< Powrót
28
maja 2019
Tekst:
Ewa Górska
Zdjęcie:
Robert Hajduk
EuroChallenge

Uczestnicy ERGO Hestia EuroChallenge podsumowują regaty

W zakończonych w Sopocie ERGO Hestia EuroChallenge rywalizowali zawodnicy z Niemiec, Włoch, Węgier i Polski. Polskę reprezentowali żeglarze z siedmiu klubów: Ergo Hestia SKŻ Sopot, UKS Navigo Sopot, Akademia Prestiż Sopot, MKŻ Arka Gdynia, UKS Kotwica Gdynia, KŻ Horn Kraków i OKŻ Olsztyn.

Najlepiej spisali się zawodnicy MKŻ Arka Gdynia – aż siedmiu zawodników stanęło na podium. Max Betlejewski zwyciężył w kategorii U13, Jan Suchocki zajął 5 miejsce. Bardzo dobrze spisały się też dziewczęta. W klasyfikacji U13 Natasza Tarnawska zajęła drugie miejsce, przed Anielą Frąckowiak. W U17 drugie i trzecie miejsce też należało do zawodniczek MKŻ Arka. Natomiast Janka Dmochowska była druga, a Zuzanna Rodzeń trzecia.

Gdyński klub po raz kolejny potwierdził krajowy prymat w tej klasie i liczącą się pozycję na scenie międzynarodowej. Nic dziwnego – komandor klubu Andrzej Lutomski jest prekursorem O’pen Skiffa (dawniej O’pen Bic) w Polsce i od kilku lat uczy młodzież żeglować na tej klasie.

Kilkoro uczestników regat ERGO Hestia EuroChallenge w Sopocie podzieliło się z nami wrażeniami z tej imprezy. Oto ich opinie:

Maksymilian Betlejewski (rocznik 2007)
– Regaty były bardzo udane. Podobała mi się organizacja i rozpatrywanie protestów bezpośrednio w trakcie wyścigów, co przyspieszyło wyniki. Były niemalże zaraz po zejściu z wody. Ostatniego dnia był bardzo smaczny grill i miła atmosfera do nawiązywania międzynarodowych znajomości z zawodnikami. Dla mnie warunki 2 i 3 dnia były sprzyjające, wiał silny wiatr, który lubię, mogę wtedy pokazać swoje najlepsze umiejętności. Tak właśnie się stało 3 dnia. Wtedy w dwóch wyścigach byłem pierwszy i w jednym drugi. Ta sytuacja zagwarantowała mi upragnione zwycięstwo. Trudność sprawiła mi strefa free-stylowa. Zwłaszcza pozycja stojąca, która w szkwale nie była łatwa. Przy okazji pragnę podziękować trenerowi Andrzejowi Lutomskiemu za bardzo dobre przygotowanie, a rodzicom za poświęcenie. Powodzenia dla wszystkich zawodników klasy Open Skiff!

Joanna Dmochowska (rocznik 2006)
– Pływam na o’pen skiffie już trzeci sezon. Bardzo lubię tę łódkę. Daje ona możliwość rozwijania dużej prędkości i szybkich manewrów, wchodzenia w ślizg, jak również ewolucji freestylowych. Doświadczenie nabyte na niej ułatwiło mi w tym roku początki pływania na laserze 4.7. Na open skiffie bardzo udany był dla mnie ostatni sezon. Pływałam wtedy jeszcze w młodszej kategorii U13 i udało mi się wygrać wiele regat krajowych. Wywalczyłam także wicemistrzostwo świata w Barcelonie. W tym roku jest oczywiście trudniej. Pływam już w kategorii U17, ale dam z siebie wszystko. W czasie pierwszej edycji regat Pucharu Europy w Palermo zajęłam drugie miejsce w klasyfikacji dziewcząt. Ponadto wywalczyłam taką samą lokatę w drugiej imprezie pucharowej w Sopocie. Przed nami Mistrzostwa Polski oraz Europy. Cieszę się, że klasa open skiff jest coraz bardziej popularna. Na zawodach spotykamy kolegów z Optimista, więc walka na kolejnych imprezach będzie na pewno interesująca.

Natasza Tarnawska (rocznik 2008)
– Na Open Skiffie zaczęłam pływać w zeszłym roku, przesiadając się  z Optimista. Od samego początku bardzo spodobała mi się ta łódka, ponieważ mogę na niej rozwijać dużo większą prędkość i choć jest bardziej wymagająca, pływanie na niej sprawia mi dużo radości. W Sopocie pierwszy raz wystartowałam w O’pen Skiff EuroChallenge. Pierwszy dzień regat nie był dla mnie wymarzony, bo nie płynęłam tak dobrze jak bym chciała. Nie było też zbyt dużo wiatru. Na szczęście poprawiłam swoje wyniki w kolejnych dwóch dniach. Wiem, że przede mną jeszcze wiele pracy, ale nie boję się wyzwań.

Strona regat

PODZIEL SIĘ OPINIĄ