< Powrót
7
stycznia 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Stanisław Iwiński/Żagle
Dominik Życki

Dominik Życki: Kadra PZŻ w tym roku będzie mniejsza

Polski Związek Żeglarski zatwierdził kadrę narodową na 2020 rok. O jej kształcie, zgrupowaniach i przygotowaniach do Tokio opowiada Dominik Życki, dyrektor sportowy PZŻ.

– Jak wygląda struktura kadry narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego na 2020 rok?

– W tym roku udało nam się całkowicie dopasować nasze grupy kadry do grup wymaganych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jeśli chodzi o seniorów, to najwyższa kadra A1 przysługuje medalistom igrzysk w Rio i mistrzostw świata oraz złotym medalistom mistrzostw Europy. W niej nie mamy żadnego zawodnika. Grupa szkolenia A2 wymagała zajęcia miejsca w przedziale 4-8 w mistrzostwach świata lub na igrzyskach w Rio w 2016 roku. Trafiają do niej także zawodnicy, którzy uzyskali kwalifikację olimpijską dla kraju lub imienną w 2019 roku. Obecnie są w niej Agnieszka Skrzypulec, Jolanta Ogar, Zofia Klepacka i Piotr Myszka. W tej grupie mamy naszych czołowych zawodników. Do kadry B1 trafili nasi najlepsi młodzieżowcy oraz kilku seniorów, których rekomenduje Zespół Metodyczny przy Instytucie Sportu – ta grupa jeszcze musi zostać formalnie potwierdzona, ale póki co mamy informacje, że tak się właśnie stanie. Każda grupa oznacza też zakres finansowania. Wg naszych wewnętrznych regulaminów, grupy A1, A2 i B1 są dofinansowane w podobnym, bardzo szerokim zakresie, natomiast dla kadrowiczów grup B2 regaty mistrzowskie finansowane są jedynie w przypadku osiągnięcia wysokiego wyniku. No a pozostałe zadania zgodnie ze stworzonym dla nich programem szkoleniowym.

– A jeżeli chodzi o kadry młodzieżowe?

– W przypadku młodzieży i juniorów podział jest klarowniejszy – tu mamy grupy odpowiednio C1, C2, D1 i D2, przyznawane oczywiście za wyniki lub w wyjątkowych sytuacjach na wniosek trenerów kadry, czasem klubowych, lub trenerów koordynatorów. Tu dochodzi jeszcze podział wiekowy, np. młodzieżowcy nie mogą trafić do grupy szkolenia D1, bo ta przeznaczona jest dla juniorów. W D2 mamy natomiast wyłącznie juniorów młodszych. Czasem osoba z gorszym wynikiem trafia do wyższej kadry, ale to jak wspomniałem związane jest z wiekiem oraz rodzajem szkolenia. System – wprowadzony w ciągu kilku lat przez kilku trenerów koordynatorów młodzieży i juniorów – wydaje się trochę skomplikowany, sam wdrażałem się w te grupy przez dłuższy czas, ale po zrozumieniu jest on logiczny i sprawiedliwy. Jak zawsze najwięcej emocji wzbudzają wnioski trenerskie o kadrę, bo tu o przyjęciu zawodnika musi zdecydować grono osób.

– Część seniorów znalazła się w grupie „konkurencje olimpijskie”, a część, np. Magdalena Kwaśna oraz Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda, w „Team 100”. Na czym polega różnica?

– Nazwy tych grup związane są wyłącznie z wymaganiami ministerstwa. Team 100 to dodatkowy program wspierania zdolnych sportowców finansowany przez Polską Fundację Narodową. Zawodnicy należący do Team 100 otrzymują dodatkowe środki dedykowane podnoszeniu poziomu sportowego. Osobna tabela dla tych zawodników jest prawdopodobnie związana z łatwiejszym monitorowaniem ich karier sportowych.

– Ilu żeglarzy łącznie znalazło się w kadrze?

– W tym roku znacząco zmniejszyliśmy liczbę żeglarzy w kadrze – obecnie jest ich 164 lub 165, a w 2019 roku było 287. Wynika to z przyczyn finansowych i organizacyjnych. Do tej pory kadra była niezwykle szeroka, co miało swoje dobre i słabe strony. Tą dobrą było bez wątpienia wsparcie dla rodziców i klubów szkolących naszych przyszłych olimpijczyków. Słabą był ogromny koszt dla nas i mnóstwo pracy przy rozliczaniu, przy niewielkim wsparciu dla indywidualnego zawodnika – tu mam na myśli najmłodszych zawodników kadry D2, bo w tej grupie zawodnicy-kadrowicze dostawali relatywnie niewielkie wsparcie. Po prostu duża kwota rozłożona na wielu zawodników dawała niewielkie dofinansowanie. Wiem, że każde wsparcie ma znaczenie, ale nasza decyzja poprzedzona została także dofinansowaniem przez ministerstwo kadr wojewódzkich. Wiadomo, część zawodników i klubów na tym straciła, ale inni zyskali. Dla nas nie jest to do końca dobre rozwiązanie, bo w niektórych przypadkach nie mamy tak dużego wpływu na to, co dzieje się w szkoleniu juniorów młodszych. Niemniej w wielu klubach szkolenie jest na bardzo wysokim poziomie, a szkoleniowcy od lat osiągają duże sukcesy. A i tak mamy w kadrze najlepszych juniorów młodszych i juniorów i w pewnym zakresie nadal ich wspieramy środkami ministerialnymi, co na pewno będzie jakąś motywację dla kolejnych zawodników.

– W kadrze seniorów nie ma ani jednego finnisty i jest tylko jeden zawodnik klasy Laser Standard – Jakub Rodziewicz. Dlaczego?

– Niestety zawodnicy tych klas nie zrobili wyniku dającego im miejsce w jednej z grup szkolenia kadry. Finalnie w kadrze Lasera mamy jednak dwóch zawodników, jeden pozostaje jako transferowy były młodzieżowiec za wyniki z 2018 r., a drugi został przyjęty na wniosek. Klasy Finn nie wspieramy już więcej, przynajmniej do czasu wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej.

– Kiedy kadry zaczną pierwsze zgrupowania?

– To zależy od indywidualnych bądź zespołowych programów szkoleniowych, ale generalnie kadra seniorów w styczniu kontynuuje po prostu realizację programu. Podobnie od stycznia zaczną się zgrupowania kadr młodzieżowych. W przypadku juniorów pierwsze zadania dofinansowujemy nieco później, ale w wyjątkowych przypadkach, np. gdy regaty mistrzowskie są na wiosnę, zgrupowania też będą realizowane w styczniu. Trzeba tutaj dodać, że wielu zawodników kadr juniorskich i juniorów młodszych realizuje sporą część programu za środki klubów i własne dlatego spora grupa młodych żeglarzy i tak wyruszy w styczniu na zgrupowania.

– A będą one łączone dla różnych klas?

– Zazwyczaj klasy oddzielnie realizują zadania, ale często, ze względów logistycznych, wyjazdy są łączone. Treningi na wodzie przeprowadzane są zwykle w ramach jednej klasy, choć i od tego robi się czasem wyjątki.

– Kiedy poznamy ostateczny skład kadry na Igrzyska Olimpijskie w Tokio?

– Ostateczny termin to czerwiec 2020 roku, ale myślę, że pierwszych nominacji imiennych można spodziewać się już niebawem. Jeżeli chodzi o trenerów głównych, to wstępny zarys składu sztabu już mamy. W przypadku kolejnych osób dochodzi jednak jeszcze kilka innych czynników decydujących o tym, kto pojedzie na igrzyska, m.in. liczba przyznanych akredytacji. Nie znamy jej jeszcze, więc trudno już dziś precyzyjnie planować skład sztabu. Rozważamy jednak różne możliwości i opcje.

– Kiedy kadra wyjedzie do Japonii trenować?

– Do 14 maja port olimpijski będzie zamknięty, a ponieważ trenowanie z innego klubu jest strasznie drogie i trudne logistycznie, to najprawdopodobniej wybierzemy się do Japonii pod koniec maja – na zgrupowanie i regaty Pucharu Świata. Impreza kończy się 22 czerwca, po tym czasie będziemy znać już wyłonionych olimpijczyków. W zależności od indywidualnych planów, część z nich zostanie w tamtych rejonach aż do igrzysk, część zaś wróci jeszcze do domu na dwa tygodnie. Około 7 lipca wyleci pierwsza część ekipy, druga zaś 13 lipca. Wracamy wszyscy razem – mam nadzieję z tarczą – 7 sierpnia.

Kadra narodowa PZŻ na 2020 rok (lista niepełna – niedługo zostanie uaktualniona)

Dominik Życki, ur. 15 lutego 1974 roku w Warszawie, sportowiec startujący w klasach Finn i Star, dziennikarz oraz trener. Żeglować zaczął w wieku 11 lat w klasie Cadet w KS Spójnia Warszawa. Później pływał w klasie Finn, zdobywając m.in. mistrzostwo Europy juniorów w 1993 roku, oraz Star jako załogant Mateusza Kusznierewicza, z którym zwyciężył w mistrzostwach świata w 2008 roku oraz dwukrotnie wystąpił na igrzyskach olimpijskich. Od kilkunastu lat pracuje jako dziennikarz w magazynie Żagle, kilkukrotnie był też współkomentatorem regat olimpijskich dla TVP oraz regat o Puchar Ameryki w kanałach Eurosport i nSport. Od 7 grudnia 2018 roku jest dyrektorem sportowym PZŻ.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ