Żeglarska Bitwa o Gotland 2021: Ukończyć znaczy zwyciężyć
Już tylko dwa dni dzielą żeglarzy od startu Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland. Start 19 września 2021 o godz. 12. 500-milowa trasa, którą trzeba pokonać non stop, stanowi …
BOG2021 Tomek Ladyko meta 2020Już tylko dwa dni dzielą żeglarzy od startu Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland. Start 19 września 2021 o godz. 12. 500-milowa trasa, którą trzeba pokonać non stop, stanowi poważne wyzwanie. W tym roku po raz pierwszy Bitwa rozegrana zostanie także wirtualnie. Wyścig on-line będzie rozgrywany równolegle do prawdziwego, na tej samej trasie i w tych samych warunkach wiatrowych.
Co sprawia, że wyścig uznawany jest za najtrudniejszy na Bałtyku? Dlaczego ukończenie Bitwy dla zawodników jest tożsame ze zwycięstwem? Na mapie wygląda to prosto – należy okrążyć wyspę Gotlandia prawą burtą i powrócić do portu startu, którym jest Marina Przełom w Górkach Zachodnich. Z reguły samotnym żeglarzom zajmuje to trzy do czterech dni, w zależności od wielkości jachtu oraz warunków pogodowych, przede wszystkim siły wiatru i fali
Konieczność ciągłej koncentracji, brak snu oraz jak najszybsza żegluga po możliwie najkrótszej trasie, to nie lada wyzwanie. Przydaje się doświadczenie regatowe i umiejętność analizy map synoptycznych. Precyzyjne prognozowanie pogody w tym rejonie Bałtyku jest bardzo trudne, ze względu na duży wpływ lądu na faktyczne warunki na morzu i związane z tym lokalne różnice w pogodzie. Dlatego, pomimo regularnie otrzymywanych prognoz, zawodnicy muszą sami przewidywać warunki i wykorzystywać wszelkie zmiany wiatru do tego, by żeglować jak najszybciej.
Trasa regat kryje w sobie wiele utrudnień. Po przecięciu linii startu zawodnicy wypływają na usianą statkami Zatokę Gdańską i rejon przybrzeżny za Helem. Około 70 mil od startu, po obraniu kursu między Olandię a Gotlandię, trzeba w bezpiecznej odległości minąć platformę wiertniczą Petro Baltic. Dalej konieczne jest szczególne zwiększenie koncentracji, bo zarówno przed Olandią jak i przed Gotlandią znajduje się strefa TSS (Traffic Separation Scheme), czyli tor wodny o bardzo intensywnym ruchu statków. Wiele statków i promów można też spotkać w pobliżu Visby.
– To wszystko sprawia, że spać trzeba w krótkich, 15-20 minutowych odcinkach – wyjaśnia Krystian Szypka, dyrektor regat. – Tylko taki system zapewnia ciągłą kontrolę nad otoczeniem jachtu. A przecież jeszcze trzeba jacht prowadzić tak, żeby płynął jak najszybciej! Trymowanie, korekty ustawienia, ręczne sterowanie w bardziej wymagających warunkach – żeglarze mają mnóstwo zadań. A szczególnie, jeśli myślą o zwycięstwie.
O zwycięstwie i aspekcie regatowym wyzwania myślą najczęściej zawodnicy, którzy Bitwę już przynajmniej raz ukończyli. O tym, jak to wygląda z perspektywy debiutanta, opowiada Robert Wilkowski, jeden z 14 śmiałków, którzy w tym roku po raz pierwszy zmierzą się z bitewnym wyzwaniem.
– Czego oczekuję – po pierwsze ukończyć, po drugie z jak najlepszym wynikiem – zapewnia. – Rywalizację sportową poza regatami realizowałem też ścigając się długodystansowo na rolkach, rowerze i biegowo, więc wiem, że wrodzony duch walki nie pozwoli mi odpuścić i popłynąć turystycznie. Muszę się raczej kontrolować, żeby nie przeszarżować i nie doprowadzić do awarii sprzętu, czyli znów – po pierwsze ukończyć. Obawiam się sztormu i walki ze zmęczeniem. W tym pierwszym ufam, że dobrze przygotowany, dzielny jacht zadba o swojego skippera, w drugim już muszę radzić sobie sam. Poczucie bezpieczeństwa zapewnia mi dobrze zorganizowany system jachtów osłonowych.
ReklamaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Kiedy zawodnicy miną Visby, zostawiając je po prawej stronie, będą mogli chwilę odpocząć od nieustannego monitorowania ruchu statków. Jednak w tym miejscu, pomiędzy wyspą a stałym lądem, najczęściej występuje wyższa niż gdzie indziej fala, spowodowana efektem dyszy pomiędzy wyspą a stałym lądem.
Punktem zwrotnym trasy jest znak kardynalny Salvorev, który należy ominąć prawą burtą ze względu na niebezpieczne i płytkie wody między znakiem a wyspą. Po drugiej stronie Gotlandii rozpoczyna się powrót do mety. W tym miejscu, po wschodniej stronie wyspy, znajdującej się wciąż po prawej burcie, nie ma intensywnego ruchu statków i pojawia się pierwsza w miarę stabilna szansa na odpoczynek i posiłek. Jest to właściwie jedyny moment trasy dający taką możliwość.
Adam Dobroch o regatach i systemie spania mówi tak: – Jak pływam samotnie, śpię zawsze w systemie 45/15. 45 minut dla jachtu, 15 dla siebie. W wyjątkowych okolicznościach, gdy warunki i sytuacja na to pozwalają, proporcje te odwracam. Ale na ruchliwej trasie Bitwy i biorąc pod uwagę, że to jednak regaty, nie nastawiam się na dłuższe spanie.
Wyjście poza osłonę Gotlandii oznacza już konieczność ponownego przejścia ruchliwego toru statków, a dalej kurs na Hel i powrót do Górek Zachodnich.
– Popsute autopiloty, uszkodzone rollery, porwane żagle to bitewna codzienność – zwraca uwagę współorganizatorka regat, Honorata Wąsowicz. – Żeglarze muszą być w stanie radzić sobie z mniejszymi i większymi usterkami. Zdarzają się także poważniejsze uszkodzenia, jak złamanie masztu. Przygotowanie techniczne jachtu oraz jego znajomość mają bardzo duże znaczenie w powodzeniu wyścigu. Dlatego właśnie uważa się, że już samo doprowadzenie siebie i jachtu do startu w Bitwie jest sukcesem. A wszystkie jej trudności sprawiają, że ukończenie jej to osobista wygrana każdego z zawodników.
Pozycje wszystkich jachtów będzie można śledzić online za pomocą trackingu Yellow Brick. Wydarzenia z wyścigu będą relacjonowane na bieżąco na łamach mediów społecznościowych oraz strony internetowej organizatora.
Partnerami strategicznymi Bitwy o Gotland 2021 są: Teknos Oliva i Kompas. Partnerami: Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Regionalny Portal Informacyjny oraz Pomorski Związek Żeglarski. Sponsorzy to: województwo pomorskie, miasto Gdańsk, województwo warmińsko-mazurskie, Navionics, Packsystem, Raymarine, Eljacht, Bogmar, Konsal, Marina Przełom, Maristo.pl, Goly Yacht Service. Organizatorem regat jest szkoła żeglarska OceanTEAM. Żeglarski info jest partnerem medialnym.
Virtual Gotland Battle – pierwsza edycja wirtualnej wersji Bitwy rozpocznie się równocześnie z regatami na wodzie, czyli w niedzielę 19 września o 12 czasu lokalnego. To efekt nawiązania przez organizatorów wyścigu współpracy z morską grą żeglarską realsail.net. Wirtualni kapitanowie z całego świata (społeczność Realsail to na dzień dzisiejszy ponad 2500 aktywnych graczy) będą rywalizować wykorzystując do tego takie same umiejętności nawigacyjne, jakie potrzebne są w rzeczywistej żegludze. Będą mogli określić kierunek, wybrać żagle, użyć ustawień TWA oraz punktów nawigacyjnych, aby z wyprzedzeniem planować trasę i wygrać wyścig. Ponadto dzięki usłudze NMEA dla zaawansowanych, sternicy mogą zaplanować swoją strategię za pomocą dodatkowych narzędzi. Istnieje także możliwość korzystania z wbudowanego routera dostępnego w grze. Można jeszcze dołączyć, rejestrując się na https://www.realsail.net. Usługa w wersji FREE jest dostępna dla każdego! Wyścigowi można również kibicować jako widz: https://www.realsail.net/#/viewer/nrMzMg0HMk Samouczki i wszystko o grze na kanale Realsail Youtube: https://www.youtube.com/channel/UCag8K3VxsfCtdsUhGn5QzYQ/videos























