< Powrót
8
grudnia 2023
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Setką na Fali
Setka na Fali

Setka na Fali – historia odwagi i pasji dwójki żeglarzy z Nysy

Do regat Setką przez Atlantyk 2025 przygotowują się Agnieszka Babicz i Marek Gełgut. Nyscy żeglarze nie tylko budują łódki i zamierzają przepłynąć ocean, ale też promują żeglarstwo w lokalnym środowisku.

Od 2012 roku organizowane są regaty Setką przez Atlantyk – jedyna taka polska oceaniczna impreza. Ich inicjatorem jest Janusz Maderski, doświadczony żeglarz i konstruktor, który stworzył m.in. projekt jachtów Setka. W 2025 roku planowana jest czwarta edycja tego transatlantyckiego wyścigu. Już teraz przygotowują się do niego pierwsi żeglarze, w tym Agnieszka Babicz i Marek Gełgut z Nysy.

– Jeszcze zanim się poznaliśmy każde z nas myślało, żeby popłynąć w samotnym rejsie – opowiada Agnieszka Babicz. – Ja marzyłam o Atlantyku, a po cichu nawet o tym, żeby może kiedyś opłynąć świat. Wkrótce po tym, jak już poznaliśmy się z Markiem, wysłał mi zdjęcie z książki Szymona Kuczyńskiego, gdzie opisywał budowę swojej Setki. Ja na to mu odpisałam: budujemy! I tak się zaczęło.

Setka na Fali

Agnieszka Babicz i Marek Gełgut w warsztacie przed rozpoczęciem budowy.
Fot. arch. Setka na Fali

Dlaczego marzenie o samotnym rejsie planują realizować nie na większym jachcie, tylko pięciometrowej Setce? Z jednej strony decydują finanse, z drugiej możliwość własnoręcznego zbudowania łódki.

– Doświadczenia szkutniczego nie mam, ale jestem technicznym człowiekiem – mówi Marek Gełgut. – Prowadzę zakład samochodowy, a kiedyś zbudowałem od podstaw motocykl. Poradziłem sobie z tym, więc i z łódką powinienem dać radę. Poza tym jest kilkanaście blogów, z których możemy korzystać i podpatrywać kolejne etapy budowy łódek.

Żeglarze podkreślają, że w budowie mają duże wsparcie, m.in. ze strony lokalnych stolarzy, którzy dzielą się doświadczeniem i narzędziami. Uczą się jednak też na własnych błędach.

– W grudniu ubiegłego roku rozpoczęliśmy załatwianie m.in. lokalu, materiałów i sprzętu – dodaje Babicz. – Po drodze mieliśmy rejsy, więc dopiero w czerwcu mogliśmy zacząć budowę. Mamy już zrobione wszystkie wręgi, materiał na kadłub. W tym momencie trwa przestój, bo szukamy cieplejszego lokalu.

Nyscy żeglarze chcieliby zwodować jachty jesienią 2024 roku, choć bardziej prawdopodobne jest, że uda się to dopiero na wiosnę 2025 roku. Choć przed nimi jeszcze sporo pracy, mają już wstępne plany regatowe, m.in. start w Pucharze Poloneza. Tej jesieni Agnieszka i Marek w ramach poznawania akwenu wybrali się na rejs przez Atlantyk.

Setka na Fali

Agnieszka Babicz i Marek Gełgut podczas rejsu w Chorwacji.
Fot. Setka na Fali

W ramach projektu Agnieszka Babicz i Marek Gełgut założyli też stowarzyszenie Setka na Fali, żeby móc lepiej organizować działalność.

– Staramy się w Nysie organizować krajoznawcze rejsy i zwiedzanie od strony jeziora – dodaje Babicz. – Pozwala nam to zdobyć dofinansowanie, które w jakiejś części możemy przeznaczyć na budowę Setek. Latem pływało z nami ponad pół setki osób.

Jakie oczekiwania wiążą z regatami Setką przez Atlantyk 2025, w których będą musieli pokonać trasę z Portugalii na Wyspy Kanaryjskie, a następnie na Karaiby?

– Nie chciałbym tego traktować jak regat, ale jako wydarzenie, w którym popłyniemy i będziemy się dobrze bawić – kończy Gełgut. – To jest przygoda życia. A jak przepłyniemy Atlantyk, zaczniemy myśleć nad kolejną.

Agnieszka Babicz, kapitan morski. W jej słowniku nie istnieje słowo problem. Prowadziła wiele wypraw żeglarskich, również takich na północ po zimnych wodach Norweskich Nordkapp oraz Zatokę Biskajską przemierzyła dużym, stalowym, dwumasztowym jachtem. Pod żaglami zdobyła przylądek Horn odbywając miesięczną wyprawę na Antarktydę. Na jej liczniku stażu żeglarskiego od dawna są cztery cyfry!

Marek Gełgut, jachtowy sternik morski i motorowodny sternik morski. Operator SRC. Pierwszy kontakt z żaglami miał jako kilkulatek, a od dziesięciu lat jest obecny na wielkiej wodzie. Pływa po ciepłych akwenach, ale najbardziej lubi wody na północ od naszego kraju. Marek nie potrafi siedzieć na jednym miejscu. Na stałe mieszka u stóp górskich szlaków, lecz woda jest jego prawdziwym żywiołem. Największym jego marzeniem jest rejs dookoła globu.

Co myślisz o tym artykule?
+1
7
+1
2
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ