< Powrót
1
lipca 2026
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Centrum Żeglarskie
Załoga „Daru Szczecina" - The Tall Ships Races 2026

„Dar Szczecina” i „Kapitan Głowacki” zwycięzcami pierwszego etapu The Tall Ships Races

„Dar Szczecina” osiągnął historyczny sukces. Szczeciński jacht zwyciężył w pierwszym etapie The Tall Ships Races 2026 na trasie z Aarhus do Harlingen. Zrobił to zdobywając pierwsze miejsce w klasie D, zwyciężając w klasyfikacji generalnej całej floty oraz po raz pierwszy w historii jachtu przekraczając linię mety jako najszybsza jednostka regat – bez przeliczników czasowych. Ponadto w klasie A zwyciężył żaglowiec „Kapitan Głowacki”, natomiast „Fryderyk Chopin” ukończył etap na trzecim miejscu.

Większego sukcesu załoga szczecińskiej załogi nie mógł sobie wymarzyć. „Dar Szczecina” zakończył właśnie pierwszy etap tegorocznych regat The Tall Ships Races z potrójnym zwycięstwem:

  • 1. miejsce w klasie D (jachty ze spinakerami),
  • 1. miejsce w klasyfikacji generalnej (overall),
  • 1. miejsce „po wodzie”, czyli jako pierwsza jednostka na mecie.

To pierwszy taki sukces w historii żaglowca „Dar Szczecina”. Jak relacjonuje kapitan jachtu Wojciech „Bolo” Maleika, o zwycięstwie zdecydowały przede wszystkim odważne decyzje taktyczne. Po starcie załoga obrała nietypową trasę, płynąc blisko wybrzeża Norwegii, podczas gdy większość konkurentów wybrała bardziej oczywisty kurs.

Strategiczny nos: po starcie pod Skagen postawiliśmy nasz nowy, częściowo czerwony spinaker i zaczęliśmy sukcesywnie „połykać” rywali. Gdy rozpoczęła się długa halsówka przez Skagerrak, podjęliśmy ryzykowną decyzję – jako jedyni uciekliśmy blisko norweskiego brzegu. Kapitańskie przeczucie wygrało z aplikacjami pogodowymi – relacjonuje kapitan Maleika.

The Tall Ships Races – „Dar Szczecina” walczył do końca

Załoga musiała zmierzyć się z bardzo trudnymi warunkami pogodowymi. Silny, dochodzący do 6 st. w skali Beauforta wiatr, wiejący prosto w dziób oraz wysoka fala wymagały pełnego zaangażowania całego zespołu. Kluczowym momentem wyścigu okazało się dotarcie do punktu zwrotnego z około dwumilową przewagą nad niemieckim jachtem „Esprit”, uznawanym za jednego z głównych faworytów regat.

„Dar Szczecina" - The Tall Ships Races 2026

„Dar Szczecina” – The Tall Ships Races 2026. Fot. Centrum Żeglarskie

Walka z grawitacją (i żołądkami): prognozy nie kłamały. Uderzyła stroma, wredna fala i tłusta „szóstka” na wiatromierzu – prosto w dziób. Załoga na burcie, mocno zrefowany grot, a obiad przeszedł do historii jako kulinarne arcydzieło pod tytułem: makaron, konserwa i pesto. Jedli tylko najodważniejsi – oznajmił Wojciech Maleika.

Końcówka wyścigu była niezwykle emocjonująca. Ze względu na prognozowany sztorm organizatorzy skrócili trasę, a „Dar Szczecina” utrzymał prowadzenie, wygrywając z przewagą około sześciu kabli.

Świetnie zaprezentowały się również pozostałe polskie jednostki. W klasie A zwyciężył żaglowiec „Kapitan Głowacki”, natomiast „Fryderyk Chopin” ukończył etap na trzecim miejscu, a siódmą pozycję zajął żaglowiec „STS Pogoria”.

Wyścig był ciekawy i wymagający. Załoga spisała się bardzo dobrze. Nastroje są świetne. Młodzież zrobiła naprawdę duży postęp – podsumował kapitan Wojciech Wilk.

Załoga „Daru Szczecina” zmierza obecnie do holenderskiego Harlingen, skąd wypłyną w Rejs Przyjaźni do Antwerpii.

Strona regat