< Powrót
17
lutego 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Pedro Martinez/Sailing Energy
koronawirusa
W Enoshimie odbędą się żeglarskie konkurencje podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Czy epidemia koronawirusa zagrozi Igrzyskom Olimpijskim w Tokio?

Z powodu epidemii koronawirusa w Chinach nie odbędą się planowane na marzec mistrzostwa Azji klas 49erFX oraz Nacra 17. Czy zagrożenie koronawirusem może wpłynąć też na organizację Igrzysk Olimpijskich w Tokio?

Epidemia choroby COVID-19, znanej lepiej jako koronawirus, wybuchła w grudniu 2019 roku w chińskim mieście Wuhan. Od tego czasu, mimo zastosowania wielu środków ostrożności, w tym kordonów sanitarnych, liczba zarażonych osiągnęła liczbę ponad 70 000, w zdecydowanej większości w Państwie Środka. I nie przestaje rosnąć.

W związku z tym 13 lutego organizatorzy postanowili zrezygnować z przeprowadzenia mistrzostw Azji w klasie 49erFX w Hajnanie i mistrzostw Azji w klasie Nacra 17 w Szanghaju, które miały się odbyć w drugiej połowie marca. Ponieważ obie imprezy są kwalifikacjami olimpijskimi, to żeglarze z Azji będą rywalizowali o przepustkę do Tokio podczas kwietniowego Pucharu Świata w Genui.

Czy rozwój epidemii może zagrozić tegorocznym Igrzyskom Olimpijskim w Tokio? Jak podała Associated Press organizatorzy w piątek 14 lutego oświadczyli na konferencji prasowej, że nie mają planu B i nie myślą o żadnych zmianach organizacyjnych. Epidemia już wpływa jednak na inne dyscypliny sportu. Z powodu potwierdzonych zachorowań na COVID-19 w stolicy Japonii, w poniedziałek 17 lutego ogłoszono decyzję o zamknięciu dla amatorów Maratonu w Tokio, jednej z największych imprez biegowych na świecie. W zawodach wezmą udział tylko profesjonalni zawodnicy.

Do Igrzysk Olimpijskich w Tokio pozostało jednak ponad pięć miesięcy, a COVID-19 może wygasnąć wraz z zakończeniem sezonu grypowego. Istnieje jednak ryzyko, że rozwój choroby nie zostanie zatrzymany. Jak powiedział 15 lutego na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Tedros Adhanom, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nie można przewidzieć, w którą stronę pójdzie ta epidemia.

Póki co na pewno nie musimy się obawiać o naszych zawodników.

– Nie jesteśmy obojętni – zapewnia Tomasz Chamera, prezes Polskiego Związku Żeglarskiego. – Monitorujemy sytuację, śledzimy komunikaty z World Sailing i Ministerstwa Sportu, które otrzymuje na bieżąco informacje z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zwłaszcza że mamy świadomość, że organizmy zawodników są szczególnie narażone na infekcje, bo trening wpływa na układ immunologiczny.

COVID 19, nazywana powszechnie koronawirusem, jest ostrą chorobą zakaźną układu oddechowego wywołaną zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Jej symptomy podobne są do grypy, ale rozwijające się zakażenie prowadzić może m.in. do zapalenia płuc lub sepsy. Jej śmiertelność wynosi około 3 procent. Najlepszymi sposobami zapobiegającymi zarażeniu jest m.in. częste mycie rąk, unikanie kontaktu z chorymi oraz niedotykanie ust, oczu i nosa brudnymi rękoma.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ