Rejsy

Bartek Czarciński: Znów popłynę dookoła świata

Spędził samotnie 107 dni na morzu, na niespełna ośmiometrowym jachcie „Perła”. Chciał powtórzyć wyczyn Henryka Jaskuły sprzed 37 lat opływając ziemię bez zawijania do portów. Niestety na Oceanie …

Bartek Czarciński: Znów popłynę dookoła świataczarcinski wywrotka 20161021
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Spędził samotnie 107 dni na morzu, na niespełna ośmiometrowym jachcie „Perła”. Chciał powtórzyć wyczyn Henryka Jaskuły sprzed 37 lat opływając ziemię bez zawijania do portów. Niestety na Oceanie Indyjskim jego łódź przewróciła się, a on wezwał pomoc i przerwał rejs.

5 października, o godz. 10.28 Bartek Czarciński został podjęty na pokład statku handlowego „Ultra Experience”. Tuż przedtem podjął decyzję o całkowitym zatopieniu na wpół zanurzonej w wodzie „Perły”. Statkiem dotarł do Port Elizabeth, a do Polski wrócił 9 października. W czwartek 21 października poinformował opinię publiczną o szczegółach zdarzenia. Nam opowiada nie tylko o tym, co działo się feralnej nocy na Oceanie.

– Wszyscy już chyba czytali twoją pierwszą, szczegółową relację z wypadku, który zakończył rejs „Perły”. Długo kazałeś nam na nią czekać… Chwilami opis zdarzeń mrozi krew w żyłach. Który moment był najgroźniejszy?

– Nie chciałem pisać w emocjach. A groźnie właściwie nie było. Mam na myśli to, że nie byłem zmuszony do podejmowania nagłych decyzji i mogłem spokojnie przewidywać skutki kolejnych wydarzeń, a nawet planować działania ratunkowe. Sytuacja była taka, że to za moją przyczyną woda dostała się do środka, kiedy otworzyłem luk w przewróconej do góry dnem łódce. Wybierałem wodę z mesy, potem wyciągnąłem maszt i zacząłem wybierać wodę z innych miejsc. No i tej pod kokpitem nie byłem w stanie usunąć. Nie mogłem też szybko ocenić, czy jest gdzieś jakaś dziura. Przeciek z zaworów nie był możliwy, bo w całej łódce nie było zaworów, uszkodzenie mógł spowodować jedynie maszt. To było o tyle prawdopodobne, że jeden ze stopni masztu miał ślady laminatu. Tak sobie dedukuję, ale nie było to łatwe do ustalenia. Wodę wybierałem wiadrem, bo pompy wysiadły, a w łódce utrzymywał się poziom oceanu. Właściwie mogłem tak spędzić na „Perle” kolejne pół roku i nic by się nie działo. Ale miałem tonę albo półtorej tony wody w środku. Z takim ruchomym balastem trudno byłoby mi dopłynąć o własnych siłach do brzegu. Bałem się takiego kombinowania, tym bardziej, że prognozy przewidywały, że w ciągu doby wiatr z zachodu osiągnie siłę 45 węzłów, w kierunku przeciwnym do prądu. Mogło zrobić się piekło, a do każdego portu miałem pod wiatr, chyba że płynąłbym połówką bokiem do fali. Bałem się jednak, że będę się kręcił na oceanie jak bączek.

– Dlatego postanowiłeś wezwać pomoc i nie odwlekać akcji ratunkowej?

Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca

– Nie było tak, że na początku całego zdarzenia wezwałem pomoc, wyszedłem z łódki, łódka wywróciła się ponownie, a ja uruchomiłem PLB. Tak nie było, wzywałem pomoc przez komunikator tekstowy, więc miałem możliwość dwustronnej rozmowy. Napisałem, że nie potrzebuję pomocy natychmiast, że nie trzeba angażować ratowników, wystarczy poinformować najbliżej przepływający statek handlowy, a ja spokojnie poczekam. Dokładnie wyjaśniłem, że utraciłem zdolność żeglugi.

– Największą stratą było chyba zatopienie „Perły?

– Może to zabrzmi dziwnie, ale to nie była trudna decyzja. W związku z tym, że łódka nie była ubezpieczona, bo na żadnym kontynencie nikt nie chciał ubezpieczyć do żeglugi na wodach oceanicznych łódki mniejszej niż dziesięć metrów oraz dlatego, że wszystko na niej było zrobione przeze mnie lub moich przyjaciół, miałem czyste sumienie. Wytłumaczyłem sobie, że to są tylko rzeczy i gdyby były kupione za pieniądze sponsorów, to byłoby mi żal, czułbym jakieś zobowiązanie. Oczywiście, było mi żal „Perły”, mam do niej sentyment. Czułem smutek, ale ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, że za wszelką cenę trzeba ratować tonący sprzęt. Uznałem, że są sprawy ważniejsze. Poza tym, ten rejon jest drogą żeglugową z Ameryki Południowej na wschód, tamtędy będzie wiodła trasa Vendee Globe. Nie chciałem, żeby moja dryfująca łódka stanowiła przeszkodę.

– Z Port Elizabeth dotarłeś do Polski, na lotnisku czekali najbliżsi. Jak twoja żona zareagowała na wieści o wypadku i przyspieszonym zakończeniu wyprawy?

Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę

– Żona ucieszyła się, że wróciłem szybciej. Przez ponad sto dni lista rzeczy do zrobienia w domu dość mocno się rozrosła. A ja po powrocie czułem się jakbym wyjechał tydzień temu i po siedmiu dniach był z powrotem. W pracy też się ucieszyli, bo trafiłem akurat na okres największego natężenia robót posezonowych. Dlatego też nie miałem czasu na wcześniejsze spisanie przebiegu zdarzeń. I jak już mówiłem, nie chciałem pisać pod wpływem emocji.

– Ale niebawem zobaczymy filmy, które nagrałeś w czasie akcji ratunkowej…

– Tak. Podczas akcji ratunkowej nie byłem w stanie notować, a wcześniejsze notatki z rejsu szlag trafił. Stąd był pomysł, żeby wszystko nagrywać. Jedną ręką wygarniałem wodę z łódki, drugą trzymałem kamerę i komentowałem to, co się działo. Chciałem, żeby było pokrycie słów z obrazem, żeby nic mi nie umknęło i żebym niczego nie przekłamał. W takich samotnych rejsach można powiedzieć wszystko albo nic. Można wymyślić dowolną bajkę i nikt tego nie sprawdzi, więc postanowiłem nagrywać filmy.

– To pytanie paść musi – jakie są twoje najbliższe plany?

– Mam bardzo dużo rzeczy do zrobienia. Nasze stowarzyszenie „Polacy Dookoła Świata”, które powstało po to, żeby łatwiej było zorganizować mój rejs, teraz ma sporo innych zadań. Organizujemy szkółkę żeglarską dla dzieci, odbudowujemy „Taurusa”, kupiliśmy „Kalisię”, która teraz właśnie wjeżdża do hali i będzie robiona. A ja przeznaczam przyszły sezon na pomoc kolegom, którzy do tej pory pomagali mnie. Oni mają swoje plany, chcą je realizować. Mogę wykorzystać swoje doświadczenie aministracyjno-organizacyjne nabyte przy budowie „Perły” i organizacji rejsu pomagając kilku osobom.

Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

– A kiedy ponownie ruszysz nas dłuższą wyprawę?

– Sześć lat przygotowywałem się do rejsu i biorąc pod uwagę moje realne możliwości, także finansowe, nie mogę powiedzieć, że za rok wypływam ponownie w rejs dookoła świata.

– Ale planów opłynięcia świata solo non stop nie porzucasz?

– Oczywiście!

Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik

– Sam zbudujesz kolejną łódkę na taki rejs?

– Teraz nie mogę powiedzieć, że taka budowa miałaby sens. Natomiast wiele się nauczyłem i mogę wykorzystać te doświadczenia w przyszłości. Łódka była przygotowana do rejsu bardzo dobrze i ja sam byłem przygotowany chyba na każdą ewentualność. Po wypadku zdążyłem postawić maszt awaryjny, zrobiłem nową instalację elektryczną, żeby uruchomić „ukaefkę”, miałem jakieś anteny. Wcześniej często plułem sobie w brodę, że lepiej przygotowałem się na awarie, niż na samo pływanie. Przez sto siedem dni na łódce nic się nawet nie urwało. Uznałem, że więcej uwagi powinienem poświęcić temu, jak szybciej o jeden węzeł płynąć, a nie temu jak tonąć. Tymczasem potwierdziło się moje przekonanie, że dobrze być przygotowanym na wszystko i mieć różne sprawy przemyślane, poukładane w głowie.

– Jakie masz pierwsze wnioski po tych stu siedmiu dniach na morzu?

– Ano po pierwsze takie, że nie można wypływać w taki rejs jachtem mniejszym niż dziesięć metrów. Gdybym miał to ubezpieczenie, którego nikt mi nie chciał dać, ze względu na małe rozmiary łódki, pewnie teraz byłbym w innej sytuacji. Mógłbym działać. Z drugiej jednak strony ten brak ubezpieczenia dał mi spokój ze strony opinii publicznej i kolegów żeglarzy. Nikt mi nie może zarzucić, że po stu dniach mi się znudziło i zatopiłem jacht, żeby wrócić do domu i jeszcze zgarnąć ubezpieczenie. Nie miałem żadnych zobowiązań wobec nikogo. Druga ważna rzecz – wiem już, że potrzebuję szybszej łódki. Wprawdzie nie było najgorzej, bo byłem tylko o cztery dni spóźniony w stosunku do prędkości Henia Jaskuły. On południk dwudziesty przecinał dziewięćdziesiątego dziewiątego dnia rejsu, a ja w sto trzecim dniu. Jestem więc zadowolony, ale jak na dwudziesty pierwszy wiek, to jednak płynąłem za wolno. Cóż, może teraz pouczę się żeglowania regatowego. Postartuję w wyścigach, popływam na szybszych łódkach ślizgowych.

– Konkretnej daty wielkiego rejsu numer dwa jeszcze nie wyznaczyłeś?

– Cały czas siedzę w przemyśle żeglarskim, w budowie jachtów. Mam nieustanny kontakt z żeglarstwem. Wcześniej, czy później to się skończy tym, że zacznę coś planować i działać, żeby znów popłynąć w rejs dookoła świata.

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Kapitan Krzysztof Baranowski w Cullen Bay Marina przed wyjściem w morzeRejsy30 lipca 202617:08Kapitan Krzysztof Baranowski wypłynął z Darwin. Dwa tygodnie napraw, gościnna Polonia i kurs na MauritiusRedakcja · 4 min czytaniaMichalina Goździk - rehabilitacja po upadku z koniaRejsy29 lipca 202622:06Zbiórka dla 14-letniej Michaliny. O jej rehabilitacji słyszą pasażerowie rejsów w DarłówkuRedakcja · 1 min czytaniaPolboat Yachting Festival 2026Nasz patronatBiznes27 lipca 202618:28Polboat Yachting Festival 2026 zakończony. Pięć nagród Gdynia POLBOAT Award i blisko 30 premierOskar Wojciechowski · 3 min czytaniamateriały ŻSTW SzczecinRejsy25 lipca 202613:04Żagle 2026 w Szczecinie. Ponad 30 żaglowców, rejsy po Odrze i trzy dni koncertówRedakcja · 2 min czytaniaORP ISKRARejsy22 lipca 202615:48ORP Iskra już w czwartek w Szczecinie. Bezpłatne wejście na pokład przy Bulwarze ChrobregoRedakcja · 1 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy18 lipca 202615:19Dar Młodzieży wraca do Polski. Powitanie w Gdyni już 24 sierpniaRedakcja · 2 min czytaniaEtap pośredni – port we WładysławowieRejsy17 lipca 202613:31SOLO do Łeby. Spełniam marzenie, żeby popłynąć samotnie gdzieś dalejRedakcja · 2 min czytaniaregaty Energa Nord Cup GdańskSport i regaty15 lipca 202618:15Żeglarz wśród gwiazd. Sławosz Uznański-Wiśniewski i jego droga z kadry narodowej na Międzynarodową Stację KosmicznąRedakcja · 4 min czytaniaMOPR MazuryRejsy15 lipca 202616:26Kosmiczna technologia na Mazurach. Jak aplikacja ŻEGLUJ! skraca czas dotarcia ratowników MOPROskar Wojciechowski · 7 min czytaniaCullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipcaRejsy12 lipca 202621:50Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśninyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniafot. Uniwersytet Morski w Gdyni - Dar MłodzieżyRejsy5 lipca 202617:20„Dar Młodzieży” w wielkiej paradzie żaglowców w Nowym Jorku na 250-lecie USAOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaBałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaŻeglarstwo1 lipca 202615:55Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaMaciej Frąckiewicz · 3 min czytaniaDar Szczecina TTSR 2026 Fot Centrum ZeglarskieSport i regaty1 lipca 202613:01„Dar Szczecina” i „Kapitan Głowacki” zwycięzcami pierwszego etapu The Tall Ships RacesMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyRejsy30 czerwca 202616:37Krzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaX Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatGdynia23 czerwca 202616:39X Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaWmurowano kamień węgielny pod inwestycję Nova Marina GdyniaGdynia19 czerwca 202611:53Wmurowano kamień węgielny pod inwestycję Nova Marina GdyniaMaciej Frąckiewicz · 3 min czytaniaSzykuje się wyjątkowy koncert na wodzie, czyli szanty na pokładzie „Chopina”Szczecin17 czerwca 202613:35Szykuje się wyjątkowy koncert na wodzie, czyli szanty na pokładzie „Chopina”Maciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaJuż za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaPomorski Związek Żeglarski12 czerwca 202614:20Już za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonNa świecie11 czerwca 202614:04Dar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonKamil Kusier · 6 min czytaniaKrzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiŻeglarstwo10 czerwca 202613:57Krzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaW Gdyni przekazano 11 milionów złotych na budowę Centrum ŻeglarstwaGdynia25 maja 202613:10W Gdyni przekazano 11 milionów złotych na budowę Centrum ŻeglarstwaPolski Związek Żeglarski · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataŻeglarstwo20 maja 202615:55Krzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaTrwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachŻeglarstwo20 maja 202612:10Trwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachMaciej Frąckiewicz · 2 min czytania„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaŻeglarstwo19 maja 202614:48„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytania