< Powrót
23
października 2016
Tekst:
dol, Honorata Wąsowicz
Zdjęcie:
PorFavor Team

„PorFavor” czeka na wiatr

W sobotę 22 października wystartowały z Malty regaty Middle Sea Race z udziałem dwóch polskich załóg. Pierwszy team płynie na „Noisy Oister”. Drugi jacht to „PorFavor”, którego załoga dostarcza nam bieżących informacji z trasy.

Tuż po starcie sytuacja wyglądała tak: „Jest fantastycznie! Pełne skupienie i mobilizacja. Uważamy na swoje ruchy, żeby czasem czegoś przez pośpiech nie popsuć. Start był zresztą jakby w trybie slow motion, bo Grand Harbour jest osłonięty ze wszystkich stron i musieliśmy walczyć o to, żeby się w ogóle przemieszczać. Teraz, już za główkami, wieje jak należy, płyniemy na pierwszą boję i za kilka mil, na boi stawiamy spinaker. Na nim lecimy w stronę Sycylii.

Tyle na teraz, muszę wracać na pokład. Pozdrawiamy gorąco, odezwiemy jak się uda z okolic Sycylii, a jak się nie uda, to po mecie (szacujemy, że będzie to w okolicach czwartku)”.

Udało się i mamy nowe informacje. A najświeższe wieści z niedzielnego wieczoru są takie: „Nie ma wiatru. Już trzy razy w ciągu ostatniej doby stanęliśmy w dziurze. Mamy bezpośrednich rywali w zasięgu wzroku, więc atmosfera sportowa wciąż jest obecna na pokładzie. Działamy w trzech wachtach, po dwie godziny z podwachtą. Łapiemy już rytm życia jachtowego. Nastroje na czwórkę z plusem przez brak wiatru. Niech tylko powieje, to znowu złapiemy stabilne 5+. A teraz stanęliśmy. Cieśnina nas ewidentnie nie chce”.

Tracking regat można śledzić na stronie Middle Sea Race.