< Powrót
12
stycznia 2017
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Adama Budzisza

Adam Budzisz: Chcemy wypromować klasę O’pen Bic

– Nasza klasa jest dla takich dzieci, które w pewnym momencie na Optimiście się nie rozwijają, ale są jeszcze za słabe na Lasera – mówi Adam Budzisz, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Klasy O’pen Bic.

– Jak doszło do powołania Polskiego Stowarzyszenia Klasy O’pen Bic?

– Grupa założycielska składała się z żeglarzy MKŻ Arka Gdynia – zwłaszcza komandora Andrzeja Lutomskiego – oraz gminy Władysławowo, która doceniając swoje nadmorskie położenie zaczęła się interesować się żeglarstwem. Te dwie grupy połączyłem ja – osoba pochodząca z Władysławowa, a równocześnie związana z Arką, gdzie trenuje mój syn. 10 października w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie zorganizowaliśmy zebranie, powołaliśmy stowarzyszenie, przyjęliśmy statut i wybraliśmy władze. Jesteśmy na etapie rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym i czekamy na oficjalną decyzję.

– Jak to zainteresowanie żeglarstwem we Władysławowie wygląda w praktyce?

– Na Zatoce Puckiej ma powstać marina, a część Portu Rybackiego zostać zaadaptowana do celów żeglarskich. W Polsce sporadycznie organizuje się regaty na pełnym morzu, a we Władysławowie są idealne warunki do żeglowania. Obecna władza lokalna to zauważyła i wraca do żeglarstwa.

– Co zrobicie po rejestracji?

– Najpierw przetłumaczymy nasz statut i przystąpimy do Międzynarodowego Stowarzyszenia O’pen Bic. Następnie złożymy wniosek o przyjęcie jako członek do Polskiego Związku Żeglarskiego i Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Chcemy działać w obu tych organizacjach i mieć wpływ na podejmowanie decyzji w sprawie sportu młodzieży w wieku 12-15 lat.

– Kto został wybrany do władz stowarzyszenia?

– Jestem prezydentem, a członkami Zarządu są Rafał Milczarczyk, Kamil Pach, Michał Kowalski i Edyta Kuczys.

– Jakie cele przed sobą stawiacie?

– Przede wszystkim propagowanie klasy O’pen Bic w Polsce. Od wielu lat widzimy w Europie, szczególnie we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Francji, Szwajcarii i Niemczech, wzrastającą popularność tej klasy. Na O’pen Bikach pływa duża grupa młodzieży, która później zdobywa medale na imprezach sportowych w klasie Laser. Naszym celem jest zaprezentowanie i wypromowanie tej łodzi, żeby miała też flotę w Polsce. Mimo że jednostek klasy jest u nas około 30, już zdążyliśmy zdobyć tytuł mistrzyni i wicemistrza Europy. Dostaliśmy nawet ostatnio indywidualne zaproszenie dla Natalii Kuczys na czerwcowy Americas’s Cup Endeavour O’pen, organizowany na Bermudach przy regatach o Puchar Ameryki. Zawodniczka ma opłacony pobyt, trzeba jedynie pokryć koszt przelotu – będziemy się zastanawiać, skąd wziąć na ten wyjazd fundusze. Chcemy w przyszłości rejestrować wszystkie łódki i zawodników i wydawać licencje, jak ma to miejsce w innych klasach. Chcemy też wspierać organizatorów regat.

– W jaki sposób chcecie to wszystko osiągać?

– Będziemy się promować gdzie tylko się da. Poprzez członkostwo w związkach żeglarskich chcemy pokazywać łódź. Planujemy rozmowy z producentem i oficjalnym dystrybutorem O’pen Bika w Polsce, żeby rozpocząć program zakupowy czy rabatowy i w ten sposób rozruszać klasę. Myślimy również o szukaniu sponsorów dla naszej klasy.

– Klasa O’pen Bic ma dużą grupę przeciwników. Często podnoszony jest argument, że luka pomiędzy Optimistem a Laserem 4,7 jest zbyt mała, żeby zmieściła się w niej osobna klasa.

– Nasza klasa ma dwa rodzaje żagla – 3,8 i 4,5 metra kwadratowego. Przesiadka z 4,5 do 4,7 jest właściwie niezauważalna. Oczywiście, można przejść z Optimista do Lasera i mamy przykłady zawodników świetnie startujących w obu tych klasach. Jednak większość po Optimiście nie radzi sobie na Laserze, bo to trudna łódź. A przeciwników faktycznie mamy – przez trzy lata próbowaliśmy wprowadzić O’pen Bic do rywalizacji klubowej i to się nigdy nie udało. Dopiero teraz osiągnęliśmy sukces – w 2017 roku odbędą się mistrzostwa Polski młodzików U15 i będą one zaliczane do rywalizacji sportowej klubów. Na razie bez punktów, ale będziemy nad tym pracować.

– Wielkim plusem Optimistów jest ich duża liczba i co za tym idzie, bardzo duża rywalizacja. O’pen Bic z flotą 30 jachtów tego nie zapewni.

– Wcale nie mówię, że należy zastąpić Optimista O’pen Bikiem i do tego nie dążymy. Optimist jest bardzo dobrą łodzią podstawową i tak musi zostać. Ale nie dla dwunastolatka, który ma powyżej 150 cm wzrostu i waży powyżej 40 kilogramów. Może zacząć żeglować na Laserze, ale tam będzie mu trudno. I nasza klasa jest dla takich zawodników, którzy w pewnym momencie na Optimiście się już nie rozwijają, ale są jeszcze za słabi fizycznie na Lasera. Trzeba też zwrócić uwagę na koszty – Optimist klasy A, typowo regatowy, to wydatek około 11 000 zł. O’pen Bic jest w podobnej cenie.

– Pływanie na O’pen Biku pomaga zawodnikom z klasy Laser?

– Tak uważamy. U nas wygląda to trochę inaczej – bezpośrednio z Optimista przechodzi się na Lasera. Dziecko trenuje na Optimiście nawet do 15 roku życia, za bardzo się już na nim nie rozwijając, a później przechodzi na łódkę bardzo fizyczną i przez pierwszy rok-dwa nabiera przede wszystkim tężyzny. O’pen Bic jest rozwiązaniem, bo jest jednostką bardziej siłową – techniki uczymy się na Optimiście, a na niej siły. I przejście na Lasera za pośrednictwem O’pen Bic jest dużo łatwiejsze.

– Można to udowodnić?

– To pytanie bardziej do trenerów. Od Andrzeja Lutomskiego z Arki wiem, że proces przejścia z Optimista do Lasera trwał w jego klubie na ogół od dwóch do trzech lat. Wprowadzenie O’pen Bików pozwoliło mu skrócić okres przygotowawczy do roku. Czyli po roku pływania w tej klasie, może przesuwać zawodnika na Lasera. I on daje sobie na nim radę.

– Planujecie organizację Pucharu O’pen Bic?

– W przyszłości pewnie tak. Zaczynaliśmy od trzech imprez rocznie, a teraz mamy siedemnaście, więc rozwój jest. Do tej pory regaty odbywały się w Gdyni i sporadycznie w Człuchowie, ale w przyszłym roku rozegrane też zostaną na Jeziorze Charzykowskim, we Władysławowie, Gdańsku i Pucku.

– Jakie kluby mogą zacząć szkolić w klasie O’pen Bic w tym sezonie?

– Mamy nadzieję, że Chojnicki Klub Żeglarski do nas dołączy. Możliwe, że O’pen Biki pojawią się też w Człuchowie.

– Kiedy rozpoczynacie sezon?

– W lutym i marcu na zgrupowaniach w Hiszpanii. Pierwszy start w regatach odbędzie się w dniach 1-2 kwietnia w Ribnitz w Niemczech.

– Co będzie sukcesem w 2017 roku dla Polskiego Stowarzyszenia Klasy O’pen Bic?

– Wprowadzenie klasy do rywalizacji sportowej dzieci i młodzieży, czyli przyznanie puli punktów, które będą do rozdysponowania podczas mistrzostw Polski młodzików. Super pomysłem byłyby jeszcze dodatkowe, punktowane regaty.

Adam Budzisz, urodzony 15 maja 1975 roku. W młodości pływał na Omegach i bojerach, a obecnie jest honorowym członkiem UKS „Kotwica” Gdynia. Prezes Zarządu Portu Morskiego Władysławowo i pracownik Urzędu Miasta Władysławowo. 10 października 2016 wybrany został prezydentem Polskiego Stowarzyszenia Klasy O’pen Bic.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ