< Powrót
27
grudnia 2018
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
openbic.pl
O’pen Bic

Adam Budzisz – Polski O’pen Bic odnosi sukcesy i wciąż się rozwija

Miniony rok pokazał, że klasa O’pen Bic rośnie w siłę. Coraz więcej jest klubów zainteresowanych ściganiem się na powstałej w 2006 roku łódce. O podsumowanie roku 2018 poprosiliśmy prezydenta zarządu Polskiego Stowarzyszenia Klasy O’pen Bic Adama Budzisza.

– Które wydarzenie było najważniejsze dla środowiska klasy O’pen Bic w mijającym roku?

– Ujęcie naszej klasy w rywalizacji sportowej Polskiego Związku Żeglarskiego. Wiąże się to z przyznaniem punktów za wyniki w tegorocznych mistrzostwach Polski młodzików, które odbyły się w Pucku. Startowało tam 20 zawodników z pięciu klubów, z trzech województw. Odbył się też Puchar Polski, w którym sklasyfikowaliśmy 30 żeglarzy.

– Z wyników rywalizacji wynika, że MKŻ Arka Gdynia to klub wiodący w polskim O’pen Biku.

– Jest jak dotąd najsilniejszy, ale klubów zainteresowanych klasą O’pen Bic przybywa i to nas cieszy. Podczas mistrzostw gdyńscy zawodnicy rywalizowali z zawodnikami z KŻ Horn Kraków, OKŻ Junga Olsztyn, Opti CWM Gdynia. A to nie wszyscy trenujący w tej klasie. Są jeszcze m.in. UKS Kotwica Gdynia, SKŻ Sopot czy GKŻ Gdańsk. Z tego co wiem, do grona klubów wspierających i rozwijających naszą klasę chce dołączyć AKŻ Wałcz. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, klasa rośnie w siłę, rozwija się.

– Także za granicą polski O’pen Bic jest zauważany i doceniany.

– Podczas sierpniowych wyborów władz międzynarodowej federacji O’pen Bic na stanowisko sekretarza został wybrany Polak, sopocianin Piotr Oleksiak. To jego osobisty sukces, ale i dowód na silną pozycję Polski nie tylko w federacji, ale i w sportowych rankingach klasy. Z każdej międzynarodowej imprezy rangi mistrzowskiej przywozimy przynajmniej jeden medal. Tak było także w tym roku, kiedy Janka Dmochowska wywalczyła mistrzostwo świata podczas, rozgrywanych w trudnych warunkach, zawodów w Barcelonie. Warto przy okazji dodać, że medaliści z minionych lat dziś pływają już na Laserze.

– Bo O’pen Bic to dobry wstęp do Lasera?

– Tak. To typowo wysiłkowa, fizyczna klasa. W mniejszym stopniu techniczna, bo techniki młodzi zawodnicy i zawodniczki uczą się na Optimiście. O’pen Bic jest klasą przejściową. Pływać w niej można 2-3 lata, w drodze z Optimista do Lasera. Bezpośrednia przesiadka z klasy początkowej do olimpijskiej nie jest łatwa i O’pen Bic ułatwia ten proces.

– Czy to przykład sportowej synergii? Reprezentanci klasy Laser dostrzegają zalety O’pen Bika?

– Po części Laser „włączył się” w O’pen Bika, bo zaprezentował nowy żagiel typowo „O’penowy”, który wstawiono w laserową łódkę. To sprawdza się całkiem fajnie i wygląda jak typowy żagiel radialowy, ale ma wygięty maszt. Taki żagiel eliminuje pewne trudności. Mówi się, że w ślizgu, czy na balastowaniu nie da się pływać, ponieważ bom wchodzi do wody. Przy takim rozwiązaniu ten problem jest wyeliminowany.

– Co w przyszłym roku czeka zawodników i kibiców klasy O’pen Bic w Polsce?

– Zorganizujemy w Sopocie jedne z trzech regat Pucharu Europy, a do 18 stycznia musimy złożyć aplikację dotyczącą organizacji mistrzostw świata w 2020 roku. Międzynarodowe Stowarzyszenie O’pen Bic Class deklaruje zainteresowanie zorganizowaniem przez nas mistrzostw świata lub kontynentu. Na tych imprezach startuje kilkaset łódek. Najdalej w lipcu zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie.

O’pen Bic na Facebooku

Strona Polskiego Stowarzyszenia O’pen Bic

PODZIEL SIĘ OPINIĄ