< Powrót
21
września 2021
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
mat. prasowe
Bitwie o Gotland

Trudne decyzje uczestników Bitwy o Gotland

W drugiej dobie regat Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland jachty płynęły wzdłuż zachodnich Brzegów Gotlandii. Najszybszy z nich, „Blue Horizon”, o poranku minął boję zwrotną SALVOREV i wyruszył w drogę powrotną, korzystając z resztek wiatru z kierunku NE. Jachty wolniejsze wpłynęły w strefę ciszy. Potwierdzają się prognozy pogody, zapowiadające sztorm w czwartek. W związku z przewidywanym wiatrem w porywach do 42 węzłów, z regat wycofują się kolejne jachty.

Prognoza pogody nie pozostawia złudzeń – najbliższe 24-36 godzin uwięzi jachty w strefie ciszy. Jedynie dwie najszybsze jednostki, „Blue Horizon” (kpt. Jacek Chabowski) oraz „Polished Manx” (kpt. Kuba Szymański), mają szansę wyrwać się z kleszczy słabego wiatru i bez przymusowych postojów pożeglować na południe. Szczególnie jeśli zbliżą się trochę do brzegów Łotwy, gdzie wiatr będzie silniejszy.

O tym, czego można spodziewać się na wodzie w kolejnych dniach, donosi meteorolog Juliusz Orlikowski: „Prognozowany wzrost szybkości wiatru >20 węzłów od godziny 23, w środę, początek warunków sztormowych od godziny 17 w czwartek, obejmujący cały akwen regat, od północy Gotlandii aż po Hel. Wiatr będzie wiał z kierunku WSW”. W niektórych modelach pogodowych wiatr ten sięga nawet 42 węzłów w porywach. Zrozumiałe jest zatem, że żeglarze się go obawiają. Trwa kalkulacja godzin i mil, a nastawienie do sytuacji jest zróżnicowane.

Po bardzo dobrej żegludze, dającej mu prowadzenie w klasie ORC 2, z trasy zawrócił Paweł Hapanowicz na „Mio Portofino”. Żeglarz już w nocy z poniedziałku na wtorek tak komentował swoją sytuację: „Za mną 18 h choroby morskiej, niewiele snu, usuwanie drobnych usterek. Do wysokości Visby spałem może z 1,5 h, więc jestem zmęczony. Martwią mnie prognozy, obawiam się sztormu”. Kilka godzin później żeglarz poinformował biuro regat o swojej rezygnacji. Podobne obawy są powodem wycofania z wyścigu dwóch kolejnych jachtów. Do mety nie dopłyną: Władek Chmielewski na „Bindi” oraz Błażej Morawski na „OceanTeam II”.

Obawy te nie dotyczą wszystkich zawodników. Zamykający stawkę Łukasz Wasielewski, płynący na jednym z najmniejszych jachtów we flocie, Carterze 30 o nazwie „Arietis”, deklaruje, że o rezygnacji nie myśli. „Jak na razie u mnie wszystko dobrze i bez problemów. Widziałem prognozę na czwartek i piątek, lecz póki co, to mnie buduje, aby ukończyć, a nie się wycofywać”.

Doskonały wyścig rozgrywa Robert Wilkowski na „Double Scotch”. Ten mały, dzielny jacht, który z reguły zamykał stawkę, a jego sternicy byli wielokrotnie nagradzani nagrodą Gale Zająca (dla żeglarza najdłużej pozostającego w morzu), pod nowym skipperem zadziwia. Robert jest w środku stawki, a po przeliczeniu zajmuje doskonałe, pierwsze miejsce w kategorii jachtów ORC 2 (awansował z drugiego po rezygnacji „Mio Portofino”). Wspaniale płynie też Kuba Szymański na „Polished Manx”, zajmując obecnie drugie miejsce bezwzględnie oraz lider wyścigu, Jacek Chabowski na „Blue Horizon”, który swoją doskonałą pozycję zawdzięcza mądrej żegludze blisko zachodniego brzegu Gotlandii.

Według dyrektora regat, Krystiana Szypki, tegoroczny wyścig, to jedna z najtrudniejszych Bitew pod względem psychologicznym.

– Żeglarze, którzy są tuż przed półmetkiem regat i zostali zatrzymani przez ciszę, mają świadomość, że spowolnienie żeglugi spowoduje jednocześnie, że nie zdążą ukończyć wyścigu przed prognozowanym sztormowym wiatrem – tłumaczy. – Przed nimi trudna decyzja. Pamiętać też trzeba, że dla żeglarzy flauta jest bardzo dotkliwym przeżyciem, często dużo bardziej obciążającym niż silny wiatr. Wielogodzinne łopotanie żagli i trudności w utrzymaniu kierunku żeglugi będą frustrujące i też mogą się przyczynić do rezygnacji z regat.

To wszystko oznacza, że przed nami kluczowa, trzecia doba rywalizacji. Co przyniesie, okaże się już wkrótce. Równolegle z regatami na wodzie, po raz pierwszy odbywa się wyścig wirtualny na platformie RealSail.net. Bierze w nim udział ponad 150 uczestników z całego świata. Elektroniczne jachty mają na trawersie Kłajpedę, a na czele stawki plasuje się reprezentant Szwecji na jachcie „CKREBS”. Najlepszy z Polaków, Conrad_LAS, zajmuje miejsce 7.

Regatom towarzyszy także wydarzenie charytatywne „Mile Dobra”. Jest to bitewny wyścig odwzorowany w specjalnej aplikacji, która przekłada wsparcie finansowe dla poszczególnych zawodników na pokonywane przez nich mile. Wspierając konkretny jacht, przesuwa się go na mapie, a pieniądze trafiają do Fundacji Ocean Marzeń, finansującej edukację żeglarską dzieci i młodzieży z domów dziecka. Link do akcji: https://www.oceanmarzen.org.pl/bitwa-o-gotland

Pozycje wszystkich jachtów będzie można śledzić online za pomocą trackingu Yellow Brick. https://yb.tl/gotland2021

Partnerami strategicznymi Bitwy o Gotland 2021 są: Teknos Oliva i Kompas.  Sponsorami są: Województwo pomorskie, Miasto Gdańsk, Województwo warmińsko-mazurskie, Navionics, Packsystem, Raymarine, Eljacht, Bogmar, Konsal, Marina Przełom, Maristo.pl, Goly Yacht Service. Organizatorem regat jest szkoła żeglarska OceanTEAM

PODZIEL SIĘ OPINIĄ