< Powrót
6
listopada 2018
Tekst:
Leopold Naskręt
Zdjęcie:
Leopold Naskręt
Zajęcia w Szkole Morskiej

Zajęcia w Szkole Morskiej – młodzież profesjonalnie szkolona

Uczniowie klasy gimnazjalnej III A Szkoły Podstawowej nr 51 w Gdyni, uczestniczący w programie Pomorskiej Szkoły Żeglarstwa i Edukacji Morskiej, wzięli udział w zajęciach Szkoły Morskiej w Gdyni, w profesjonalnym programie szkoleń członków załóg statków morskich obejmującym indywidualne techniki ratunkowe na morzu (ITR).

Gimnazjaliści, włączeni do międzynarodowej grupy zawodowych marynarzy, musieli na starcie pokonać barierę językową. Komunikacja, zgodnie z wykładnią IMO, prowadzona była w języku angielskim, zarówno ze strony wykładowców i instruktorów, jak i pomiędzy marynarzami.

Program kursu,  który obejmuje nauczenie skutecznego posługiwania się indywidualnymi i zbiorowymi środkami ratunkowymi, rozróżnianie rodzajów zagrożeń, które mogą wystąpić na statku, lokalizowanie i używanie środków ratunkowych tamże, posługiwanie się pirotechnicznymi środkami sygnałowymi, obsługiwanie radiowych środków wzywania pomocy, zachowanie się w sytuacjach, takich jak opuszczanie statku czy przebywanie w wodzie, w tratwie i łodzi ratunkowej, został dla grupy uczniów odpowiednio zmodyfikowany.

Odwiedzili oni Szkołę Morską w piątek 2 listopada. Zaczęli od wizyty w symulatorze mostka kapitańskiego, gdzie poznali zasady dowodzenia statkiem, obserwacji, określania zagrożeń i obsługi radiowych środków komunikacyjnych wzywania pomocy.

Kolejny punkt to szatnia i sala treningowa.  Każdy uczestnik, pod okiem instruktorów, otrzymał do założenia skafander piankowy i piankowy kombinezon ratowniczy.  W niewygodnych (na lądzie) ubraniach, w kilkuosobowych zespołach, kursanci przećwiczyli procedury zachowań –  łączenie się grupy, opieka nad słabszymi, lokowanie się w tratwie ratunkowej, których głównym celem była integracja zespołu, partnerska współpraca pomiędzy członkami w warunkach niebezpieczeństwa, komunikacja słowna  i niewerbalna.

Następnie uczestnicy kursu zostali przewiezieni na nabrzeże Basenu Prezydenta, gdzie odbyła się „mokra” część zajęć.

Podstawy rzucania kołem ratowniczym do rozbitka w wodzie, sprawdzenie szczelności skafandra i kombinezonu, prawidłowe założenie pasa ratunkowego. Wreszcie skok z wysokiego nabrzeża  do wody. Niełatwe zadanie poprzedzone zostało dokładnym instruktażem i procedurami, do których należało staranne, pionowe pozycjonowanie ciała, zwarcie nóg, ułożenie rąk i utrzymanie pasa ratunkowego, osłonięcie twarzy.

Prowadzący trening instruktorzy, zwracali szczególną uwagę na relacje w grupie. Skok do wody rozpoczyna zawsze najsłabszy z zespołu. Po nim skaczą w odstępach kolejni. Ostatni wykonuje skok dowodzący. Dalsze ćwiczenia to grupowanie się rozbitków w wodzie, przemieszczanie się, zajęcia ze zwodowaną tratwą, wychodzenie  z wody na lonży i wylewanie wody ze skafandra ratowniczego.

Ćwiczenia podsumowali uczniowie.

– Zajęcie ciekawe i wyczerpujące dla niewprawionych – mówi Krzysztof, uczeń III A. – Mój angielski okazał się potrzebny i nie miałem problemu ze zrozumieniem wykładowcy. Zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo potrzebna jest integracja w zespole, współpraca i wzajemna komunikacja w warunkach zagrożenia.

– Bardzo lubię sporty ekstremalne – dodaje Kacper, też uczeń klasy gimnazjalnej. – ITR-y to jeszcze jedno wyzwanie. Uważam, że każdy uczeń szkoły średniej powinien choć raz w życiu wziąć udział w takich ćwiczeniach.  Przeżycia i emocje, których doświadczyłem i które pewnie  towarzyszą rozbitkom, pozwalają spojrzeć na sprawy bezpieczeństwa i zagrożeń nie tylko na wodzie,  z dystansem i wyobraźnią.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ