< Powrót
17
sierpnia 2015
Tekst:
Bohdan Sienkiewicz
Zdjęcie:
arch. Marine Projects
„Lê Quý Dôn” wreszcie pod pełnymi żaglami.

Dziewiczy rejs żaglowca dla Wietnamu z Polakami na pokładzie

Zakończyły się próby morskie „Lê Quý Dôn”, zbudowanego przez gdańską stocznię Marine Projects Ltd. dla Wietnamskiej Akademii Marynarki Wojennej z Nha Trang.

Bark wg projektu „Choreń Design&Consultings” Zygmunta Chorenia powstawał pod nadzorem Lloyd’s Register  i przed kilkoma dniami przekazany został Polskiemu Holdingowi Obronnemu.

Armatorem zastępczym „Lê Quý Dôn” jest Sail Training Association Poland z Gdyni, armator żaglowców „Pogoria”  i „Gedania”.

To już 25 projekt żaglowca Zygmunta Chorenia, nazywanego „ojcem żaglowców”. W stoczni w Splicie powstaje kolejny – największy żaglowy statek pasażerski świata dla armatora z Monaco.

W piątek 28 sierpnia, w dniu promocji absolwentów gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej na okręcie – muzeum „Błyskawica”, przy pirsie w Basenie Prezydenta przy Skwerze Kościuszki będą  cumowały „Lê Quý Dôn” i ORP „Iskra”, na pokładzie której wietnamska część załogi barku uczyła się obsługi statku napędzanego wiatrem.

Parę dni później żaglowiec wyruszy do portu rejestracji Nha Trang, 300-tysięcznego kurortu nad Morzem Południowochińskim,  siedziby Wietnamskiej Akademii  Marynarki Wojennej.

Wśród 20-osobowej polskiej załogi zamustrowanej na dziewiczy rejs znaleźli się m.in. Piotr Leszczyński, kaphornowiec  z „Concordii” – jako kapitan, znana samotna żeglarka Natasza Caban i popularny wśród żeglarzy „Geograf”- Janusz Kawęczyński.

Podczas rejsu realizował będę film „Lê Quý Dôn – znowu w Polsce budujemy wielkie żaglowce”.  Za produkcję odpowiada firma Ambermedia, przy wsparciu m.in. Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

Plany „Lê Quý Dôn”

Bohdan Sienkiewicz 2014Bohdan Sienkiewicz

Dziennikarz, reżyser filmów morskich i wieloletni telewizyjny wychowawca  młodzieży morskiej,  twórca i redaktor Latającego Holendra.

Co myślisz o tym artykule?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ