Kapitan Krzysztof Baranowski wypłynął z Darwin. Dwa tygodnie napraw, gościnna Polonia i kurs na Mauritius
Kapitan Krzysztof Baranowski wyszedł 29 lipca 2026 z Cullen Bay Marina i wziął kurs na Mauritius. Dwa ostatnie tygodnie postoju kapitana Baranowskiego w Darwin wypełniły naprawy sy METEOR, gościna australijskiej Polonii oraz potrójne imieniny 25 lipca.
Kapitan Krzysztof Baranowski w Cullen Bay Marina przed wyjściem w morze · fot. Facebook/Krzysztof Baranowski
Kapitan Krzysztof Baranowski na tle jachtu Lady B. w 2000 roku · fot. Facebook/Krzysztof Baranowski / Wojciech Choina
Mechanik wyrzuca kwiaty za burtę POGORII, Gdynia 1985 · fot. Facebook/Krzysztof Baranowski
Cięcie blach jednostki B-79 na wydziale K-1 Stoczni Gdańskiej · fot. Facebook/Krzysztof Baranowski / z arhiwum Aleksandra Goska+9Rano 29 lipca 2026 jacht sy METEOR odszedł od pomostu Cullen Bay Marina w Larrakeyah i wziął kurs na zachód. Zakończył się w ten sposób postój w Darwin, który trwał od 10 lipca i był ostatnim przystankiem przed najdłuższym odcinkiem trzeciego samotnego rejsu dookoła świata. Dwa ostatnie tygodnie tego postoju wypełniły remont jachtu, gościna australijskiej Polonii oraz rocznice ważne dla całego przedsięwzięcia.
Remont METEORA przed skokiem przez Ocean Indyjski
Przygotowania do przejścia Oceanu Indyjskiego ruszyły w połowie lipca. 15 lipca 2026 kapitan Krzysztof Baranowski przekazał z pokładu sy METEOR, że do Darwin przyleciał Kuba Olejnik i przejął prowadzenie prac na jachcie.
Przyleciał Kuba Olejnik i przejął stery prac, po których METEOR będzie jak nowy.
Postęp remontu kapitan podsumował wtedy krótko: przygotowania do wymagającego skoku przez Ocean Indyjski idą całą parą. Potwierdziła to 19 lipca firma HART, partner wyprawy, publikując zdjęcie ekipy przy jednostce w Cullen Bay Marina wraz z informacją, że prace mają doprowadzić METEORA do gotowości na dalszy etap żeglugi. Sam zakres napraw kapitan Baranowski ocenił dopiero przed wyjściem w morze, pisząc, że w Darwin było dość czasu, żeby wykonać konieczne roboty.

Gościnna Polonia w Darwin, czyli nocleg, bigos i wizyta u dentysty
Postój kapitana Baranowskiego w Darwin zorganizowali mieszkający w Australii Polacy. Marlena Szlachcikowska i Piotr Siemienas udostępnili żeglarzowi nocleg, dzięki czemu, jak sam napisał, spał w łóżku, a nie w koi. Danuta Karp przywitała go bigosem, obwiozła po okolicy i zapowiedziała pieczonego kurczaka na następny dzień. Polska lekarka Aga Wietecha przebadała kapitana kompleksowo, a dentysta Josh obejrzał, postukał i podczyścił mu zęby, po czym orzekł, że jak na swój wiek żeglarz ma zdecydowanie za dużo zębów i w dodatku wszystkie zdrowe. Werdykt lekarki kapitan przytoczył z wyraźną satysfakcją.
stwierdziła, że jestem nieprzyzwoicie zdrowy i od takiego zdrowia powinienem płacić podatki
19 lipca kapitan Krzysztof Baranowski przedstawił Marlenę Szlachcikowską i Piotra Siemienasa jako swoich nowych przyjaciół, dopisując do tego grona ich psa Gusa. Dziewięć dni później, żegnając się z Australią, podkreślił, że pobyt w Darwin był bardzo miły przede wszystkim ze względu na gościnnych Polaków.

Babski rejs w sieci i 41 lat od wyjścia POGORII z Gdyni
Postój w Australii zbiegł się z rocznicami wcześniejszych dokonań kapitana. 17 lipca 2026 w Warszawie zaplanowano pokaz jego filmu Babski rejs, nakręconego w 1985 roku i opowiadającego o Rejsie Papug. Kapitan Baranowski zrezygnował z podróży do Polski i spotkał się z bohaterkami filmu oraz z widzami przez internet.
Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Trzy dni wcześniej, 14 lipca, minęło 41 lat od wypłynięcia POGORII z Gdyni do Montrealu. Kapitan Krzysztof Baranowski dowodził wtedy załogą złożoną z 25 nastoletnich licealistek i poprowadził żaglowiec trasą północną, śladami wikingów, przez Islandię i wzdłuż wybrzeży Grenlandii, wśród gór lodowych i w sztormach. Jak przypomniał profil rejsu, do dziś żaden żaglowiec rejowy nie powtórzył tej trasy z taką załogą.
Potrójne imieniny 25 lipca: kapitan, POGORIA i METEOR
25 lipca przypada dzień świętego Krzysztofa, patrona podróżników, przewoźników, żeglarzy, flisaków, biegaczy i pielgrzymów. Tego dnia imieniny obchodzi kapitan Krzysztof Baranowski, ale data wraca też w historii obu jednostek związanych z jego nazwiskiem.
25 lipca 1979 roku na wydziale K-1 Stoczni Gdańskiej rozpoczęło się cięcie blach jednostki B-79, czyli przyszłej POGORII. Termin wybrano nieprzypadkowo, bo bez kapitana Baranowskiego żaglowiec by nie powstał. Dokładnie 46 lat później, 25 lipca 2025 roku, odbył się chrzest METEORA, a matką chrzestną jachtu została Ewa Gajewska, szefowa spółki odpowiadającej za lądową część wyprawy. Na tym jachcie kapitan wyruszył 16 listopada 2025 roku w swój trzeci samotny rejs wokółziemski.

Zgodnie z żeglarskim zwyczajem cięte kwiaty przyniesione przed wyjściem w morze trafiają za burtę, bo pozostawienie ich na pokładzie uchodzi za zły omen. Fotografia z 14 lipca 1985 roku pokazuje mechanika Warka Iwanowskiego, który wyrzuca kwiaty za burtę POGORII przed wyjściem z Gdyni.
Zamiast kwiatów profil wyprawy wskazał na wsparcie rejsu przez zbiórkę na platformie zrzutka.pl.
Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Odprawa wynegocjowana na środę
Data wyjścia z Darwin nie była przesądzona. 28 lipca 2026 kapitan Krzysztof Baranowski napisał, że chce wypłynąć w środę 29 lipca rano i że udało mu się do tego przekonać administrację, czyli celników i służbę graniczną. Urzędy, mimo niewielkiego ruchu w porcie, proponowały wcześniej odprawę w czwartek albo w piątek.
W tym samym wpisie żeglarz przyznał, że wypływa z dużą tremą, ponieważ odcinek z Darwin na Mauritius jest najdłuższym etapem całej wyprawy. Trasa trzeciego samotnego rejsu prowadzi z Teneryfy przez Martynikę, Kanał Panamski, Tahiti, Fidżi i Darwin, a po Mauritiusie ma objąć jeszcze porty Afryki Południowej i powrót na Wyspy Kanaryjskie.
Wyjście w morze i pozycja 12°20' S, 130°43' E
29 lipca 2026 o godzinie 12:00 czasu lokalnego, czyli 02:30 GMT, sy METEOR znajdował się w pozycji 12°20' S, 130°43' E, na wodach Beagle Gulf na północny zachód od Darwin. Kapitan Krzysztof Baranowski przekazał, że wiatru na razie nie ma, że wychodząc z portu wykorzystał wynoszący odpływ i że idzie na silniku z prędkością 4 węzłów. Ląd wciąż był widoczny z pokładu.
Pożegnanie w marinie kapitan zrelacjonował jednym zdaniem, które usłyszał od Piotra Siemienasa.
Przypłynął kapitan, odpływa przyjaciel.Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →
Bieżące pozycje sy METEOR kapitan podaje na swoim profilu oraz na stronie wyprawy meteorhart.pl. Wcześniejsze etapy opisywaliśmy w relacjach z dopłynięcia do Darwin, postoju w Papui Nowej Gwinei oraz przekroczenia Międzynarodowej Linii Zmiany Daty.

Czytaj też: Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśniny
Czytaj też: Krzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawy
Czytaj też: Krzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w Australii
Czytaj też: Krzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świata























