< Powrót
1
lipca 2017
Tekst:
Emilia Wylandowska
Zdjęcie:
Bartosz Modelski

Na Nord CUP-ie wiatr nie odpuszcza

Po klasach młodzieżowych, które startowały w ciągu tygodnia, w piątkowe przedpołudnie 30 czerwca, w AZS Centralnym Ośrodku Sportu Akademickiego w gdańskich Górkach Zachodnich, rozpoczął się kolejny etap regat Nord CUP Gdańsk 2017 (23.06-2.07.2017).

Ruszył akwen Latającego Holendra, Korsarza i Nautica 450. Dla każdej z klas w ciągu trzech dni regatowych zaplanowano po 9 wyścigów, a dwie ostatnie, czyli Korsarz i Nautica 450 rozgrywają tutaj Mistrzostwa Polski, więc już w niedzielę poznamy kolejnych nordcupowych medalistów.

Od pierwszego dnia tegorocznego Nord CUP-u załogi nie mogą narzekać na brak wiatru, a nawet można powiedzieć, że momentami jest go aż za nadto. Tak też było o dzisiaj, a o tym, co działo się na wodzie opowiada sędzia główny regat, Tomasz Sawukinas:

– Już na dzień dobry wiatr nie był zbyt łaskawy dla zawodników, ale mimo wszystko większość wypłynęła na wodę. Mieliśmy wiatr z kierunkiem od brzegu, więc nie było fali, ale byliśmy 1,5 mili od lądu, gdzie siła wiatru średniego była na poziomie 18-19 węzłów, w szkwałach przekraczała 20, dochodziła nawet do 25 węzłów. W każdej z tych trzech flot mieliśmy po kilkanaście łodzi, które przypłynęły na akwen. Bardzo szybko warunki na wodzie zweryfikowały umiejętności i opływanie załóg. Było dosyć dużo wywrotek, ale wszystko pod kontrolą i bezpiecznie. Około jedna trzecia stawki zdecydowała się dość szybko na powrót do portu, a pozostali wystartowali do pierwszego wyścigu. Połowa z nich niestety nie ukończyła tego startu, zaliczając wywrotki lub mając kłopoty techniczne w tych warunkach. Komisja sędziowska zdecydowała się rozegrać jeszcze drugi wyścig, w którym na linii startu pojawiło się już zdecydowanie mniej jachtów, a jeszcze mniej go ukończyło. W tym czasie coraz więcej załóg pojawiało się w bazie regat, gdzie witał ich również siąpiący z przerwami deszcz. Po drugim wyścigu komisja sędziowska zdecydowała o powrocie na brzeg, ponieważ zdecydowana większość zawodników już była na lądzie, a na wodzie zostali tylko najtwardsi, najlepsi, którzy ukończyli rozegrane wyścigi.

Oprócz kontynuujących nordcupową rywalizację Korsarzy, Latających Holendrów i Nautic 450, w sobotę starty rozpocznie klasa Omega. Również w sobotę, w samo południe zaplanowany jest start Wyścigu o Bursztynowy Puchar Neptuna, który oprócz własnej, osobnej klasyfikacji, zalicza się też do Nord CUP Classic oraz Mistrzostw Zatoki Gdańskiej. Walka będzie z pewnością zacięta i być może padnie kolejny rekord szybkości, bo na starcie ponownie pojawić mają się Ćmy, czyli zawodnicy klasy International Moth. Trasa tego średniodystansowego wyścigu biegnie ze startu w okolicy plaży Stogi (okolica pławy GW) wzdłuż gdańskich plaż, aż do boi zwrotnej przy molo w Sopocie i z powrotem na Stogi (GW).

Szczegółowe informacje o Nord CUP-ie, wyniki, zdjęcia i relacje wideo znaleźć można na stronie internetowej www.nordcup.pl.