< Powrót
21
czerwca 2026
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
IWSA Media / Robert Hajduk
Kamil Manowiecki - Puchar Świata (czerwiec 2026)

Kamil Manowiecki nie zatrzymuje się i wygrywa kolejny Puchar Świata

Kamil Manowiecki odniósł kolejny sukces w swojej karierze. Miesiąc po tym, kiedy Polak zwyciężył w zawodach Pucharu Świata w klasie WingFoil w mieście Urla w Turcji, tym razem nasz rodak triumfował regatach PŚ w Silvaplana w Szwajcarii. Na starcie imprezy, która odbyła się w dniach 16-20 czerwca, stanęło łącznie 56 zawodników z 18 krajów w kategoriach męskich i żeńskich. Łącznie ścigało się w tym gronie czterech reprezentantów Polski.

Polski wingfoilowiec od początku zawodów pływał w czołówce i plasował się w okolicach pierwszej trójki klasyfikacji generalnej. W wyścigach finałowych Kamil Manowiecki (SKŻ Ergo Hestia Sopot) musiał odrabiać straty, ponieważ w pewnym momencie zajmował czwartą pozycję. W efekcie udało mu się zakończyć ten etap regat na trzeciej lokacie, z której startował do serii medalowej.

Dzięki temu reprezentant Polski awansował od razu do wyścigu półfinałowego. Tam zajął drugie miejsce i udało mu się dostać do wielkiego finału, w którym pokazał pełnię swoich możliwości. Manowiecki wygrał dwa decydujące wyścigi, zapewniając sobie triumf w całych zawodach. Flota męska liczyła 46 zawodników. Drugie miejsce zajął ostatecznie Włoch Francesco Cappuzzo, a na najniższym stopniu podium stanął jego rodak Alessandro Jose Tomasi.

Nie mogę w to uwierzyć, to szaleństwo. Z trzeciego na pierwsze miejsce w jeden dzień. Jeszcze rano nie wierzyłem, że jest to możliwe. W wyścigu półfinałowym musiałem bronić swojej pozycji, żeby utrzymać trzecie miejsce i udało mi się. Zająłem drugie miejsce tuż za Julienem Rattottim, przed Mathisem Ghio i Seanem Herbertem, a potem wszystko się zaczęło. Byłem zdecydowanie przytłoczony moim 7,5-metrowym skrzydłem, ale powiedziałem sobie, że nie ma czasu na zmiany, nie ma czasu na myślenie. Po prostu postawiłem wszystko na jedną kartę, wszystko albo nic. Nadal nie mogę uwierzyć, że to się wydarzyło – powiedział Kamil Manowiecki zaraz po przekroczeniu linii mety.

Kamil Manowiecki na podium PŚ w Szwajcarii (czerwiec 2026)

Kamil Manowiecki na podium PŚ w Szwajcarii (czerwiec 2026). Fot. IWSA Media / Robert Hajduk

Puchar Świata – inni Polacy na dalszych pozycjach, Kamil Manowiecki powtórzył wyczyn

Poza nim w szwajcarskim Pucharze Świata ud wzięło ział jeszcze trzech Polaków. Osiemnaste miejsce zajął Jakub Balewicz (SKŻ Ergo Hestia Sopot), dwudziesty piąty był ostatecznie jego klubowy kolega Józef Krasowski, a na dwudziestej dziewiątej pozycji uplasował się kolejny Sopocianin Bartosz Peczka.

Wśród dziesięciu kobiet zwyciężyła Włoszka Maddalena Spanu przed Vainą Picot z Francji oraz Chinką Yaną Li.

To drugi z rzędu triumf Kamila Manowieckiego w zawodach Pucharu Świata w klasie WingFoil. Miesiąc temu zwyciężył także w PŚ w mieście Urla w Turcji. Z kolei w kwietniu Polak zajął szóste miejsce mistrzostwach Europy we włoskim Neapolu.

Strona regat i pełne wyniki zawodów