< Powrót
18
stycznia 2017
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
arch. Filipa Ciszkiewicza

Filip Ciszkiewicz: Daję z siebie wszystko

W ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski Seniorów w Klasie Laser Filip Ciszkiewicz ustąpił jedynie Kacprowi Ziemińskiemu, był natomiast bezkonkurencyjny w kategorii młodzieżowej, triumfował też w klasyfikacji akademickiej. Zawodnik MKŻ Arka Gdynia mówi nam o planach na nadchodzący sezon i podsumowuje swój seniorski debiut.

– Jak oceniasz swoje starty w minionym sezonie?

– Sezon zaczął się niezbyt fortunnie. Startu na mistrzostwach Europy nie mogę uznać za udany. Mimo wszystko uważam, że pracowałem dość ciężko i przyniosło to dobre efekty. Między innymi jako sparingpartner Kacpra Ziemińskiego, który przygotowywał się do igrzysk olimpijskich. Trenowaliśmy razem we Włoszech i na akwenie olimpijskim w Rio. Nie zrobiłem znaczących wyników międzynarodowych, bo nie miałem gdzie się wykazać, ale mistrzostwa Polski poszły mi bardzo dobrze. Natomiast koniec roku to były dwa zgrupowania w Hiszpanii, gdzie przygotowywaliśmy się do startu w Christmas Race Palamós. To były bardzo efektywne treningi, co widać po rezultacie. Zająłem na tej imprezie, w której uczestniczyła spora część światowej czołówki trzecie miejsce. Uważam, że to dobry prognostyk na nadchodzący sezon.

– W których najważniejszych imprezach wystartujesz?

– Czekają mnie starty w mistrzostwach świata w Splicie na początku września i w październikowych mistrzostwach Europy w Barcelonie oraz wiosenny puchar świata na Majorce na przełomie marca i kwietnia. Liczę na miejsca w pierwszej piętnastce, może w pierwszej dziesiątce. Będę ścigał się także w pucharze Europy w Niemczech w czerwcu i w sierpniowym test evencie przed przyszłorocznymi mistrzostwami świata w Danii, na których będzie można zdobyć punkty kwalifikacyjne na igrzyska w Tokio. Ta impreza rozegrana zostanie w Holandii. W moim kalendarzu nie brakuje też regat krajowych.

– Jesteś w dobrej formie przed rozpoczynającym się wkrótce sezonem?

– W bardzo dobrej. Staram się nie odpuszczać i daję z siebie wszystko. Ten przedział – pierwsza piętnastka – jest w moim zasięgu. Gdybym znalazł się w pierwszej dziesiątce, uznam to za znaczący sukces. Mam na koncie kilka porażek, jeszcze w poprzednich sezonach, ale one zmobilizowały mnie do ciężkiej pracy i oceniam, że jestem dobrze – może nawet najlepiej w całej kadrze – przygotowany do nadchodzącego sezonu i startu w najważniejszych imprezach. 

– Kogo ze światowej czołówki uważasz za największych konkurentów, miedzy innymi w kontekście kwalifikacji do igrzysk?

– Na pewno chciałbym równać do żeglarskich potęg, reprezentantów Australii, Nowej Zelandii czy Wielkiej Brytanii. Oni mają świetne warunki do treningów, ale ja też nie mogę narzekać. Wiele zawdzięczam m.in. trenerowi klubowemu Patrykowi Lutomskiemu i Robertowi Silukowi, trenerowi kadry. Będziemy razem trenować również w tym roku.

– A jak z konkurencją w Polsce?

– Młodzi zawodnicy robią błyskawiczne postępy, co zresztą dodatkowo mnie mobilizuje, bo nie mogę być pewny swojej pozycji. A moim odwiecznym rywalem jest Tadeusz Kubiak z SEJK Pogoń Szczecin. Tak więc mam z kim się ścigać na naszym rodzimym podwórku. Taki pozytywny stres dobrze wpływa na rozwój moich umiejętności.

Filip Ciszkiewicz
ur. 1995 r.
trener: klubowy – Patryk Lutomski; kadry – Robert Siluk
pierwszy trening: 2001 r.
klub: MKŻ Arka Gdynia
wybrane osiągnięcia w sezonie 2016: mistrzostwo Polski U22 (po raz trzeci w karierze), mistrzostwo Polski Sprint Senior, mistrzostwo Polski Sprint U22,  akademickie mistrzostwo Polski, I miejsce w Pucharze Polski Laser Standard i III miejsce w Palamos Christmas Race.