< Powrót
26
stycznia 2017
Tekst:
Zespół Brzegowy
Zdjęcie:
ALE
Biegun południowy.

Samotnie na biegun – Małgorzata na mecie!

Po 69 dniach marszu, w tym non stop przez ostatnie 23 godziny, w temperaturze minus 34 ˚C, podróżniczka dotarła do bieguna południowego ziemi, pokonując samotnie ponad 1200 km od brzegu Antarktydy i docierając do pozycji: 90°0’00 S i 0°0’00 W. Jest pierwszą Polką i jedną z ok. dziesięciu kobiet na świecie, które pokonały cały „klasyczny” dystans od krańca kontynentu na biegun – samotnie i bez żadnej asysty.

Gocha zakończyła swój marsz w ostatnich godzinach aktywności Bazy Antarktycznej ALE (Antarctic Logistics & Expeditions) położonej na biegunie południowym. Zgodnie z planem, po krótkim pobycie na biegunie, Małgorzata Wojtaczka, wraz z ostatnimi pracownikami bazy, zostanie przetransportowana lokalnym samolotem terenowym do centrum ALE „UNION GLACIER” w okolicy Mount Vinson, najwyższej góry Antarktydy, skąd w ciągu doby ma wylecieć specjalnym samolotem transportowym IL 72 do Punta Arenas w Chile. Wszystko zależy od sytuacji pogodowej, a ta obecnie jest dosyć dobra, jednak okno pogodowe już się zamyka.

Wszystkie wyprawy sportowe na Antarktydzie w sezonie 2016/2017 zostały zamknięte 25 stycznia. Nad kontynent nadciąga, wyjątkowo wczesna w tym roku, polarna zima, dlatego sezon zostaje zakończony około dwa tygodnie wcześniej niż zwykle…

Gocha po dojściu do „mety” i przywitaniu w przenikliwym polarnym słońcu – przez „tłum” trzech polarników – powiedziała: – Ten marsz był niesamowity. Jestem trochę zmęczona, ale szczęśliwa, że jednak dotarłam. Życie jest piękne. Pozdrawiam wszystkich.

aby częściej wychodziło słońce. No bo łatwo nie jest. Ale o tym juz pisałam… Za to jest pięknie.

Małgorzata Wojtaczka – wrocławianka, członkini  Bractwa Kaphornowców, uczestniczyła w żeglarskich wyprawach polarnych, podczas których opłynęła jachtami żaglowymi m.in. Spitsbergen, Przylądek Horn i dotarła na Antarktydę.

Strona wyprawy