< Powrót
4
września 2020
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
SV Crystal
Alaska
Na Półwyspie Kenai jest wiele lodowców. Do niektórych można podpłynąć jachtem, jak to zrobili Michał i Ola.

Gdzie żeglować w czasach koronawirusa? Tylko Alaska!

Załoga jachtu Crystal już ponad półtora miesiąca żegluje po wodach Alaski. Kapitan Michał Palczyński i jego partnerka Ola Rapp, którzy od 2018 r. są w trakcie rejsu dookoła świata, jacht traktują przede wszystkim jak swój dom. Dlatego kiedy wybuchła pandemia COVID-19, para ani przez chwilę nie rozważała pozostawienia jachtu w jakimś porcie i powrotu do Polski.

– Michał mieszka na „Crystal” od dwunastu lat – tłumaczy Ola. – Ja od ponad dwóch. Wyjeżdżamy do Polski raz na rok, żeby zobaczyć się z rodziną, ale poza tym jesteśmy non stop na jachcie. Ten rejs dookoła świata to nie tylko podróż, ale po prostu sposób życia. Ma to wiele plusów, ale i minusów. Jachtu, który jest naszym domem, nie zostawimy tak po prostu w marinie na nieokreślony czas. Dlatego, kiedy COVID-19 zaczął rozprzestrzeniać się po świecie, pytanie jakie nas frapowało, to gdzie teraz będzie można bezpiecznie żeglować.

Jacht „Crystal” w zatoce w Parku Narodowym Katmai.

Beztroskie żeglowanie po Polinezji Francuskiej… za rok

Zgodnie z ośmioletnim grafikiem wyprawy morskiej dookoła świata, lato 2020 jacht „Crystal” miał spędzić na Polinezji Francuskiej, a następnie we wrześniu rozpocząć żeglugę na zachód w stronę Mikronezji. Jednak już w kwietniu, kiedy pandemia przybierała na sile, plany te stawały się coraz mniej realne. Polinezja wprowadziła bardzo rygorystyczne zakazy ograniczające zarówno turystykę, jak i zwykłe życie. Zakazane było m.in. przemieszczanie się pomiędzy wyspami, kąpiele w morzu, a żeglarze nie mogli schodzić na ląd ze swoich jachtów bez specjalnego zezwolenia.

Wybór akwenów na wschodnim Pacyfiku, po których możliwe byłoby żeglowanie, nie był zbyt bogaty. W miarę rozprzestrzeniania się wirusa, kolejne państwa obu Ameryk zamykały swoje granice. W Meksyku, który Michał i Ola rozważali jako kolejne miejsce swojej podróży, ze względu na pandemię na sile wezbrały nastroje antyżeglarskie.

Alaska

Aleuty zachwyciły załogę „Crystal” swoim soczystym kolorem zieleni.

– Długo zastanawialiśmy się co robić – wyjaśnia Kapitan Palczyński. – Rozważaliśmy różne opcje. Rezygnacja z płynięcia na wyspy Południowego Pacyfiku w tym roku miała wpływ także na naszych załogantów, którzy przecież mieli pokupowane bilety. Z perspektywy czasu widzimy jednak, że to była jedyna słuszna decyzja. Pandemia Covid-19 to nie jest dobry czas na beztroskie żeglowanie po rajskich wysepkach turkusowego Pacyfiku. Rejsy przełożyliśmy na przyszły rok, z nadzieją że sytuacja się ustabilizuje.

Żeglarski przystanek Alaska

Para pierwszą połowę tego roku spędziła na Hawajach. Planowane początkowo na trzy miesiące morskie zwiedzanie Stanu Aloha, przedłużyła właśnie pandemia Covid-19. A kiedy okazało się, że z tego samego powodu żegluga na Południowy Pacyfik, m.in. do Polinezji Francuskiej, Wyspy Cooka, nie jest możliwa ze względu na zamknięcie granic, a sezon huraganów zbliżał się do Hawajów dużymi krokami, para zdecydowała się wyruszyć ku Alasce. Nieplanowany etap swojego rejsu dookoła świata nazwali… Przystanek Alaska. Pod taką nazwą rozpoczęli serię nagrań video – vlogów – na swoim kanale na YouTube.

Michał próbuje swoich sił w łowieniu łososi.

– Żeglować po Alasce mieliśmy już w 2018 r., ale że nie udało nam się przepłynąć Przejścia Północno-Zachodniego, nie dotarliśmy tam – opowiada Michał. – Teraz więc, będąc już w USA, uznaliśmy że najbezpieczniej będzie pozostać w granicach tego kraju i wyruszyć właśnie na północ, zrealizować nasze marzenie o Alasce. To ogromny stan, dający nieskończone możliwości żeglarskiej eksploracji, gdzie jest wiele zatok, w których można schronić się przed sztormami północnego Pacyfiku.

Przelot z Hawajów na Alaskę trwał ponad dwa tygodnie i zakończył się w połowie lipca na Aleutach. Dutch Harbor to pierwszy port, w którym zameldował się jacht „Crystal”. Od tego czasu, Michał i Ola przepłynęli już ponad półtora tysiąca mil morskich i obecnie żeglują po Zatoce Księcia Williama, słynącej z lodowców i wodospadów.

Alaska

Spotkania z niedźwiedziami to najbardziej emocjonująca część wyprawy na Alaskę.

Wraz z jesienią na północnym Pacyfiku rozpoczyna się sezon potężnych sztormów. Załoga jachtu „Crystal” spieszy się więc, aby na czas przepłynąć przez Zatokę Alaska. Zimę żeglarze planują spędzić w okolicach wyspy Vancouver, ale czy to się uda czas pokaże. Kanada póki co wciąż ma zamkniętą granicę z USA.

Najnowsze wieści z pokładu SV Crystal znajdziecie na skiff.pl/blog oraz na fanpagu Michała i Oli na Facebooku. Wyprawa dookoła świata na jachcie „Crystal” odbywa się pod patronatem honorowym PZŻ i jest współfinansowana dzięki wsparciu Patronów via portal Patronite.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ