Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśniny
Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin w Australii, kończąc kolejny etap trzeciego samotnego rejsu dookoła świata na jachcie sy METEOR. Od 5 do 11 lipca 2026 kapitan pokonał Morze Arafura oraz trudne cieśniny Dundas i Clarence.
Cullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipca · fot. Krzysztof Baranowski
METEOR przy kei w Cullen Bay, 10 lipca · fot. Krzysztof Baranowski
Morze Arafura z pokładu s/y Metor · fot. Krzysztof Baranowski
Mapa pozycji METEORA, 6 lipca · fot. facebook / Krzysztof Baranowski+3Kapitan Krzysztof Baranowski, pierwszy Polak, który samotnie opłynął świat, zacumował jacht sy METEOR w Cullen Bay Marina w Darwin na północy Australii. Wejście do portu zamknęło tygodniowy odcinek trzeciego samotnego rejsu dookoła świata, prowadzący przez Morze Arafura i wąskie cieśniny u wybrzeży Terytorium Północnego.

Mapa pozycji METEORA, 6 lipca - fot. facebook / Krzysztof Baranowski
Przez Morze Arafura pod pasatem
5 lipca 2026 jacht sy METEOR znajdował się w pozycji 10°35' S, 138°17' E, na płytkim Morzu Arafura o zielonkawej wodzie i głębokości około 50 metrów. Wiał pasat z kierunku SE o sile 20 węzłów. Kapitan zanotował z przymrużeniem oka, że akwen jest podobno pełen jadowitych węży morskich.
Kolejnego dnia, 6 lipca, w pozycji 10°35' S, 136°00' E, wiatr z SE wzrósł do 24 węzłów, a fala do 2 metrów. Nad jednostką pojawił się australijski samolot patrolowy, który przepytał żeglarza. 7 lipca, przy pozycji 10°47' S, 133°10' E, wiatr SE osiągnął 22 do 27 węzłów, fala urosła do 3 metrów, kurs wynosił 270°, a prędkość 6,6 węzła. Rozkołysane morze mocno rzucało jachtem.
Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca →
Morze Arafura z pokładu sy Metor - fot. Krzysztof Baranowski
Cieśniny Dundas i Clarence, koszmar nawigatora
8 lipca 2026 sy METEOR wszedł w rejon cieśniny Dundas w pozycji 11°32' S, 131°37' E, między wyspą Melville Island a lądem stałym, u progu zatoki Van Diemen Gulf. Baranowski opisał ten fragment trasy jako koszmar nawigatora: słabe wiatry łączyły się tu z silnymi prądami pływowymi.
Sytuację komplikowała sąsiednia cieśnina Clarence, w której prąd płynął w tym samym czasie w przeciwnym kierunku niż w Dundas. Taki układ prądów przy Terytorium Północnym wymaga precyzyjnego planowania okna pływowego, zwłaszcza dla samotnego żeglarza prowadzącego jednostkę bez załogi.

Meteor w cieśninie Dundas, 8 lipca - fot. facebook / Krzysztof Baranowski
Odprawa w Darwin i polowanie na mrówkę
9 lipca 2026 serwisy Marine Traffic i Vessel Finder pokazały pozycję METEORA przy kei zewnętrznej Cullen Bay Marina w dzielnicy Larrakeyah. Jacht stanął przy pomoście oczekującym tuż przed śluzą, który pełni funkcję punktu odprawy granicznej oraz całodobowej samoobsługowej stacji paliw. Kapitan czekał jednocześnie na odprawę i na przypływ umożliwiający wejście do właściwej mariny.
10 lipca Baranowski opisał australijską kontrolę. Na wchodzący jacht czekały dwie drużyny policyjne z odprawą graniczną, celną i biologiczną. Całą jednostkę przeszukano z psem tresowanym, aż znaleziono jedną mrówkę, którą zamknięto w fiolce i pokazano kapitanowi. Po kilku godzinach badań uznano, że owad nie jest groźny ani dla żeglarza, ani dla Australii. Kapitan odbył jeszcze dziesięciogodzinną kwarantannę po inspekcji i sanityzacji dna kadłuba.
Samotna żegluga nauczyła mnie spać nie dłużej niż po 3 godziny.
Tak podsumował rytm życia na trasie kapitan Krzysztof Baranowski.
Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →
METEOR przy kei w Cullen Bay, 10 lipca - fot. Krzysztof Barnanowski
88. urodziny kapitana w Cullen Bay Marina
11 lipca 2026, już bezpiecznie zacumowany w Cullen Bay Marina, Krzysztof Baranowski nagrał wideo z podziękowaniami (link do podziękowań na platformie facebook kapitana). Nawiązał do swoich urodzin, których symbolem były, jak sam powiedział, dwie ósemki, i podziękował za pamięć, tort oraz życzenia. Podkreślił, że najtrudniejsze cieśniny i rozkołysane morze ma już za sobą, a odprawę w Port Darwin przechodził w spokoju mariny.
Na tym nie koniec rejsu, więc jeszcze pamiętajcie, trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało.
Zapowiedź kapitana jasno wskazuje, że postój w Darwin jest tylko przystankiem, a trzeci samotny rejs dookoła świata będzie miał dalszy ciąg.
Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →
kpt. Krzysztof Baranowski w Darwin, 11 lipca - fot. facebook / Krzysztof Baranowski (klatka z materiału wideo)
Najczęstsze pytania
Gdzie dopłynął Krzysztof Baranowski w lipcu 2026?
Krzysztof Baranowski dopłynął do Cullen Bay Marina w Darwin, na północy Australii. Jacht sy METEOR zacumował tam 10 lipca 2026 po przejściu Morza Arafura oraz cieśnin przy Terytorium Północnym.
Który samotny rejs dookoła świata odbywa Krzysztof Baranowski?
To trzeci samotny rejs Krzysztofa Baranowskiego dookoła świata, realizowany na jachcie sy METEOR. Kapitan jest pierwszym Polakiem, który samotnie opłynął świat.
Dlaczego cieśniny Dundas i Clarence są trudne dla żeglarzy?
Cieśniny Dundas i Clarence przy zatoce Van Diemen Gulf łączą słabe wiatry z silnymi prądami pływowymi. Baranowski zwrócił uwagę, że w obu cieśninach prądy płyną jednocześnie w przeciwnych kierunkach, co poważnie komplikuje nawigację.
Co australijscy inspektorzy znaleźli na jachcie METEOR?
Podczas odprawy w Darwin pies tresowany wykrył na jachcie jedną mrówkę, którą inspektorzy zamknęli w fiolce. Po badaniach uznali owada za niegroźnego dla kapitana i dla Australii, a jacht skierowano na dziesięciogodzinną kwarantannę.











