< Powrót
24
marca 2025
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Anna Suslova
Łukasz Zakrzewski
Łukasz Zakrzewski podczas mistrzostw świata 2025.

Polskie bojery nadal potęgą. Dominacja w wymagającym sezonie

Za nami kolejny sezon bojerowy, w którym Polacy wiedli prym na arenie międzynarodowej. Polscy zawodnicy klasy DN zdobyli w tym roku srebrne oraz brązowe medale mistrzostw świata i Europy, a także stawali na podium mniej prestiżowych imprez. Sezon stał jednak pod znakiem słabej zimy i szukania odpowiednich warunków do latania na bojerach.

Pierwszy start sezonu miał miejsce w połowie listopada na jeziorze Onkamo w Finlandii. Jednego dnia odbyły się Johnny Köhler Cup, a w dwa kolejne impreza o nazwie All Saints. W pierwszej z nich zwyciężył Łukasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki), drugie miejsce zajął komandor Floty Polskiej DN Marek Stefaniuk (Giżycka Grupa Regatowa), a trzecie Fin Oscar Lindell.

Z kolei w regatach All Saints najlepszy również okazał się Zakrzewski, na trzech kolejnych pozycjach rywalizację ukończyli Adam Szczęsny (OKŻ Olsztyn), Marek Stefaniuk i Dariusz Kosecki (LKS Charzykowy).

Polskie bojery nadal potęgą – nasi zawodnicy zgarnęli większość medali MŚ i ME

Największe sukcesy Polacy odnieśli na początku lutego na zamarzniętej tafli Jeziora Winnebago w Stanach Zjednoczonych. Łukasz Zakrzewski wywalczył tytuł wicemistrza świata, a na najniższym stopniu podium stanął Robert Graczyk (MKŻ Mikołajki). Triumfował Amerykanin Matt Struble, który wygrał aż pięć z siedmiu wyścigów.

Z kolei w rozegranych później mistrzostwach Ameryki Północnej na tym samym akwenie, wspomniani reprezentanci Polski zamienili się miejscami, a najlepszy ponownie okazał się Struble. Panowały tam tej zimy świetne warunki do jazdy na DN-ach.

Michał Burczyński

Michał Burczyński podczas mistrzostw Europy 2025. Fot. Gilles Morelle

Następnie bojerowcy wrócili do Europy, kierując się na jezioro Pyhäjärvi w Finlandii. To tę lokalizację wybrano na przeprowadzenie tegorocznych mistrzostw Europy. Bezkonkurencyjny okazał się Estończyk Rasmus Maalinn, ale dwa kolejne medale zdobyli już Biało-Czerwoni – Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn) i Łukasz Zakrzewski.

– Zdobyliśmy po dwa medale mistrzostw świata oraz Europy i co prawda żadnej z tych imprez nie udało się wygrać, ale nadal są to doskonałe wyniki polskich bojerów – przyznaje Marek Stefaniuk.

Sezon zakończony, ale bez mistrzostw Polski

W połowie marca odbyły się jeszcze mistrzostwa Szwecji z udziałem Polaków. Pierwsze miejsce zajął Rafał Sielicki, a drugi był Wojciech Baranowski (obaj Giżycka Grupa Regatowa). Najlepszy z gospodarzy, Gustav Linden, ukończył rywalizację na trzeciej pozycji. Ostatnim startem polskich bojerowców były Regaty Słoneczne, które odbyły się w miniony weekend w Finlandii. Udało się tam dwóch Polaków i drugie miejsce zajął Marek Stefaniuk. Zwyciężył Fin Reko Suojanen.

– To było zamknięcie sezonu w naszym wykonaniu – mówi Stefaniuk. – Panowała doskonała pogoda, słońce, dobry wiatr więc bawiliśmy się wyśmienicie. Pomimo słabych zim w ostatnich latach, uważam, że ten sezon był udany. Nasi zawodnicy zdobyli medale najważniejszych imprez, udowadniając, że nadal jesteśmy światową potęgą w tym sporcie.

Nasz kontynent przez większą część zimy omijał silny mróz, przez co cały czas trzeba było monitorować sytuację pogodową w innych krajach, aby znaleźć odpowiednie warunki do latania lub w ogóle jakikolwiek lód. Niestety pogoda uniemożliwiła zorganizowanie w tym sezonie mistrzostw Polski.

– Niestety w Polsce nie udało się rozegrać żadnych regat z naszego kalendarza – przyznaje komandor Floty Polskiej DN. – Kiedy w naszym kraju był dobry lód, to byliśmy wtedy akurat na mistrzostwach Europy. Mistrzostwa Polski z tego sezonu postaramy się przeprowadzić jeszcze w grudniu tego roku kalendarzowego. Sporadycznie zdarzały się już takie sytuacje, a obecnie mamy u nas takie zimy, że musimy radzić sobie w taki sposób. Jednak nasza flota trochę polatała na bojerach w innych krajach. I gdzie nie pojechaliśmy, tam zajmowaliśmy czołowe miejsca.

Karol Jabłoński

Karol Jabłoński podczas mistrzostw Europy 2025. Fot. Rola Lora

Szkolenie młodzieży wyzwaniem na przyszłość dla polskich bojerów

Brak mroźnych zim na polskich akwenach nieco martwi ze względu na utrudnione możliwości trenowania młodych zawodników w tej dyscyplinie, co jest dużym wyzwaniem na najbliższe lata. W tym celu trzeba byłoby szukać możliwości w innych krajach blisko Polski, gdzie panują zimniejsze warunki. To z kolei wiąże się dodatkowymi kosztami, ale obecna sytuacja pogodowa nie daje innego wyboru.

– Obecnie jest mocna ekipa Polaków w różnych kategoriach wiekowych – oznajmia Marek Stefaniuk. – Słabe zimy nas trochę smucą, ponieważ przez to mamy mało młodzieży latającej na bojerach. Jest kilkoro ambitnych juniorów, którzy z nami jeżdżą  i zdobywają doświadczenie, ale jeśli chodzi Ice Opti, to od kilku sezonów nie dzieje się praktycznie nic. Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby organizowanie na poziomie klubowym zgrupowań np. w Estonii czy Finlandii, na kształt wyjazdów do Włoch, Hiszpanii czy Portugalii na obozy szkoleniowe przed sezonem na wodzie.