< Powrót
11
sierpnia 2019
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
załóg dwuosobowych
Do wspólnej fotografii uczestników regat dołączyli turyści przyglądający się ceremonii zakończenia mistrzostw.

MŻMP ORC załóg dwuosobowych 2019 przeszły do historii

Jakub Marjański i Artur Burdziej (AKM Gdańsk) na jachcie „Busy Lizzy” zwyciężyli w Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski ORC załóg dwuosobowych, które 11 sierpnia zakończyły się w Sopocie.

– Mamy bardzo dużą satysfakcję po tych regatach – powiedział Żeglarskiemu.info Jakub Marjański po ceremonii zakończenia mistrzostw. – Stawka była wyrównana. Zajęliśmy, w zależności od wyścigu, pierwsze, drugie i trzecie miejsce. Ostatecznie jednak wygraliśmy i czujemy się super! Wszystko ułożyło się po naszej myśli, a ja w załodze miałem świetnego coskippera. Zgraliśmy się dość szybko.

Tym coskipperem był Artur Burdziej, który z Jakubem Marjańskim płynął po raz pierwszy w regatach załóg dwuosobowych.

Kuba Marjański i Artur Burdzej.

Kuba Marjański i Artur Burdziej.

Po raz pierwszy mieli także okazję płynąć wspólnie zwycięzcy wyścigu długiego, Michał Śliwa i Artur Skrzyszowski startujący na jachcie „Barakam”.

– Pogoda była dla naszego jachtu idealna, średnio- i silnowiatrowa, a wyścig długi miał elementy ciszy, więc było sporo zagwozdek taktycznych do rozstrzygnięcia – relacjonował Artur Skrzyszowski. – Tendencję w regatach mieliśmy wzrostową, bo od miejsca piątego, przez trzecie, do pierwszego. Bardzo cieszy nas wygrany wyścig długi. Tym bardziej, że po raz pierwszy płynąłem w załodze dwuosobowej. Dotąd miałem doświadczenie z pływania w liczniejszych załogach.

Michał Śliwa jest zwolennikiem formatu dwuosobowego z kilku powodów.

– Po pierwsze, wystarczy zebrać dwie osoby, nie trzeba szukać sześciu, czy więcej osób – wyliczał plusy pływania w duecie. – Poza tym to jest pływanie trochę solo, bo na długich dystansach, kiedy jeden śpi, drugi musi radzić sobie samodzielnie. Jest trochę trudniej, ale za to emocji jest więcej. W takim przypadku, jak nasz, kiedy płynęliśmy razem po raz pierwszy, konieczne było szybkie dotarcie się. Nam się udało.

Od lewej: Aleksander Nebelski, Michał Śliwa, Artur Skrzyszowski, Bogusław Witkowski.

Od lewej: Aleksander Nebelski, Michał Śliwa, Artur Skrzyszowski, Bogusław Witkowski.

W uroczystości zakończenia regat, żeglarzami, uczestniczyli przedstawiciele prezydenta Sopotu z Wojciechem Chmielewskim, przedstawiciel zarządu Polskiego Związku Żeglarskiego, Jacek Pietraszkiewicz oraz wiceprezes PZŻ ds. morskich i jednocześnie prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego, Bogusław Witkowski.

– Tym razem mieliśmy wiatr od lądu, a to pewnie dlatego, że w regatach wzięli udział żeglarze z całej Polski – powiedział do zgromadzonych prezes Witkowski. – To ważne, że rywalizacja odbywała się w szerszym gronie, a nie tylko w obrębie naszego „trójmiejskiego podwórka”. Wkrótce rozpoczną się Morskie Żeglarskie Mistrzostwa Polski załóg wieloosobowych, które zakończą tegoroczny mistrzowski tryptyk. Dodam, że w dniu finału tych mistrzostw zostaną ogłoszeni organizatorzy przyszłorocznej edycji morskich mistrzostw Polski. A dziś, Morskie Żeglarskie Mistrzostwa Polski załóg dwuosobowych uważam za amknięte.

Prezes PoZŻ wręczył puchar załodze jachtu „Opole” – Andrzejowi Kopytce i Annie Majewskiej (Ocean 17) – która zwyciężyła w wyścigu krótkim. A zwycięzcy wyścigu na średnim dystansie otrzymali trofea z rąk reprezentującego władze Sopotu Wojciecha Chmielewskiego. Jacek Pietraszkiewicz wręczył załodze „Barakam” – zwycięzcom wyścigu długiego – Puchar Marszałka Województwa Pomorskiego.

W ceremonii wzięła też udział Joanna Pajkowska, która wspólnie z mężem Aleksandrem Nebelskim zasiliła załogę sopockiego jachtu „Alf”, pełniącego w regatach rolę jednostki zabezpieczającej. Nie zabrakło sędziego głównego Bartosza Gruszki, któremu podziękowania złożył organizator regat, a równocześnie skipper jachtu „Vataha 2”, Paweł Wilkowski (YKP Gdynia).

Od lewej: Joanna Pajkowska, Paweł Wilkowski, Piotr Radzik.

Od lewej: Joanna Pajkowska, Paweł Wilkowski, Piotr Radzik.

– Jako organizator jestem zadowolony z przebiegu całych regat – mówił Paweł Wilkowski w rozmowie z Żeglarskim.info. – Dziękuję wszystkim osobom i instytucjom, które pomogły nam sprawnie przeprowadzić to przedsięwzięcie. Dziękuję też Piotrkowi Radzikowi, który jest komandorem regat i na jego głowie spoczywał bardzo wiele spraw tu na lądzie, kiedy ja jako zawodnik płynąłem w wyścigach. Dziękuję Wojtkowi Chmieleckiemu, Asi Pajkowskiej i Alkowi Nebelskiemu. Nie mogę pominąć Urzędu Morskiego w Gdyni i ratowników z SAR-u oraz restauracji Meridian, która serwowała nam świetne śniadania. A jeśli chodzi o wyniki sportowe, to poszło mi trochę gorzej, bo nie zdobyłem w tym roku medalu. To będzie dla mnie motywacja, żeby za rok postarać się jeszcze bardziej. Łatwo nie będzie, bo konkurencja rośnie. Mimo wszystko, uważam, że biorąc pod uwagę pogodę i zróżnicowanie kursów na trasach, można było się nieźle podczas tych regatach pobawić i pomęczyć.

Wyniki regat

Cykl Morskich Żeglarskich Mistrzostw Polski jest częścią obchodów 95-lecia Polskiego Związku Żeglarskiego. Honorowy patronat nad regatami objęli marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Mistrzostwa organizuje START-UP Paweł Wilkowski we współpracy z Pomorskim Związkiem Żeglarskim. Patronat medialny nad wydarzeniem objął portal Żeglarski.info.

Kolejne regaty w ramach Morskiego Żeglarskiego Pucharu Polski to załogowe Morskie Żeglarskie Mistrzostwa Polski ORC, które odbędą się w dniach 22-25 sierpnia w Gdańsku.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ