Krzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany Daty
Kapitan Krzysztof Baranowski w środę, 6 maja, minął na jachcie „Meteor” Międzynarodową Linię Zmiany Daty i kontynuuje swój trzeci samotny rejsu dookoła świata. Obecnie zbliża się do kolejnego przystanku na swojej trasie, czyli Fidżi. Tam zamierza zacumować na największej wyspie kraju – Viti Levu.
Polski podróżnik minął na swojej trasie kolejny warty odnotowania, charakterystyczny punkt na mapie świata. Chodzi o Międzynarodową Linię Zmiany Daty. Biorąc pod uwagę, że przekroczył ją płynąc ze wschodu na zachód, to przesunął się o jeden dzień do przodu.
– Bez żalu tracę jeden dzień. Wymazuję go z satysfakcją, bo było ponuro, deszczowo, wiatr osiągał 40 węzłów (8 w skali Beauforta) i 5 mil po zawietrznej rafy. Przekroczenie Międzynarodowej Linii Zmiany Daty, biegnącej wzdłuż 180. południka, oznacza powrót na wschodnią półkulę. Wyspa Teneryfa, z której wypływałem w zeszłym roku, leży na 16. stopniu długości geograficznej zachodniej. Można więc uznać Fidżi za połowę rejsu, choć okrążenie Afryki wciąż dorzuci wiele dodatkowych mil do pokonania – relacjonuje kapitan Krzysztof Baranowski.
Z kolei czwartkowym komunikacie z 7 maja Polak poinformował, że do Fidżi zostało mu do przepłynięcia jeszcze 100 mil morskich.
– Mierzę w Viti Levu – największą wyspę Fidżi, ale nie w stolicę Suva, a w Marinę Vuda, leżącą po drugiej, zachodniej, stronie wyspy. Mam 100 mil morskich do Zatoki Nadi, w której na północnym brzegu jest laguna, a w niej Marina Vuda. Nie wolno tam przypływać między 16.00 a 8.00 rano, bo urzędnicy muszą się wyspać, ani w weekendy – bo wtedy urzędnicy wypoczywają. Przybycie do mariny trzeba zapowiedzieć. Mnie od kilku dni pilotuje Dominik, zwany tu Kapitan Dom, który prowadzi agencję czarterową, ale o nim, dużo więcej, dopiero po zacumowaniu – informuje nasz żeglarz.

Jacht „Meteor”. Fot. meteorhart.pl
Krzysztof Baranowski – trzeci samotny rejs dookoła świata
Trzecia samotna wyprawa dookoła świata słynnego Krzysztofa Baranowskiego rozpoczęła się w listopadzie 2025 roku, kiedy opuścił Teneryfę na pokładzie swojego jachtu „Meteor”. Wcześniej Polak dokonał opłynął kulę ziemską w latach 1992-1993 na jachcie „Polonez” oraz 1990-2000 na jednostce „Lady B.”.
Obecna wyprawa przebiegała przez Tahiti, gdzie 87-letni kapitan Baranowski przebywał od 27 lutego do 18 marca i w tym czasie wykonał kilka prac naprawczych na swojej łodzi, a następnie wyruszył w kierunku Australii, żeby zacumować na Fidżi. Jednak nasz samotny żeglarz napotkał na wyjątkowo niespokojny czas w tamtym rejonie Oceanu Spokojnego, ponieważ kwiecień jest okresem huraganów w tamtym regionie, a ponadto zmieniły się trochę prognozy pogody więc żeby nie ryzykować swojego bezpieczeństwa, zdecydował się na nieplanowany postój. W związku z tym podróżnik dopłynął 25 marca do wyspy Rarotonga, skąd wyruszył dopiero pod koniec kwietnia.
Teraz przed Baranowskim, poza Fidżi, znajdują się jeszcze Darwin, Mauritius, Durban, Kapsztad i na koniec Teneryfa. Na stronie meteorhart.pl Polak regularnie umieszcza krótkie relacje więc można obserwować jego poczynania podczas poszczególnych etapów rejsu dookoła świata.

Trasa trzeciego rejsu dookoła świata Krzysztofa Baranowskiego. Fot. meteorhart.pl
