< Powrót
20
września 2021
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
Anna Komosińska
"Belfer II"

Bitwa o Gotland – po pierwszej dobie

Pierwsza doba regat Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland upłynęła umiarkowanie spokojnie. Flota płynie stabilnie w kierunku Gotlandii, korzystając z silnego wiatru 15-17kn z kierunku NNE jachty rozwijają duże prędkości, płynąc nawet po 7-8kn. Nie obyło się także bez problemów. Z wyścigu wycofało się już 8 jednostek. W bitewnej rywalizacji pozostało 14 jachtów.

Powody rezygnacji były zróżnicowane, choć jak zawsze przeważały problemy techniczne z jachtami. Wyjątkiem jest Kamil Baranowski, który wycofał się jako pierwszy, jeszcze na Zatoce Gdańskiej, z powodów zdrowotnych.

– Niestety w tym roku Bitwa zakończyła się dla mnie bardzo szybko. Od paru dni czułem lekkie osłabienie. Po lekach poczułem się lepiej, ale niestety nie na długo. Po cudownym pożegnaniu przez rodzinę oddałem cumy i byłem pełen nadziei, że kryzys za mną, lecz chwilę po starcie wróciło mocne osłabienie organizmu i gorączka. Nie było innego wyjścia, jak przerwać te piękne regaty i wrócić do domu – mówi ze smutkiem.

Rozżalenia nie kryje też Maciej Hejna, który musiał zmierzyć się z całą serią awarii na jachcie „Belfer II”, którym płynął.

– Gdy porwałem grota, to go zarefowałem. Gdy zaczął się przeciek instalacji wody – namierzyłem go i usunąłem. Ale gdy do listy problemów dołączył autopilot i roler foka – odpuściłem – mówi.

Maciej przyznaje, że w decyzji pomógł mu wzruszający sms od zatroskanego syna. „Dałem z siebie wszystko i bardzo walczyłem, żeby pozostać w wyścigu. Ale rację ma mój syn, który przypomniał mi w sms to, czego sam go uczyłem, że czasem trzeba odpuścić”. Maciej Hejna po krótkim odpoczynku w Helu skierował jacht do Gdyni i stoi na cumach w porcie macierzystym.

Kolejne dwa jachty wycofały się z wyścigu w nocy, przed godziną 0400 LT. Bartosz Zakrzewski na „Alkione” oraz Artur Burdziej na „HARRY’m” zgłosili problemy techniczne i płyną w stronę polskiego brzegu. Żeglarze są bezpieczni i nie wymagali asysty. W pierwszej dobie rywalizacji zawróciły też jachty: „OceanTeam” pod Adamem Dobrochem oraz „Opole” pod Andrzejem Kopytko. Na obu jachtach wystąpiły problemy z zasilaniem.

Krótko po godzinie 10 wycofał się także Kuba Marjański na „Busy Lizzy”. Tutaj powody są jednak nie techniczne, a taktyczne. Terminarz spraw lądowych nie pozwala mu na pozostanie na trasie dłużej niż do czwartku, a patrząc na prognozy pogody mógłby nie zdążyć z powrotem na czas. Podjął więc niełatwą decyzję o wcześniejszym powrocie z morza. Jako ostatni, tuż przed południem, z dalszej żeglugi zrezygnował Robert Studziński na „Irs Challenger”.

Pozostałe 14 jachtów z dobrą prędkością kieruje się w stronę Gotlandii. Czego mogą się spodziewać w kolejnych godzinach i dniach żeglugi?  O warunkach na wodzie w perspektywie kolejnych dni opowiada Juliusz Orlikowski: „Na razie warunki na wodzie są dość komfortowe. Stabilny wiatr 15-17w zapewniał jachtom szybką żeglugę. Dla jachtów z początku stawki prognozowany jest cień wiatrowy za wyspą Gotland do godz. 19 i spadek szybkości wiatru do 10-13w NE. W prognozie dla całego akwenu rozgrywania regat widoczny jest spadek wiatru do 12-14w począwszy od dzisiejszego wieczora. We wtorek i środę będzie flauta, praktycznie bez wiatru. W czwartek odnotujemy już wpływ zatoki niżowej. Niestety cały czas nie wiadomo, ile będzie wiało, ponieważ prognoza jest bardzo zmienna. Może być do 25w lub nawet 35w. Więcej dowiemy się w kolejnych dniach.”

Jeśli prognozy się sprawdzą, żeglarz muszą liczyć się z silnym, sztormowym wiatrem w drugiej części regat, na powrocie z Gotlandii.

– Jachty będą miały aktualizowane dane pogodowe tak, aby każdy mógł podjąć odpowiednie dla siebie i swojego bezpieczeństwa decyzje – zapewnia Krystian Szypka, dyrektor regat. – Zachowujemy spokój w tej sprawie. Zawodnicy są dobrze przygotowani, a takie warunki to na Bitwie nic nowego. Wrześniowy Bałtyk często pokazuje pazura.

Na wodzie towarzyszą jachtom jednostki osłonowe, nazywane „aniołami”. W tym roku jest ich trzy – „Zimorodek” (kpt. Dominik Ragiel), „Yachting” (kpt. Łukasz Korab) oraz „Fast Forward” (kpt. Tomasz Nagas). Ich rolą jest zapewnienie stałej łączności z jachtami rywalizującymi w regatach, towarzyszenie uczestnikom w sytuacji problemów oraz, w razie konieczności, współpraca ze służbami ratownictwa. Jachty osłonowe ustawione są zgodnie z własnymi predyspozycjami oraz tak, aby być w pobliżu konkretnej części floty. Z tego powodu „Fast Forward” płynie z jachtami najszybszymi, w czele stawki, a „Yachting” utrzymuje swoją pozycję w środku floty jachtów. Tyły floty osłania „Zimorodek” z pokładu którego otrzymaliśmy w poniedziałkowy poranek taką relację: „Noc była spokojna, choć wiatr w porywach trochę silniejszy niż w prognozie, do 20kn, kierunek NNE. Fala przyjemna, długa i łagodna. Morale anielskiej załogi na 6+. Jachty, które wycofywały się z regat nie wymagały asysty do brzegu, więc płyniemy dalej, pilnując naszej części floty.”

Ze względu na zapowiadane warunki bezwietrzne, powroty pierwszych jachtów mogą się opóźnić względem zwyczajowych wyników. Pierwszych jachtów spodziewamy się zatem nie wcześniej niż w środę wieczorem. Prognoza ta może się zmienić i zależeć będzie od pogody.

Pozycje wszystkich jachtów można śledzić online za pomocą trackingu Yellow Brick: https://yb.tl/gotland2021

Partnerami strategicznymi Bitwy o Gotland 2021 są: Teknos Oliva i Kompas.  Sponsorami są: Województwo pomorskie, Miasto Gdańsk, Województwo warmińsko-mazurskie, Navionics, Packsystem, Raymarine, Eljacht, Bogmar, Konsal, Marina Przełom, Maristo.pl, Goly Yacht Service. Organizatorem regat jest szkoła żeglarska OceanTEAM

Strona regat: www.bitwaogotland.pl.

Co myślisz o tym artykule?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ