< Powrót
24
października 2016
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
dziewczynynafali

Dziewczyny zawsze są na fali

Chcą zebrać 6 tysięcy złotych i mają na to miesiąc. „Dziewczyny na fali” to projekt realizowany przez osiem doświadczonych żeglarek związanych z AKŻ AGH w Krakowie, których marzeniem jest udowodnić, że baby na pokładzie wcale nie przynoszą pecha, a przeciwnie – radzą sobie równie dobrze jak ich koledzy żeglarze.

– To nie jest tak, że nie lubimy pływać z naszymi kolegami – zastrzega się Krystyna Pawełczyk, jedna z inicjatorek tego kobiecego przedsięwzięcia.  – Wręcz przeciwnie, ale chciałyśmy sobie i innym udowodnić, że potrafimy sobie poradzić na łódce. Kiedy pływamy z mężczyznami, oni przy cięższych pracach chcą nas wyręczać, a przecież my też potrafimy żeglować i możemy być samodzielne. Poza tym, chciałyśmy się zintegrować, dodać sobie nawzajem pewności siebie i przy okazji zarazić żeglarstwem kobiety, które nigdy wcześniej nie miały z tym sportem do czynienia.

Projekt „Dziewczyny na fali” ma pomóc w realizacji tego planu. Idea jest prosta – trzeba wyczarterować dwa jachty, podzielić się na dwa zespoły. W każdym z nich popłyną po cztery inicjatorki, które do załogi zaproszą cztery wybrane uczestniczki organizowanych w kilku polskich miastach bezpłatnych warsztatów żeglarskich. A potem dwie załogi popłyną na Atlantyk, a konkretnie na Wyspy Kanaryjskie. Oczywiście, żeby pomysł przekuć w rzeczywistość potrzebne są pieniądze. Już raz się udało. Fundusze na pierwszą edycję „Dziewczyn na fali” zebrane zostały za pośrednictwem platformy crowdfundingowej PolakPotrafi, dlatego pomysłodawczynie przedsięwzięcia uruchomiły zbiórkę za pośrednictwem internetu po raz drugi.

– Za pierwszym razem popłynęłyśmy w ósemkę na jednym jachcie – mówi żeglarka. – Udało nam się zebrać pieniądze, a każdy darczyńca otrzymywał w zamian jakiś upominek, bo idea crowdfundingu polega na tym, że każdy, kto nas wesprze, otrzymuje coś w zamian. Może to być jakiś drobiazg z żeglarskim akcentem, breloczek, pocztówka z rejsu, pokrowiec na telefon, a nawet zaproszenie do rejsu. Z tym, że ta ostatnia nagroda jest zarezerwowana dla najhojniejszej ofiarodawczyni. W końcu to babski rejs.

Po pierwszej wspólnej wyprawie, dziewczyny postanowiły, że ta druga będzie otwarta dla kobiet, które nigdy nie żeglowały.

Celem „Dziewczyn na fali” jest popularyzacja żeglarstwa na różne sposoby – prowadzą morskiego bloga, organizują warsztaty dla dzieci i młodzieży, spotykają się z dziećmi z ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, uczestniczą w spotkaniach i festiwalach podróżniczych. Myślą o działalności wydawniczej i planują kolejne morskie eskapady.

– Już myślimy o trzecim kobiecym rejsie, ale na razie nie mogę zdradzić żadnych konkretnych planów – mówi Krystyna Pawełczyk. – Chcemy podtrzymać ideę dorocznych kobiecych rejsów i wierzymy, że nam się uda.

Strona projektu na portalu PolakPotrafi 

Dziewczyny na Facebooku 

Wirtualna strona „Dziewczyn na fali” 

Co myślisz o tym artykule?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ