< Powrót
28
marca 2019
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Miry Urbaniak
Mira Urbaniak.

Wielka żeglarska podróż z Mirą Urbaniak

Życiorysy legendarnych marynarzy, felietony o tematyce żeglarskiej i wspomnienia z licznych rejsów. To wszystko znaleźć można w książce „Za sterem. Od krawcowej do kaphornowca” Miry Urbaniak.

Mało jest osób tak zasłużonych na niwie dziennikarskiej i żeglarskiej jak Mira Urbaniak. Uczestniczka rejsów najważniejszych polskich żaglowców, m.in. „Daru Młodzieży”, „Zawiszy Czarnego”, „Iskry” i „Fryderyka Chopina”, barwnie relacjonowała je w mediach, z którymi związana jest całe życie. Pracowała m.in. w Radiu Gdańsk, magazynie Rejs, w Gazecie Kołobrzeskiej i Gazecie Gdyńskiej. Ma też na koncie książkę „Gdynia – żeglarska stolica Polski”, almanach o najważniejszych jachtach, wydarzeniach i ludziach.

Miry UrbaniakNajnowsze dzieło Miry Urbaniak, „Za sterem. Od krawcowej do kaphornowca”, jest szaloną podróżą po 45 latach dziennikarskiej i żeglarskiej przygody. Autorka wybrała najciekawsze i najlepsze teksty, których wspólnym mianownikiem jest po prostu morze. Znaleźć tam można zarówno relacje z rejsów „Darem Młodzieży” – pionierskich, bo z kobietami w załodze, poważne analizy dotyczące przyszłości gdyńskiego portu, czy historyczne i biograficzne artykuły poświęcone legendom Polski morskiej – m.in. żaglowcowi „Lwów”, samotnej żeglarce Teresie Remiszewskiej i polarnikowi Stanisławowi Siedleckiemu.

W „Za sterem. Od krawcowej do kaphornowca” nie zabrakło tekstów bardziej osobistych, poświęconych przodkom Miry Urbaniak, którzy już od dwudziestolecia międzywojennego związani byli z morzem. Autorkę poznajemy zresztą coraz lepiej niemal w każdym artykule, ponieważ chętnie dzielni się przemyśleniami i refleksjami. Dzięki temu książka jest nie tylko encyklopedią wiedzy o żeglarstwie, ale też ciekawą i wciągającą lekturą.

Książka ukazała się ze wsparciem Pomorskiego Związku Żeglarskiego i pod patronatem portalu Żeglarski.info.

„Za sterem. Od krawcowej do kaphornowca” można nabyć za pośrednictwem serwisu Zrzutka.pl, w którym autorka zbiera fundusze na dodruk kolejnych egzemplarzy.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ