< Powrót
23
września 2021
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
mat. prasowe
Żegluga nocna - Chabowski
Jacek Chabowski wpływający na metę na jachcie „Blue Horizon”.

Bitwa o Gotland: Jacek Chabowski wygrywa w pięknym stylu

W czwartek 23 września, po 89 godzinach i 11 minutach żeglugi, metę Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland przeciął Jacek Chabowski na jachcie „Blue Horizon”. Żeglarz finiszował dokładnie o godzinie 05.11 LT, mijając pławę GW przy świetle księżyca i spokojnej wodzie. W Wiosce Regatowej w Marinie Przełom przyjęto go owacyjnie, gratulując zwycięstwa. Mimo że regaty odbywają się w formule przelicznikowej, a wyścig się jeszcze nie skończył, pozycja żeglarza jest bowiem niezagrożona.

– Dobra praktyka sędziowska każe czekać z werdyktem regat do chwili ukończenia wyścigu przez wszystkich zawodników – mówi Jarosław Kaczorowski, sędzia główny Bitwy o Gotland. – W tym roku mamy jednak sytuację bez precedensu, gdyż kolejni żeglarze przetną metę za dobrych kilka dni. Dlatego można zrobić odstępstwo od tej reguły i prawie z całą pewnością ogłosić, że zwycięzcą 10 edycji Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland jest Jacek Chabowski.

Żeglarz niemal od startu prowadził wyścig, powiększając cały czas swoją przewagę. Dzięki mądrej żegludze blisko zachodniego brzegu Gotlandii, udało mu się minąć znak zwrotny Salvorev przed tym, gdy strefa bezwietrznych warunków objęła swym zasięgiem flotę jachtów po północnej stronie wyspy. Jacek na ostatnich podmuchach gasnącego wiatru popłynął dość szybko na południe w kierunku mety i wygrał regaty w pięknym stylu.

– Chyba pierwsza noc rozstrzygnęła wynik tej Bitwy – komentuje swój  start zwycięzca. – Warto było tam nie pospać i powalczyć o każdy metr i wysokość względem wiatru.  Starałem się wykorzystać każdą zmianę wiatrową i każdy szkwał. A potem to już jechałem na tych resztkach wiatru i jakoś się udało.

Jacek Chabowski jest jedynym żeglarzem, z całej floty 10 jachtów pozostających w wyścigu, który zdołał dopłynąć do mety przed zbliżającym się sztormem. Reszta żeglarzy, w obawie przed narażeniem na zapowiadane porywy wiatru dochodzące do 46 węzłów prędkości i falę o wysokości 5 metrów, zdecydowała o przeczekaniu niebezpieczeństwa u brzegów Gotlandii. Stoją na kotwicowisku w pobliżu portu Slite. Zgodnie z regulaminem taka przerwa nie wyklucza ich z wyścigu pod warunkiem, że nie skorzystają w tym czasie z pomocy zewnętrznej oraz nie zejdą z pokładu jachtu. Gdy warunki na Bałtyku się poprawią, podejmą ponownie żeglugę i będą kontynuowali regaty. Jachtom na kotwicowisku towarzyszy jacht osłonowy „Yachting” Łukaszem Korabiem i załogą.

Uroku finiszowi Jacka Chabowskiego dodał fakt, że ostatnie mile do mety, Jackowi towarzyszył na wodzie jeden z Aniołów, „Isfuglen” Dominikiem Ragielem i załogą. To właśnie z pokładu Anioła uchwycono ostatnie chwile wyścigu zwycięskiej pary.

Pozycje wszystkich jachtów można śledzić online za pomocą trackingu Yellow Brick. https://yb.tl/gotland2021

Routing opracowało biuro OSA Sailing Weather Service prowadzone przez Kazimierza Sawczuka i Juliusza Orlikowskiego.

Partnerami strategicznymi Bitwy o Gotland 2021 są: Teknos Oliva i Kompas.  Sponsorami są: Województwo pomorskie, Miasto Gdańsk, Województwo warmińsko-mazurskie, Navionics, Packsystem, Raymarine, Eljacht, Bogmar, Konsal, Marina Przełom, Maristo.pl, Goly Yacht Service. Organizatorem regat jest szkoła żeglarska OceanTEAM.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ