< Powrót
24
kwietnia 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Windy
wirtualne

Wirtualne wsparcie pod żaglami – linki, apki i dodatki

Współczesne żeglarstwo trudno sobie wyobrazić bez wsparcia w postaci wirtualnego zaplecza, czyli internetu, programów komputerowych, czy mobilnych aplikacji pozwalających śledzić zmiany pogodowe, zaplanować trasę lub czy wspierających nawigację w każdych warunkach i na każdym akwenie. Spytaliśmy żeglarzy o to, z jakiej wirtualnej pomocy korzystają najchętniej.

Kapitan Maciej Sodkiewicz znany jest przede wszystkim z wypraw w dalekie północne rejony naszego globu. Pływał m.in. u wybrzeży Alaski i Spitsbergenu, po wodach antarktycznych, wokół Przylądka Horn oraz Patagonii. Przepłynął Ładogę, Onegę, Kanał Bałtycko-Białomorski i Morze Białe. Dotarł do Islandii, na Grenlandię, ale także do Afryki Zachodniej. Jego zdaniem najpewniejsze są profesjonalne aplikacje i wirtualne serwisy.

– Jeśli chodzi o aplikacje mobilne, to do kontrolowania stanu pogody używam Windy, a przy planowaniu krótszych rejsów, do pracy w domu korzystam z programu Navionics. Nie ma konieczności zakupu oprogramowania, można przeglądać mapy za darmo. Natomiast przy planowaniu poważnych, długich rejsów stawiam na profesjonalne programy takie jak MaxSea Time Zero. To stabilna i niezawodna aplikacja. Niezawodność jest bardzo ważna. Kiedyś włączyłem ten system podczas rejsu i przez 60 dni działał bez resetowania i awarii. Od tej pory mam do niego zaufanie i go używam.

Dookoła świata i na regaty

Joanna Pajkowska, pierwsza Polka, która w 2018 roku samotnie okrążyła świat bez zawijania do portów nie boi się korzystać z darmowego oprogramowania. Deklaruje, że nie woli korzystać z komputera niż aplikacji mobilnych.

– Używam przede wszystkim Open CPN, bo jest darmowy – mówi żeglarka. – A jeśli chodzi o pogodę, to podczas dłuższych rejsów prognozy odbieram na platformie PredictWind.

Darmowego oprogramowania nie obawia się także inny polski samotnik, który ma na swoim koncie wokółziemską pętlę, Szymon Kuczyński. Do nawigacji służy mu również Open CPN, a do kontrolowania pogody używa oprogramowania Squid Mobile.

– Jeśli chodzi o serwisy pogodowe, to mam także na komputerze XyGrib – mówi Szymon. – To wszystko są darmowe aplikacje. Tylko Squid Mobile płaci się za dostęp do lepszych wersji map. Tych programów używam na jachcie, bo nie mają wysokich wymagań sprzętowych i spokojnie działają na słabszym komputerze.

Z kolei Bartek Czarciński, znany m.in. z projektu Polacy Dookoła Świata, deklaruje, że używa tylko dwóch aplikacji i jednej strony internetowej.

– Pogodę sprawdzam na Windy – mówi żeglarz. – Korzystam też z Passage Weather. To darmowa strona internetowa, jej interfejs bardzo mi odpowiada. Poza tym używam systemu Navionics.

Tego oprogramowania używa też Paweł Wilkowski, pomysłodawca i organizator cyklu regat załóg dwuosobowych, Off-Short Racing, które uhonorowane zostały tytułem pomorskiego żeglarskiego wydarzenia roku 2019.

– Do nawigacji używam aplikacji iNavX dedykowanej systemowi Apple – mówi Paweł Wilkowski. – Do tego mam mapy Navionics. Ten program jest o tyle fajny, że kładzie mi na mapy AIS. Dzięki temu wszystko mam w jednym miejscu. Oprócz tego na regatach korzystam z programu iRegatta. Jest o tyle ok, że pozwala samodzielnie zmierzyć wykres polarny prędkości jachtu, a to przydaje się potem przy routingu pogodowym. Do routingu mam z kolei program qtVLm. To są trzy podstawowe rzeczy, których używam.

W walce o medale

Pogoda to sprawa najważniejsza dla żeglarzy lodowych. Tegoroczny mistrz świata w bojerowej klasie DN, Łukasz Zakrzewski używa kilku aplikacji pogodowych. Podstawowa to WeatherPro, ponadto sprawdza dane z ICM Meteo i Windguru.

– Jest jeszcze jeden norweski serwis internetowy, którego zdarza mi się często używać – mówi Łukasz. – To prognoza yr.no. Często ścigam się w Skandynawii, więc to bardzo przydatny adres.

Kontrola aury ważna jest także dla naszych olimpijczyków, ale Paweł Kołodziński, reprezentant Polski w klasie 49er i połowa duetu 49er Team Przybytek&Kołodzińskim teraz najczęściej korzysta z zupełnie innej aplikacji.

– W związku z sytuacją teraz najczęściej używamy VirtualRegatta – mówi żeglarz. – Wirtualne regaty w czasie przymusowej rezygnacji z treningów na wodzie, to bardzo dobre rozwiązanie.

Pomysłodawcą i koordynatorem wirtualnych wyścigów jest trener główny kadry Polskiego Związku Żeglarskiego Paweł Kowalski. Każdego dnia, o godz. 20 odbywają się otwarte treningi. Aby wziąć w nich udział należy wysłać wiadomość z imieniem i nazwiskiem za pośrednictwem aplikacji WhatsApp na numer 664440168. Wyścigi zaliczane do regatowego cyklu rozgrywane są w soboty i w niedzielę.

A co przydaje się sportowcom podczas prawdziwych regat i treningów? Paweł deklaruje, że nigdy nie opierają się na danych tylko jednego serwisu.

– Zawsze porównujemy dane z kilku modeli – informuje nasz rozmówca. – To z reguły PredictWind, Windguru czy Windfinder. Mamy też kilka innych aplikacji w zestawieniu. Takie porównywanie danych naprawdę się sprawdza. Natomiast w Polsce korzystam często z serwisu Meteo.pl. To wiarygodne dane z Instytutu Meteorologii i gospodarki Wodnej, jeśli chodzi o ogólną prognozę pogody.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ