< Powrót
21
stycznia 2018
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Ireneusz Chwołka przerwał rejs dookoła świata

Z powodu awarii takielunku Ireneusz Chwołka musiał przerwać wokółziemski rejs solo non stop. Wrocławski żeglarz szuka teraz portu, w którym mógłby dokonać napraw.

W sobotę 20 stycznia żeglarz poinformował na facebooku o awarii sztagu wewnętrznego grożącej utratą masztu, której nie jest w stanie sam usunąć.

– Kilka żył ze stalowej liny jest pękniętych – tłumaczy Wojciech Madej, przyjaciel żeglarza i kierownik projektu. – Płynięcie pozostałych 19,5 tysięcy Mm bez tego elementu olinowania stałego jest zbyt niebezpieczne. Dlatego Irek będzie musiał stanąć w porcie i usunąć usterkę. Jeżeli okaże się to możliwe, będzie kontynuował rejs.

Obecnie Ireneusz Chwołka i jego ekipa brzegowa pracują nad rozwiązaniem problemu i wyborem optymalnego portu.

Ireneusz Chwołka wyruszył w wokółziemski rejs solo non stop 2 stycznia z Teneryfy na 24-metrowym jachcie „Chief One” klasy „Maxi 78”. Do momentu awarii pokonał około 3350 Mm. W tej chwili zbliża się do brzegów Brazylii. Jego rejs można śledzić na trackingu.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ