parada żeglarska
< Powrót
2
lutego 2018
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Jędrzej Szerle
Knudel

Trwa akcja wydobywania „Knudla”

Od poniedziałku 29 stycznia w gdańskiej marinie odbywa się podnoszenie jachtu „Knudel”, który 17 stycznia, podczas sztormu, osiadł na dnie Basenu Żeglarskiego im. Mariusza Zaruskiego.

Wydobywanie „Knudla” poprzedziła inspekcja nurków, dzięki której udało się ustalić przyczyny wypadku.

– Kiedy „Knudel” zatonął, panował sztorm, a zachodni wiatr pchał jacht na keję – tłumaczy Adam Wojciechowski, współwłaściciel jednostki. – Byliśmy do tego przygotowani, dodaliśmy odbijacze i wszystko było w porządku. Niestety pomiędzy „Knudla” a nabrzeże wpłynął jakiś przedmiot, kra lub kawałek drewna, który był szerszy od odbijaczy. I kiedy 30-tonowy jacht napierał, to to coś wybijało dziurę w jego poszyciu oraz uszkadzało deski nabrzeża.

Mimo iż  jednostka była wyposażona w działające pompy, najpewniej nie nadążyły one z wypompowywaniem szybko wpływającej do środka wody.

Operacja podnoszenia „Knudla” rozpoczęła się w poniedziałek 29 stycznia. Nurkowie przez trzy dni zakładali pasy, uprzęże oraz poduszki powietrzne, w które w czwartek zaczęli pompować powietrze. Na razie udało się częściowo wyprostować, spoczywającą na lewej burcie, jednostkę. W piątek 2 lutego akcja będzie kontynuowana. Podczas operacji prowizorycznie załatane zostanie również uszkodzenie kadłuba.

„Knudel” w najbliższym czasie zostanie wyciągnięty z wody i przetransportowany do Rumi, gdzie pod okiem Adama Wojciechowskiego przejdzie niezbędny remont.

Choć firma Uxo Marine, przeprowadzająca akcję wydobywczą, dała właścicielom duży upust, to koszty wydobycia i renowacji „Knudla” przekraczają ich możliwości. Dlatego na stronie pomagam.pl ogłoszona została zbiórka na pokrycie wydatków. Celem jest zebranie 120 000 zł.

Jacht „Knudel” jest 12-metrowym keczem gaflowym. Zbudowany w latach 50. w Ustce jako kuter rybacki. W latach 90. został przebudowany na żaglowiec przez Hansa-Petera Klagesa, właściciela jachtu do 2016 r.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ