< Powrót
31
sierpnia 2019
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
Sailing Energy/World Sailing
Pucharu Świata

Zofia Klepacka z medalem regat Pucharu Świata w Enoshimie

Polacy zakończyli dzisiaj 31 sierpnia udział w regatach Pucharu Świata w Enoshimie. Rywalizowało w nich 496 żeglarzy z 46 państw.

W Enoshimie 25 sierpnia 2019 r. rozpoczęła się pierwsza runda Pucharu Świata 2020 w klasach olimpijskich. Oficjalna nazwa cyklu to 2020 Hempel World Cup Series. Regaty w Enoshimie, które potrwają do 1 września są pierwszym z czterech przystanków cyklu. Kolejne to: Miami w Stanach Zjednoczonych (19-26 stycznia 2020), Genua we Włoszech (13-19 kwietnia 2020) i finał ponownie w japońskiej Enoshimie (14-21 czerwca 2020). Miesiąc później 26 lipca na tym samym akwenie rozpoczną się regaty olimpijskie Tokio 2020.

W pierwszej rundzie pucharu, wzięło udział 9 reprezentantów Polski. W klasie RS:X startowała Zofia Noceti-Klepacka (Legia Warszawa), w klasie Laser Radial Magdalena Kwaśna (ChKŻ Chojnice) i Agata Barwińska (MOS SSW Iława). 3 polskie załogi ścigały się w męskim skiffie czyli w klasie 49er. Byli to: Dominik Buksak z Szymonem Wierzbickim (KS AZS AWFiS Gdańsk/AZS Poznań), Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim (KS AZS AWFiS Gdańsk) oraz Mikołaj Staniul z Jakubem Sztorchem (YKP Gdynia).

Nasza brązowa medalistka olimpijska z Londynu w klasie RS:X, Zofia Klepacka przez całe regaty sukcesywnie pięła się w górę w klasyfikacji. Po pierwszych dwóch dniach zajmowała 7 pozycję. Trzeci dzień zmagań dał jej awans na miejsce 5 a kolejny na 3. Dzisiaj, 31 sierpnia, Polka przystąpiła do wyścigu medalowego z tej właśnie pozycji. Szanse punktowe miała na miejsca od drugiego do siódmego. 9 punktów dzieliło ją od drugiej w klasyfikacji generalnej Katy Spychakov z Izraela, a tylko 2 od czwartej Charline Picon z Francji. Zosia do mety finałowego wyścigu dopłynęła na 3 miejscu, czym przypieczętowała zdobycie brązowego medalu. Złoto zdobyła Lu Yunxiu z Chin, a srebro Katy Spychakov z Izraela.

– Godzinę przed wyścigiem dowiedziałyśmy się, że start będzie na półwietrze, później kurs pełny i dopiero halsówka – opowiadała Zosia już po regatach. – Przy takim wyścigu bardzo ważny jest start. Na 30 sekund przed, nie można już zmieniać swojego kursu. Wcześniej odmierzyłam ile będę potrzebowała czasu, żeby na linii znaleźć się idealnie w momencie startu. I to mi się udało. Od początku żeglowałam na czystym wietrze, przez moment nawet prowadziłam wyścig. Na bramkę wchodziłam razem z reprezentantką Chin. Ona pożeglowała w prawo a ja w lewo i niestety ta strona halsówki mi nie wydała – straciłam 4 miejsca. Na drugiej halsówce nie popełniłam już tego błędu i popłynęłam w prawo. Dodatkowo moje rywalki za wcześnie zrobiły zwrot na boję, a ja zrobiłam go idealnie na layline. One musiały zrobić dodatkowe dwa zwroty i dzięki temu wyprzedziłam jeszcze zawodniczkę z Izraela, a wyścig ukończyłam trzecia. Cieszę się, że zostałam na Puchar Świata, bo przetestowałam inny maszt, inny żagiel i przede wszystkim był to dobry trening na akwenie olimpijskim. Podoba mi się tutejsza długa oceaniczna fala. Nie ukrywam, że dawno nie miałam okazji na takiej żeglować. Trzeba będzie znaleźć jakiś spot w Europie, żeby móc trenować w takich warunkach. Zatoka Sagami pokazała nam przeróżne oblicza i żeby zdobyć tu medal na igrzyskach w przyszłym roku trzeba będzie być naprawdę wszechstronnie przygotowanym. Teraz wracam na chwilę do domu, do dzieci, za którymi bardzo tęsknię, a już pod koniec września całym polskim zespołem będziemy się ścigać o mistrzostwo świata na Jeziorze Garda we Włoszech.

Z polskich załóg do, podwójnie punktowanego, wyścigu medalowego w klasie 49er zakwalifikowali się Dominik Buksak z Szymonem Wierzbickim. Panowie po pierwszym słabo-wiatrowym dniu, byli liderami. W kolejnych dniach warunki zmieniły się diametralnie ale nasza załoga równie dobrze radziła sobie z silnym wiatrem i stromymi falami.

Do finałowego wyścigu dla najlepszej dziesiątki regat Dominik z Szymonem przystąpili z drugiej pozycji. Do pierwszych Tima Fishera i Fabiana Grafa z Niemiec tracili 7 punktów. 4 punkty za nimi znajdowali się, trzeci w klasyfikacji generalnej, Austriacy Benjamin Bildstein i David Hussl. Niestety 7 miejsce na mecie ostatniego wyścigu sprawiło, że Dominik z Szymonem spadli w klasyfikacji końcowej na czwartą pozycję, tracąc do brązowego medalu 1 punkt.

O pechu mogą też mówić reprezentanci Niemiec Tim Fisher i Fabian Graf, którzy przewrócili się w wyścigu medalowym i ukończyli go na ostatnim 10 miejscu. W generalce kosztowało ich to spadek z 1 na 3 miejsce. Bohaterami ostatniego dnia zostali Brytyjczycy James Peters i Fynn Sterritt, którzy przed wyścigiem medalowym zajmowali 5 pozycję, a druga lokata na mecie dała im zwycięstwo w całych regatach. Na drugie miejsce awansowali Benjamin Bildstein i David Hussl z Austrii.

Trzecia załoga, zakończonych przed tygodniem, regat Test Event, Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim zakończyła rywalizację na miejscu 12.

– Niestety z powodu zbyt silnych wiatrów nie udało się rozegrać wszystkich zaplanowanych wyścigów w naszej klasie – opowiadał Łukasz Przybytek, 49er Team Polska. – Po regatach czujemy niedosyt, bo żeglowaliśmy bardzo dobrze ale jeden błąd – popełniony falstart, uniemożliwił nam walkę o najlepsze miejsca. Jesteśmy jednak zadowoleni z tego jak rozpoznaliśmy akwen przyszłorocznych igrzysk oraz z prędkości jaką będziemy mogli dysponować na zbliżających się mistrzostwach świata w Auckland.

Załoga Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch po pierwszym dniu regat wycofała się z rywalizacji z powodu kontuzji.

Także dzisiaj ściganie zakończyły polskie zawodniczki w klasie Laser Radial, którym nie udało się zakwalifikować do jutrzejszego wyścigu medalowego. Magdalena Kwaśna uplasowała się na 26 pozycji, a Agata Barwińska na 32. Pierwsza dziesiątka w tej klasie powalczy o zwycięstwo jutro, 1 września. Również jutro odbędzie się ceremonia zakończenia regat i zostaną wręczone medale we wszystkich klasach.

Kolejna okazja do zobaczenia naszych reprezentantów w akcji to Mistrzostwa Polski klas olimpijskich w Górkach Zachodnich, które rozpoczną się już 5 września. Nie zobaczymy tam tylko klasy RS:X, która swoje mistrzostwa miała podczas Volvo Gdynia Sailing Days 2019.

Strona regat

PODZIEL SIĘ OPINIĄ