Troje Polaków w pierwszej dziesiątce Pucharu Księżniczki Zofii klas olimpijskich
Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch zajęli 6. miejsce w klasie 49er, a Anastasiya Valkevich była dziesiąta w windsurfingowej klasie iQFOiL w regatach o Puchar Księżniczki Zofii, które w dniach 30 marca-4 kwietnia odbyły się w Palma de Mallorca. W wymagających warunkach zmiennego wiatru od brzegu rywalizowało 1150 zawodników z 62 krajów, a Polskę reprezentowało łącznie 51 żeglarzy.
Podczas 55. edycji Pucharu Księżniczki Zofii co prawda zazwyczaj nie brakowało wiatru, ale często zmieniał on kierunek, a do tego w porównaniu do wielu poprzednich edycji, wyjątkowo wiało głównie od brzegu. To wpływało na to trudniejsze „czytanie” wiatru, a co za tym idzie, zawody były wyjątkowo wymagające.
– Zmienny wiatr od brzegu można porównać do warunków, które często panują na wodach śródlądowych więc są nietypowe na otwartych akwenach. Zawodnicy z wielu krajów, w tym z Polski, potrafili się w tym gubić, ale cieszy mnie bardzo taki przebieg imprezy, ponieważ był to bardzo dobry trening, który mógł każdego wiele nauczyć. Pomimo że nasi żeglarze chcieli osiągnąć jak najlepsze wyniki, to jechaliśmy na Puchar Księżniczki Zofii głównie, żeby sprawdzić w jakiej jesteśmy dyspozycji i jak wyglądamy w porównaniu do innych krajów, tym bardziej że pojawiła się tutaj praktycznie cała światowa czołówka. Tym razem na Majorce było dość zimno więc te regaty były też trudne pod względem mentalnym, tym bardziej, że z powodu zmiennego wiatru oraz dużej liczby falstartów generalnych niejednokrotnie zawodnicy musieli spędzić dużo godzin na wodzie przy małej liczbie wyścigów. To dobry sprawdzian charakteru i wytrzymałości w wymagających warunkach – powiedział trener główny Polskiego Związku Żeglarskiego, Piotr Myszka.
Najwyższe miejsce spośród polskich żeglarzy zajęli Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch (KS AWFiS Gdańsk), którzy ukończyli zmagania na 6. pozycji wśród 101 załóg. Do złotej grupy nie awansowali natomiast Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź (Centrum Żeglarskie Szczecin/KS AZS AWFiS Gdańsk), którzy po raz pierwszy wystartowali w takim składzie i ostatecznie zajęli 47. miejsce. Zwyciężyli Niemcy Richard Schultheis i Fabian Rieger, a za ich plecami uplasowali się Nevin Snow i Ian MacDiarmid ze Stanów Zjednoczonych oraz Chińczycy Xin Wang i Tianyu Qi.
– Mikołaj i Jakub zasługują na dużą pochwałę, bo ich celem było równe pływanie i mijanie mety na wysokich pozycjach. Pomimo że panowały wymagające i część zawodników się gubiła to oni cały czas pływali w czołówce. Ostatecznie zabrakło im trochę do podium, ale muszą jeszcze odnaleźć się w przechodzącym zmiany systemie wyścigów finałowych. Na pewno mogą uznać swój występ za bardzo udany – ocenił Piotr Myszka.
– Szkoda, bo zabrakło nam niewiele żeby awansować do grona 25 najlepszych załóg. Jednak wierzymy, że jeszcze przyjdzie na to czas. Mieliśmy kilka dobrych momentów i z wielu elementów naszego pływania jesteśmy zadowoleni, ale nie udało nam się spiąć tego w całość. Podczas kolejnych dni regat skupialiśmy się na ćwiczeniu istotnych dla nas aspektów – stwierdził Dominik Buksak.
W kobiecym odpowiedniku, czyli w klasie 49erFX miejsca 16. oraz 17. zajęły kolejno Gabriela Czapska i Hanna Rajchert (KS Spójnia Warszawa) oraz Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia/AZS Poznań). Najlepsze w gronie 62 duetów okazały się siostry Antonia i Georgia Lewin-LaFrance z Kanady przed Niemkami Sophie Steinlein i Catherine Bartelheimer oraz Hiszpankami Paula Barcelo i Maria Cantero.
Poza skiffistami, w pierwszej dziesiątce zakończyła regaty także Anastasiya Valkevich (SKŻ Ergo Hestia Sopot) w klasie iQFOiL. Młoda windsurferka przez kilka dni znajdowała się na czele stawki, ale ostatecznie zajęła 10. miejsce, na co wpływ miały trochę problemy sprzętowe. Na najwyższym stopniu podium we flocie 69 pań stanęła Tamar Steinberg z Izraela, a dwie kolejne pozycje zajęły Włoszka Marta Maggetti oraz Maya Gysler z Norwegii.
– Niestety Anastasiya uszkodziła wczoraj żagiel, przez co musiała go wymienić i później ciężko było utrzymać taką samą dyspozycję na nowym sprzęcie. Często poświęcamy dużo czasu na to, żeby znaleźć optymalne ustawienia, a tutaj, kiedy trzeba było spieszyć się, żeby zdążyć na start, nie było czasu na dostrojenie nowego żagla. Aczkolwiek widać, że przez większą część zawodów była bardzo szybka. Mimo wszystko cieszę się, że mogła doświadczyć pozycji liderki w mocnej stawce. To dobry sprawdzian przed głównymi imprezami sezonu. Nasza zawodniczka pokazała, że należy do najszybszych windsurferek w stawce najlepszych na świecie – przyznał Piotr Myszka.
Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wśród panów był Stanisław Trepczyński (SKŻ Ergo Hestia Sopot), zajmując 37. miejsce. Tutaj wygrał Francuz Nicolas Goyard, a na dwóch kolejnych pozycjach znaleźli się Amerykanin Noah Lyons oraz Włoch Nicolo Renna. U wybrzeży Majorki ścigało się 118 windsurferów. Ostatecznie na starcie w obu konkurencjach nie pojawili się z powodów zdrowotnych Paweł Tarnowski i Maja Autenrieth – wcześniej Dziarnowska (oboje SKŻ Ergo Hestia Sopot).
– Przed regatami panował tutaj wirus i niektórzy zawodnicy z różnych krajów musieli zrezygnować ze startu. U nas trafiło na Pawła oraz Maję i stwierdziliśmy, że nie ma sensu ryzykować pogłębienie infekcji – oznajmił trener główny polskiej reprezentacji klas olimpijskich.
Prawdziwą huśtawkę emocji przeżywała w klasie ILCA 6 Agata Barwińska (SSW MOS Iława). Aktualna wicemistrzyni świata i Europy po pierwszych wyścigach plasowała się w okolicach aż 60. pozycji, ale w drugiej części regat pokazała, że potrafi poradzić sobie w trudnych sytuacjach i ukończyła zawody na 12. miejscu. Natomiast 28. lokatę na 142 zawodniczki zajęła Magdalena Kwaśna (Chojnicki Klub Żeglarski), a 41. była Wiktoria Gołębiowska (UKŻ Wiking Toruń). Zwyciężyła Eve McMahon z Irlandii przed Daisy Collingridge z Wielkiej Brytanii oraz kilkukrotną medalistką mistrzostw świata, Belgijką Emma Plasschaert.
– To był dla Agaty dobry trening, ponieważ miała bardzo trudny początek regat i potem podniosła się po słabszych wyścigach. Druga połowa regat była dużo lepsza w jej wykonaniu. Przez chwilę znajdowała się nawet w czołowej dziesiątce, ale po ostatnim wyścigu spadła minimalnie za tę stawkę. Myślę, że może być z siebie zadowolona, ponieważ walczyła do końca i pokazała, że jest silna psychicznie – podsumował jej występ Piotr Myszka.
Z kolei na odległych pozycjach żeglowali nasi przedstawiciele w klasie ILCA 7. Najlepiej z nich poradził sobie Tadeusz Kubiak (SEJK Pogoń Szczecin), zatrzymując się na 88. pozycji w stawce 198 zawodników. Pierwszą trójkę utworzyli Australijczyk Matt Wearn, a także dwóch przedstawicieli Wielkiej Brytanii, Elliot Hanson i Michael Beckett.
Blisko pierwszej dziesiątki znaleźli się polscy kitesurferzy w męskiej (56 zawodników) oraz żeńskiej (30 zawodniczek) klasie Formula Kite. Zarówno Jan Marciniak (KS AQUA Włocławek), jak i Julia Damasiewicz (AZS Poznań) zajęli 12. miejsca, a 13. była Izabela Satrjan (UKŻ Wiking Toruń). Rywalizację panów wygrał Maximilian Maeder z Singapuru przed Włochem Riccardo Pianosim i Austriakiem Valentinem Bontusem, a wśród pań zwyciężyła Francuzka Lauriane Nolot, druga była Jessie Kampman z Holandii, a trzecie miejsce zajęła Chinka Chenxue Liu.
Natomiast 17. pozycję w klasie 470 zajęli Agnieszka Skrzypulec-Szota i Szymon Wierzbicki (YKP Szczecin/OS AZS Poznań). Na podium stanęli Hiszpanie Jordi Xammar Hernández i Marta Cardona Alcantara, Martin Wrigley i Bettine Harris z Wielkiej Brytanii oraz Francuzi Matisse Pacaud i Lucie de Gennes.
Przed rywalizacją w konkurencjach olimpijskich, w ramach tej samej imprezy odbyły się także zawody w innych klasach (26-30 marca). Wśród żeglarzy z niepełnosprawnościami 1. miejsce w klasie Hansa 303 zajął niezawodny Piotr Cichocki (AKS OSW Olsztyn), a piąty był Tomasz Szychowiak. Za jego plecami znaleźli się Portugalczyk Joao Pinto oraz Hiszpan Pau Toni Homar Munar.
Z kolei w klasie Cape 31 bardzo dobrą, drugą pozycję zajęła załoga z mistrzem olimpijskim Mateuszem Kusznierewiczem w składzie na jachcie „Aspire”. Zwyciężyli zawodnicy z Wielkiej Brytanii, a trzecią lokatę zajęli Szwajcarzy.
Hiszpańskie zawody były pierwszymi z pięciu, zaliczanymi do tegorocznego Żeglarskiego Wielkiego Szlema. W tym roku należą do nich także Francuski Tydzień Olimpijski w Hyeres (18-25 kwietnia), Dutch Water Week w Almere (30 maja-7 czerwca), Kieler Woche w Kilonii (20-28 czerwca), Long Beach & San Pedro Olympic Classes Regatta w Long Beach w Stanach Zjednoczonych (13 lipca-8 sierpnia).
Pełne wyniki 55. edycji Pucharu Księżniczki Zofii w konkurencjach olimpijskich
Pełne wyniki 55. edycji Pucharu Księżniczki Zofii w konkurencjach nieolimpijskich
