< Powrót
13
kwietnia 2017
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
CWM ZHP

Dzień z „Zawiszą”, czyli węzły, liny, sploty

Pierwszy z czterech zaplanowanych dni otwartych na żaglowcu „Zawisza Czarny” przyciągnął na pokład 9 kwietnia około 200 osób. 

Chętni mogli przy trapie pobrać kartę z mapką statku, na której potwierdzali zaliczenie kolejnych punktów. Na pierwszym z nich, na dziobie na prawej burcie, można było nauczyć się knagować linę na naglu oraz ją buchtować. Następne zadanie polegało na podniesieniu lub opuszczeniu sztafoka – jednego z przednich żagli.

Potem ścieżka wiodła pod pokład, do kubryku, czyli miejsca, w którym podczas rejsu załoga śpi, je oraz spędza czas wolny. Tam bosman pokazywał, jak zrobić ozdobną opaskę turecką, którą później można było zabrać na pamiątkę. Dalej uczestnicy udawali się na spardek, czyli w okolice koła sterowego, gdzie mogli poznać podstawowe żeglarskie węzły. Ostatni punkt znajdował się na rufie, a zadanie polegało na dorzuceniu rzutką na brzeg – podobnie, jak robi się to, kiedy statek cumuje przy nabrzeżu. 

Kolejne dni z „Zawiszą” są już w planach. 10 czerwca odbędzie się na żaglowcu trening ekstremalnego biegu z przeszkodami (obowiązywać będą wcześniejsze zapisy, ale przyjść i obserwować zmagania zawodników będzie mógł każdy), 23 czerwca w godzinach popołudniowych Męski Chór Szantowy Zawisza Czarny zaprezentuje różne rodzaje szant i co nieco o nich opowie. Podczas ostatniego planowanego dnia otwartego 17 września, pod hasłem „Kuchnie 4 stron świata”, okrętowy kucharz wraz z wolontariuszami przygotuje potrawy z krajów, które w swojej historii odwiedził „Zawisza Czarny”.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ