< Powrót
3
stycznia 2017
Tekst:
dol
Zdjęcie:
archiwum SpA

Setką przez Atlantyk 2016: „Giga” bije rekord!

22 dni, 13 godzin i 43 minuty – takim wynikiem Lech Stoch na jachcie „Giga” zakończył drugi etap regat Setką przez Atlantyk 2016. Pokonanie pierwszego etapu z portugalskiego Sagres na Teneryfę zajęło mu 6 dni, 20 godzin i 50 minut. Łączny czas skippera na wynoszącej ponad 3 tysiące mil morskich trasie wyniósł 29 dni, 10 godzin, 33 minuty. To rekord klasy Setka na tym dystansie.  

Regaty wystartowały z Portugalii 15 listopada. Po postoju na Wyspach Kanaryjskich 11 grudnia rozpoczął się drugi etap wyścigu. W stawce było sześciu samotników: Lech Stoch na jachcie „Giga”, Piotr Czarniecki na „Atomie”, Robert Puchacz na „Atinnie”, Michał Sacharuk na „Aussie”, Arkadiusz Pawełek na „Quarku” i Marcin Klimczak na jachcie „Lilu 2012”. W kategorii doublehanded płyną dwie załogi: Kacper Kania, Zbigniew Kania na „Nerwusie” i Adam Hamerlik, Aleksander Hanusz na „Still Crazy 2”.

– Konsekwencja, równe żeglowanie, wybór najkrótszej trasy no i trochę szczęścia – tak wynik osiągnięty przez Lecha Stocha komentuje pomysłodawca regat Janusz Maderski, który w 2012 roku uczestniczył w pierwszej edycji Setką przez Atlantyk. – To rekordowy wynik, nie tylko w klasie Setka. Sprawdzałem dostępną mi dokumentację historii żeglarstwa od XIX wieku i mogę powiedzieć, że to także rekordowy wynik w kategorii jachtów do sześciu metrów w ogóle. Lech dotarł na metę i cieszy się zwycięstwem, a wciąż trwa zacięta walka pozostałych żeglarzy. Dobrze płynie kolejna trójka – „Aussie”, „Attina” i „Nerwus”. Ten ostatni jacht z pewnością wygra w klasyfikacji generalnej doublehanded. Trzeba jednak podkreślić, że wszyscy żeglarze płyną świetnie i osiągną rekordowe czasy. Poza Marcinem Klimczakiem, który płynie dość wolno, co wynika z mniejszego doświadczenia i mocnego obciążenia łódki. On postawił na spokój i powoli robi swoje. Te regaty wykazały, że ważne jest właściwe, nie nadmierne, obciążenie jachtu. To widać między innymi po żegludze Arka Pawełka, który płynie z tyłu ścisłego peletonu, ale w klasyfikacji generalnej osiągnie najprawdopodobniej bardzo dobry czas. On jest minimalistą i nie zabrał na pokład zbyt dużego wyposażenia.

Kolejna grupa żeglarzy na mecie regat spodziewana jest w czwartek. Przebieg zmagań od początku można śledzić za pomocą trackingu, którego fundatorem jest Pomorski Związek Żeglarski. Regaty dobywają się pod patronatem Żeglarskiego.info. 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ