy. Po igrzyskach olimpijskich w Londynie w 2012 roku Polak zakończył karierę olimpijską.

Z kolei w kraju nikt tyle razy co on nie wygrywał mistrzostw Polski. 46-latek zrobił to aż dziesięciokrotnie.

Zsombor Berecz

Zsombor Berecz podczas rywalizacji na igrzyskach w Tokio. Fot. Sailing Energy / World Sailing

Zsombor Berecz urodził się 26 kwietnia 1986 roku w Budapeszcie. Od 2005 do 2012 roku startował w klasie Laser Standard i w tej konkurencji rywalizował podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku (29. miejsce) oraz w Londynie w 2012 roku (21. pozycja). Start w tej drugiej imprezie był jego ostatnim na Laserze.

W swoich pierwszych zawodach w klasie Finn był 18. i miało to miejsce w marcu 2013 roku, podczas Pucharu Świata w Palma de Mallorca.

Węgierski żeglarz pierwszy medal na międzynarodowej imprezie zdobył w 2016 roku, zostając wicemistrzem Europy. To był dla niego przełomowy rok, ponieważ od tamtego momentu regularnie staje na podium najważniejszych imprez. Srebro mistrzostw Starego Kontynentu powtórzył jeszcze trzy lata później, a w roku 2020 i 2021 stawał już na najwyższym stopniu podium.

Ponadto w 2018 roku został mistrzem świata, a rok później ukończył zmagania na trzeciej pozycji. Teraz dodał do tego pierwszy w karierze medal olimpijski, osiągając największy dotychczasowy sukces. I to w wieku 35 lat. Patrząc na jego ostatnie wyniki, wydaje się, że Węgier nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ