< Powrót
25
marca 2019
Tekst:
Marek Słodownik
Zdjęcie:
Marek Słodownik
Żeglarz Polski

Rok Prasy Morskiej: „Żeglarz Polski”

„Żeglarz Polski” przechodził bardzo wiele przeobrażeń, począwszy od zmiany cyklu wydawniczego, formatu, formuły wydawniczej aż po zmianę kategorii z pisma fachowego na popularne, by ponownie powrócić do problematyki fachowej.

Zmienił się także tytuł pisma, choć utrzymywało ono charakterystyczny rys rozpoznawalny dla każdego. Podtytuł modyfikowano aż sześciokrotnie, co wskazuje na niestabilność sytuacji zewnętrznej i konieczność dopasowania produktu do oczekiwań rynkowych. Tylko właściciel pozostawał niezmienny. Wydawcą i redaktorem przez cały czas istnienia „Żeglarza Polskiego” był Józef Klejnot-Turski, pasjonat żeglarstwa, współzałożyciel pierwszego w Polsce morskiego klubu żeglarskiego, późniejszy inicjator i pierwszy prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.

Pierwszy numer „Żeglarza Polskiego” ukazał się w styczniu 1922 roku, kiedy flotę polską stanowił zaledwie jeden parowiec, drewniany „Kraków”. Pismo tytułowano „Żeglarz Polski –czasopismo miesięczne poświęcone sprawom żeglugi morskiej i rzecznej ze szczególnem uwzględnieniem potrzeb i zadań żeglugi polskiej”. W późniejszym okresie zmieniano podtytuł dodając dwa w językach francuskim („Le Navigateur”) i angielskim („The Polish Sailor)”.

Okładka i strona redakcyjna pierwszego numeru czasopisma „Żeglarz Polski” ze stycznia 1922 roku.

Okładka i strona redakcyjna pierwszego numeru czasopisma „Żeglarz Polski” ze stycznia 1922 roku.

Credo wydawnictwa sformułowano jako „iść naprzód przed powstaniem odpowiednich potrzeb, wywołując je i zaspakajając w miarę możności już przy powstaniu”. Tej zasadzie Klejnot-Turski starał się być wierny przez cały czas wydawania pisma, choć nie było to łatwe zadanie. Wytrwał w niej niemal jedenaście lat.

W pierwszym numerze wydawca pokusił się o publikację obszernego manifestu, w którym akcentuje brak zaangażowania politycznego oraz konieczność podjęcia konkretnych działań na rzecz państwa i gospodarki morskiej: (…) to jest hasłem „Żeglarza Polskiego”! Hasło realnej, powszedniej pracy.(…) Politycznie jest „Żeglarz Polski” pismem ściśle bezpartyjnym. Należy on do partii morza i rzek żeglownych i ich wykorzystania dla Polski. Dlatego przy wyborach r. 1922 do Sejmu „Żeglarz Polski” będzie  zwracał uwagę na konieczność poprowadzenia do Sejmu przynajmniej jednego fachowca do spraw handlowej marynarki i portów (od północnych powiatów Pomorza) i jednego do spraw żeglugi rzecznej i kanałowej.(…) Bez odpowiedniej reprezentacji w Sejmie sprawa żeglugi nie wejdzie na pewne i szerokie tory („Nasz program”, „Żeglarz Polski 1922 r.).

Wydawca starał się ukrywać przed czytelnikami trudną sytuację pisma, pokazując jego ewolucję jako wynik przemyślanej strategii. Zmiana częstotliwości wydawania pokazana została jako wynik rozwoju tytułu i jego dostosowania do sytuacji rynkowej. Klejnot-Turski robił co mógł, aby utrzymać tytuł na rynku i dokonał wiele, by nie zniknął, dzieląc losy wielu podobnych późniejszych przedsięwzięć edytorskich. Czarno-białe pismo wydawano w skromnej szacie graficznej. Ilustracje były nieliczne, dominował materiał informacyjny, tylko cześć tekstów miała charakter publicystyczny. Główne działy pisma to: „Rybactwo Morskie”, „Żegluga Wewnętrzna”, „Ruch Portowy” i „Kronika Portowa i Żeglugowa”.

Od 1927 roku „Żeglarz” był oferowany wspólnie z magazynem „Morze”, wówczas jego cena w prenumeracie była niższa. Redakcje współpracowały przez jakiś czas pod koniec lat 20. ub.w., ale ponieważ pozycja „Żeglarza” słabła z miesiąca na miesiąc, współpraca nie miała charakteru perspektywicznego. Rok później wycofano się z tej oferty, „Żeglarz Polski” odzyskał samodzielność, ale jego sytuacja finansowa nie uległa poprawie. Czasopismo borykało się z trudnościami, prenumerata była niższa od oczekiwań, w sprzedaży detalicznej tytuł nie budził zainteresowania czytelników, a sektor gospodarki morskiej, z natury rzeczy zainteresowany tą tematyką, był jeszcze wówczas słabo wykształcony i zorganizowany. Pismo było jednak prenumerowane przez placówki handlowe i konsularne na świecie, co przynosiło wydawcy stały i przewidywalny dochód.

Okładki czasopisma „Żeglarz Polski” z lat 1927 i 1930.

Okładki czasopisma „Żeglarz Polski” z lat 1927 i 1930.

Rekreacja pod żaglami traktowana była na łamach z życzliwością, aczkolwiek nie poświęcano jej zbyt wiele miejsca. Przyczyna była oczywista, polskie żeglarstwo stawiało dopiero pierwsze kroki, działo się to w oparciu o nowoutworzone kluby, które często nie miały silnych struktur, wskutek czego ich działalność była silnie zatomizowana. Nie przykładano znaczenia do integracji i popularyzacji tej działalności, jako że członkom klubów nie zależało na umasowieniu. W tej sytuacji większość spraw z życia klubowego nie przedostawała się na zewnątrz, co sprawiło, że brak było informacji na temat ich aktywności, programów, czy przedsięwzięć o charakterze sportowym i turystycznym.

Pewien wyłom w traktowaniu żeglarstwa stanowiły materiały poświęcone technicznemu aspektowi osprzętu żaglowego i zasadniczym zmianom w jego konstrukcji, dokonującym się na świecie pod koniec lat 20. XX w., a w Polsce kilka lat później. Był to okres bardzo dynamicznych zmian w technice żeglarskiej, owocujący zastosowaniem nowych materiałów oraz modyfikacjami osprzętu jachtów. Sprawie tej poświęcono obszerny materiał o zaniku żagli gaflowych na rzecz sprawniejszego ożaglowania typu Marconiego (Józef Klejnot-Turski, „Nowe typy ożaglenia yachtowego” „Żeglarz Polski” 1927 r.). Był to z jednej strony znak nowych czasów, ponieważ dotąd żeglarstwo nie miało reprezentacji na łamach pism specjalistycznych, a po drugie artykuł pokazywał jak bardzo zapóźnione w stosunku do świata jest polskie żeglarstwo, zwłaszcza w aspektach technicznych.

Kolejna ważna data w historii pisma to kwiecień 1931 roku, kiedy po ponad dziesięciu latach istnienia ukazuje się ostatni numer „Żeglarza Polskiego” w dotychczasowej formule. Tytuł ten znika z rynku, stając się zaledwie podtytułem nowego pisma, które zmieniło charakter na magazyn handlowo-morski, z dodatkiem żeglugowym, natomiast tematyka codzienna, aktualne wydarzenia związane z problematyką morską zostały przesunięte do wydawanego równolegle przez Klejnota-Turskiego pisma „Codzienny Kurjer Morski”. Ostatni znany numer tego tytułu ukazał się 16 maja 1932 roku, nie wiadomo zatem czy miał ciąg dalszy (Zbigniew Machaliński, „Czasopiśmiennictwo morskie II Rzeczypospolitej”, Gdańsk 1969 r.).

„Żeglarz Polski” z pewnością wypełnił misję informowania w sposób zwięzły i rzeczowy o morzu i różnych gałęziach przemysłu wokół niego zorganizowanych. Na tych aspektach pismo skupiło uwagę, mając dobrze poznanego czytelnika i jego oczekiwania w odniesieniu do specjalistycznego tytułu pomocnego w codziennej pracy związanej z gospodarką morską.  Paradoksalnie jednak ta zwięzłość stała się przyczyną niepowodzenia tytułu, który po pojawieniu się na rynku „Morza” zaczął tracić czytelników właśnie na rzecz periodyku lepiej trafiającego w gusta czytelnicze i będącego pismem znacznie lżejszym, tak pod względem merytorycznym jak i językowym.

Inną przyczyną porażki „Żeglarza” był jego zasięg. Ograniczał się do czytelników zawodowo związanych z morzem i gospodarką morską odradzającego się kraju, a nie był to wciąż krąg rozległy, pozwalający nie tylko na rozwój, ale także na utrzymanie tytułu na dotychczasowym poziomie. Kiedy w początku 1931 roku powstało pismo „Biuletyn Miesięczny Portu Gdyńskiego” przemianowane następnie, w październiku tegoż roku, na „Wiadomości Portu Gdyńskiego” i wydawane w Warszawie przez Polską Agencję Telegraficzną, z dużym rozmachem i znacznie większym budżetem, los „Żeglarza Polskiego” wydawał się przypieczętowany. Tytuł po ponad dziesięciu latach istnienia zniknął z rynku w połowie następnego roku.

Podtytuły pisma:

1922: „Żeglarz Polski – czasopismo miesięczne poświęcone sprawom żeglugi morskiej i rzecznej ze szczególnem uwzględnieniem potrzeb i zadań żeglugi polskiej”

1922: „Żeglarz Polski – czasopismo miesięczne z dodatkiem ilustrowanym („Le navigateur”) („The Polish Sailor)

1923: „Żeglarz Polski – czasopismo miesięczne, Podróże morskie i Sport wodny, Le navigateur, The Polish Sailor”

1924: „Żeglarz Polski – Przegląd Tygodniowy poświęcony sprawom żeglugi morskiej i rzecznej ze szczególnem uwzględnieniem potrzeb i zadań żeglugi polskiej”

1931: „Kurjer Morski (Żeglarz Polski) przegląd dwutygodniowy”

1931: „Kurjer Morski Żeglarz Polski”

Okładki egzemplarzy z 1923 i 1930 roku ilustrujące zmianę formatu pisma i kolor okładki.

Okładki egzemplarzy z 1923 i 1930 roku ilustrujące zmianę formatu pisma i kolor okładki.

Rok Prasy Morskiej to akcja mająca na celu uczczenie 100. rocznicy wydania pierwszego polskiego czasopisma morskiego. Jej celem jest przybliżenie zagadnień związanych z czasopiśmiennictwem morskim w odrodzonej Polsce i pokazanie współczesnemu czytelnikowi wybranych tytułów prasowych o tematyce morskiej i żeglarskiej. Pomysłodawcą akcji jest red. Marek Słodownik.

Organizator: wodnapolska.pl. Oficjalny Partner: Henri Lloyd Polska
Współorganizatorzy: Żeglarski.info, tawernaskipperow.pl, zeszytyzeglarskie.pl, zeglujmyrazem.com, sailbook.pl, periplus.pl, port21.pl, polskieszlakiwodne.pl, marynistyka.pl, portalzeglarski.pl, dobrewiatry.pl, ktz.pttk.pl, hermandaddelacosta.pl, lmir.pl, Komisja Kultury, Historii i Odznaczeń PZŻ.

Pierwsza strona dodatku „Podróże morskie i Sport wodny” dołączonego do numeru marcowego „Żeglarza Polskiego”. W późniejszych latach dodatek zniknął, a tematyka podróży morskich oraz sportu pojawiła się pod tym samym tytułem jako stała rubryka w piśmie.

Pierwsza strona dodatku „Podróże morskie i Sport wodny” dołączonego do numeru marcowego „Żeglarza Polskiego”. W późniejszych latach dodatek zniknął, a tematyka podróży morskich oraz sportu pojawiła się pod tym samym tytułem jako stała rubryka w piśmie.

Druga strona dodatku „Podróże morskie i Sport wodny” dołączonego do numeru marcowego „Żeglarza Polskiego”.

Druga strona dodatku „Podróże morskie i Sport wodny” dołączonego do numeru marcowego „Żeglarza Polskiego”.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ