Mateusz Kusznierewicz: żeglarze zdobędą przynajmniej dwa medale
Mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz wierzy, że nasi kadrowicze przywiozą z Rio de Janeiro przynajmniej dwa medale. – Mam nadzieję, że to ostatnie dni, kiedy jestem jedynym polskim żeglarzem …
Kusznierewicz blek wst 2015 Glowala 038Mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz wierzy, że nasi kadrowicze przywiozą z Rio de Janeiro przynajmniej dwa medale.
– Mam nadzieję, że to ostatnie dni, kiedy jestem jedynym polskim żeglarzem ze złotem igrzysk – mówi.
Dwadzieścia lat temu, 2 sierpnia 1996 roku w Atlancie, a dokładniej w Savannah, został zwycięzcą rywalizacji w klasie Finn. Jak przyznał, odlicza godziny do tego, aby któryś z kolegów powtórzył sukces.
– Czuję, że nie przyjdzie mi długo czekać, bowiem jest duża szansa, że nasi żeglarze wrócą nie tylko ze złotem, ale w sumie zdobędą dwa, a nawet trzy medale – ocenia.
Na podium deskowej klasy RS:X widzi trzykrotnego mistrza świata Piotra Myszkę (AZS AWFiS Gdańsk) oraz mistrzynię globu Małgorzatę Białecką (Sopocki Klub Żeglarski). Medalowe nadzieje pokłada w kolejnych reprezentantach. W klasie 470 wystartują Irmina Mrózek Gliszczynska (Chojnicki Klub Żeglarski) z Agnieszką Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin), jej klubowy kolega Kacper Ziemiński w Laserze, a w klasie 49er Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim (obaj AZS AWFiS Gdańsk).
– Szykują się wielkie emocje, a dla mnie igrzyska to będzie szczególny czas – dodaje Kusznierewicz. – Z całego serca już kibicuję rodakom i… lekarz przepisał mi tabletki oraz polecił, abym teraz nieco wyluzował.
ReklamaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Brązowy medalista igrzysk Ateny 2004 wspomniał, że zdarza mu się wracać myślami do olimpijskich sukcesów.
– Ostatnio wpadło mi w ręce zdjęcie z 27 lipca 1996 roku, kiedy na półmetku regat objąłem prowadzenie i nie oddałem go do końca – opowiada. – A takiej chwili, jak Mazurek Dąbrowskiego, usłyszany 2 sierpnia nie zapomina się do końca życia.
Podkreślił, że najwięcej znaczył dla niego fakt, że w zawodach najwyższej rangi pokonał sportowców takich żeglarskich potęg, jak Australia, Wielka Brytania, Włochy czy USA, a także, że nie był „gwiazdą jednego wieczoru”.
– Zdobywając w Atenach brąz, a w Sydney i Londynie czwartym miejscem ocierając się o podium, pokazałem że nie jestem zawodnikiem jednych igrzysk i właśnie to w swojej karierze doceniam najbardziej – powiedział Kusznierewicz, zdobywca sześciu medali mistrzostw świata i ośmiu Europy w klasach Finn oraz Star (z Dominikiem Życkim).
Od czasu zakończenia kariery prowadzi intensywne życie zawodowe, a dla przyjemności gra w golfa. W sobotę na polu Sierra GC pod Wejherowem rywalizował w Deutsche Bank Polish Masters, zajmując 14. miejsce w turnieju popularnej serii rozgrywek dla amatorów.
– Nie oczekuję tutaj spektakularnych wyników, bowiem trenuję mało, niektórzy koledzy w tygodniu rozgrywają pewnie tyle 18-dołkowych rund, co ja w roku – podkreśla.
Poza Kusznierewiczem olimpijskie medale w żeglarstwie (brązowe w Londynie) wywalczyli dla Polski deskarze w klasie RS:X – Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński.























