Volvo Gdynia Sailing Days 2017 – w Gdyni mistrzowie spotkają się z mistrzyniami
W niedzielę 16 lipca w 18. regatach Volvo Gdynia Sailing Days poznamy medalistów mistrzostw Polski w sprincie w klasach RS:X kobiet i mężczyzn, 49er oraz Finn, a także triumfatorów zmagań Pucharu Europy w klasie 29er. Gośćmi honorowymi ceremonii medalowej, którą zaplanowano o godzinie 17.30, będą mistrzynie świata w klasie 470 z Salonik, Agnieszka Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin) i Irmina Mrózek Gliszczynska (ChKŻ Chojnice).
Bez problemów 12 eliminacyjnych wyścigów, po sześć każdego dnia, rozegrano w klasie Finn, która rozpoczynała rywalizację. W sobotę swoje grupy eliminacyjne wygrali Sebastian Kalafarski (UKŻ Wiking Toruń) i Piotr Kula (GKŻ Gdańsk).
– Drugiego dnia mistrzostw ścigaliśmy się w zdecydowanie lepszych warunkach. Wiało w miarę równo, natomiast w piątek wiatr niesamowicie kręcił i trudno się było połapać – przyznał Kalafarski.
W niedzielę w półfinałach rozegrane zostaną po dwa wyścigi i w tej fazie reprezentant UKŻ Wiking Toruń zmierzy się z Szymonem Winiarskim (WKŻ Wolsztyn), Łukaszem Lesińskim (YK Stal Gdynia) i Bartoszem Ptakiem (WKŻ Wolsztyn), natomiast w drugiej grupie rywalizować będą Kula, Mikołaj Lahn (UKŻ Wiking), Oskar Adamiak (ChKŻ Chojnice) i Andrzej Romanowski (YC Rewa). Do finału awansuje po dwóch najlepszych zawodników, a nowy champion wyłoniony zostanie w jednym wyścigu.
Sporych emocji można spodziewać się w klasie 49er w trzech niedzielnych podwójnie punktowanych wyścigach finałowych, w których wezmą udział cztery najlepsze załogi. Trudno wskazać faworyta decydującej rozgrywki, bowiem w sobotę Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński (AZS AWFiS Gdańsk), Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki (AZS AWFiS Gdańsk/AZS Poznań) oraz Przemysław Filipowicz i Jacek Nowak (AZS AWFiS Gdańsk/AZS UWM Olsztyn) solidarnie wygrali po dwa wyścigi.
Niesamowity ścisk panuje w czołówce po trzech dniach Pucharu Europy w klasie 29er. Po 11. wyścigach na czele znajdują się Szwedzi Kasper Nordenram i Axel Pantzare, ale trzecia i czwarta załoga traci do liderów tylko dwa punkty. A na najniższym stopniu podium plasują się Mikołaj Staniul i Kajetan Jabłoński (YKP Gdynia).
W pierwszym sobotnim starcie Staniul i Jabłoński zajęli 11. pozycję i w klasyfikacji generalnej spadli na czwarte miejsce. Wiatr wtedy jednak siadł i 20 załóg z sześciu państw dopiero po ponad trzech godzinach oczekiwania ponownie zeszło na wodę. I ta przerwa okazała się niezwykle korzystna dla gdyńskiego duetu. Triumfatorzy tych zawodów w dwóch poprzednich latach wygrali dwa wyścigi, znacznie zniwelowali straty i awansowali na trzecią lokatę. Szansę na zwycięstwo mają jednak cztery załogi, bowiem różnica między prowadzącym i czwartym teamem wynosi tylko dwa punkty.
– Nie pływaliśmy idealnie. Pierwszych sześć wyścigów było w naszym wydaniu bardzo udanych, ale później popełniliśmy kilka błędów. Raz nie wydała nam strona, innym razem zepsuliśmy start. Poza tym w Gdyni dominują zachodnie wiatry, natomiast podczas tych zawodów wieje z północnego wschodu, przez co straciliśmy atut własnego akwenu – przyznali żeglarze YKP.
Na drugiej pozycji plasują się Szwedzi: Oscar Enstroem i Hugo Westberg, a na czwartej Rosjanki: Zoja Nowikowa i Diana Sabirowa. Regaty Pucharu Europy zakończą się w niedzielę, a w planie jest rozegranie 15. wyścigów.
W sobotę rywalizację w Pucharze VGSD rozpoczęły katamarany w klasach Hobie Cat 16, Formula Open i A-Class. W tej ostatniej prowadzi Jacek Noetzel, w Formule Open Michał Surowiec z Jerzym Białkiem, natomiast w Hobie Cat 16 Maja Niemira i Szymon Cierzan (wszyscy UKS Navigo Sopot).
Ostatni na wodę, tuż przed godziną 16, zeszli deskarze.
– Warto było czekać, bo ścigaliśmy się w niezłych warunkach – przyznał trzeci w eliminacjach Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą).
Tego dnia klasę pokazał Piotr Myszka, który wygrał w grupie komplet pięciu wyścigów. W drugiej grupie cztery razy najlepszy okazał się Paweł Tarnowski (SKŻ Ergo Hestia Sopot). Przed dwa dni regat rozegrano 10 wyścigów i czwartego deskarza igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro pokonał w piątek jedynie Maciej Kluszczyński (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą). Z kolei Tarnowski trzy razy musiał uznać wyższość Furmańskiego.
Do niedzielnych półfinałów awansowało ośmiu żeglarzy. W tej fazie, także w dwóch grupach, odbędą się dwa starty, a do finału przejdzie po dwóch najlepszych. O mistrzostwie Polski zadecyduje jeden wyścig.
Trzy finałowe wyścigi rozegrają natomiast w niedzielę kobiety. Do decydującej rozgrywki zakwalifikowały się Kamila Smektała (YKP Warszawa), Zuzanna Czuryło (AZS Poznań), Maja Dziarnowska (SKŻ Ergo Hestia Sopot) i Szwedka Fanny Baumann. W eliminacjach najlepiej radziła sobie Smektała, która wygrała osiem z dziesięciu wyścigów – w piątek przegrała jedynie z Czuryło, natomiast w sobotę w ostatnim starcie lepsza okazała się od niej Dziarnowska.


