Sport i regaty

Jak polska „Intentia” popłynęła w Mini Transat pod francuską banderą

Trwa tegoroczna edycja regat Mini Transat, w których startuje polski żeglarz Michał Weselak. W minionych latach trzej inni Polacy ukończyli ten wyścig, ale tylko raz uczestniczył w nim …

intentia337
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Trwa tegoroczna edycja regat Mini Transat, w których startuje polski żeglarz Michał Weselak. W minionych latach trzej inni Polacy ukończyli ten wyścig, ale tylko raz uczestniczył w nim jacht zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce. Rozmawiamy o tym z Eugeniuszem Ginterem, konstruktorem prototypowej łódki „Intentia”.

– Start „Intentii” to dość odległa historia, kiedy zaczęła się cała sprawa?

– Wszystko zaczęło się w roku 2000. Zaprojektowana przeze mnie łódka „L’Arte” święciła sukcesy regatowe w klasie micro już od dwóch lat. Francuski żeglarz Christian Saury zdobył na niej puchar Francji w regatach przelicznikowych. Kiedy spotkaliśmy się w Warnemunde podczas mistrzostw świata, zaczęliśmy rozmawiać o łódce, która mogłaby popłynąć w Mini Transacie. Od tego czasu mieliśmy kontakt właściwie co tydzień. On znalazł sponsora, firmę softwarową Intentia. To przedsiębiorstwo szwedzkie, ale główne biura znajdowały się pod Paryżem, a Christian pracował tam. Spotkaliśmy się ponownie w grudniu na targach Boatshow i ja miałem już wtedy narysowaną koncepcję jachtu.

– Co było dalej?

– Pojechałem do firmy Intentia i odwiedzaliśmy z Christianem po kolei najważniejsze działy. Zaczęliśmy od finansowego, gdzie ustaliliśmy szczegóły sposobów finansowania i harmonogramu wpłat środków na budowę jachtu. Potem odwiedziliśmy dział marketingu. Dowiedzieliśmy się tam, że łódka ma być gotowa na 28 marca 2001 roku. Miałą być głównym punktem wystawy odbywającej się na najwyższym piętrze Pałacu Kongresowego, w sercu Paryża, niedaleko Łuku Triumfalnego. Wystawiała się tam także firma Microsoft i zapowiadało się duże show. Ostatnim punktem moich odwiedzin w firmie Intentia była wizyta w gabinecie najważniejszego bossa. Rozmowa była dość ogólna, a kiedy wyczułem, że zbliża się do końca, zapytałem o umowę. Boss spojrzał na mnie zdziwiony i powiedział, że umowy nie będzie, a gwarantami przedsięwzięcia jesteśmy my – Christian i ja.

– Zdziwiło pana takie podejście do sprawy? Bądź, co bądź w grę wchodziły niemałe pieniądze…

– Muszę przyznać, że to był największy biznesowy pistolet, jaki kiedykolwiek przystawiono mi do skroni. Umowy określają warunki działania, także w sytuacjach kryzysowych, a co się stanie w przypadku braku umowy? Zdałem sobie sprawę z tego, że jeśli nie dotrzymam terminu po prostu zniknę z rynku, bo nikt poważny nie będzie chciał ze mną rozmawiać.

– Ale łódkę udało się zrobić na czas?

– Oczywiście! Do Paryża dotarliśmy z łódką w przeddzień wystawy.

– I dotarliście z nią na ostatnie piętro Pałacu Kongresowego?

– No właśnie to ostatnie piętro Pałacu okazało się kluczowe w całym przedsięwzięciu. Na początek cieszyliśmy się, bo udało się zmieścić łódkę do windy. Miałem spisane wymiary windy i uwzględniłem je podczas budowy jachtu. Potem było gorzej, bo ta winda nie chciała ruszyć. Powodem były czujniki uniemożliwiające start w górę z takim bagażem. Na szczęście windziarz zachował zimną krew. Po prostu rozkręciliśmy śrubokrętem drzwi, wymontowaliśmy czujniki i pojechaliśmy na ostatnie piętro. To niestety nie był koniec problemów. Wprawdzie dostałem wcześniej rysunki z planem piętra, ale nie były zbyt dokładne. Nie uwzględniały pewnej ścianki działowej. Ale i na to znalazła się rada. Przyszła ekipa techniczna, zdemontowała ściankę i łódka mogła zająć centralne miejsce w sali wystawowej. Zrozumiałem, jak ważna dla firmy była ta łódka. Nie mieliśmy jeszcze na niej żadnego wyposażenia. Nie można było go zamontować ze względu na dość specyficzne warunki transportowe. Dla Francuza i Polaka to nie był żaden problem, mieliśmy ze sobą taśmę dwustronną. Dzięki niej kabestany i reszta oprzyrządowania zostały umocowane na swoich miejscach.

– Polsko-francuska prowizorka okazała się sukcesem?

– Wystawa bardzo się udała, wszyscy byli zadowoleni. Dostaliśmy z Christianem carte blanche na dalsze działania. Już wcześniej mieliśmy dogadany start jachtu w regatach i wszystko, co było związane z rejestracją Christiana jako zawodnika. Plan był taki, że łódka będzie pływać z polskimi numerami i nawet dostałem te numery. Najpierw trzeba było podać nazwę jachtu, potem numer, a na końcu pełna rejestracja.

– Ale rejestracja się nie udała…

– Polegliśmy na jednym rozporządzeniu, a właściwie jego braku. Chodziło o przepisy dotyczące rejestracji epirbów i UKF-ek na jachtach. Dokument miał wejść w życie w kwietniu, ale go nie było. Niestety, konieczne było szybkie rejestrowanie jachtu na regaty we Francji i łódka ostatecznie zaczęła starty pod bandera francuską z numerem 337. Dla firmy był to o tyle problem, że otwierali właśnie oddział w Polsce i miało to znaczenie marketingowe, ale nic się nie dało zrobić. I tak, w kwietniu łódka zaczęła starty. Trzeba było zdobyć kwalifikację do Mini Transat.

– To już było zadanie Christiana.

– Zaraz po wystawie w Paryżu zapakowaliśmy się na przyczepę i pojechaliśmy 700 kilometrów na południe Francji. Tam, w Port Camargue, kończyliśmy wyposażanie jachtu i francuskie procedury rejestracyjne. Niedaleko Mont Pellier zostały uszyte żagle i 4 kwietnia łódka wystartowała w regatach zajmując przyzwoite, piąte miejsce.

– Także tym razem wszystko poszło gładko?

– Nie do końca, ale ostatecznie cel został osiągnięty. Na Zatoce Biskajskiej jacht stracił maszt. Musieliśmy kupić nowy. Co ciekawe, w czasie wyścigu Christian sam zrobił tymczasowy takielunek z tego co było na łódce i dopłynął do brzegu ze złamanym masztem bez jakichś wielkich strat czasowych. Zostało mu to zaliczone jako kwalifikacja.

– Potem były kolejne regaty kwalifikacyjne?

– Tak. Jacht musiał przepłynąć łącznie 3000 mil morskich, a zrobił ich podczas kolejnych startów 3600.

– Jak udał się start w Mini Transat 2001?

– Niestety, dość pechowo, bo pierwszej nocy łódka miała kolizję z konkurentem, który wjechał w burtę. Wbiło stójkę w pokład i zrobiła się dziura. Christian ukończył ten etap do Lanzarote na uszkodzonym jachcie. Stracił też jeden panel słoneczny. Nie udało się szybko dokupić drugiego panelu. Do drugiego etapu wystartował z dwudniowym, dozwolonym przepisami, opóźnieniem i z jednym panelem. Prowizorycznie zakleił dziurę i dopłynął do mety. Wprawdzie przypłynął ostatni zajmując 28 miejsce, ale wyścig ukończył. Pięciu innych żeglarzy w grupie Proto nie ukończyło regat.

– Co działo się potem z „Intentią”?

– Christian zajął się pracą, rodziną. Byłem nawet na jego weselu. Łódka została sprzedana. Nowy właściciel próbował startować w dwóch regatach, ale żadnych nie ukończył. Jacht przerósł jego możliwości i umiejętności. Chciałem mu pomóc, podzielić się swoja widzą na temat „Intentii”, ale kontakt z nim był utrudniony. Wiem, że wystartował w Fastnecie, ale doszło do poważnej awarii jachtu i musiał się wycofać.

– Nie wie pan, jakie były dalsze losy tego jachtu?

– Nie wiem. Nie lubię takich sytuacji, bo z reguły śledzę losy łódek, które zaprojektowałem. Szkoda.

– A jak „Intentia” była oceniana przez żeglarzy i jak radziła sobie w regatach?

– Spotykałem się z najważniejszymi w środowisku klasy Mini żeglarzami francuskimi i wiem, że łódka się im spodobała. Był to pierwszy jacht w tej klasie, który miał płaskie burty i wyraźne załamanie między burtami, a częścią denną. Wówczas było to stosowane w klasie Open 60. W ogóle „Intentia” odbiegała od innych konstrukcji Mini. Była wąska, co było spowodowane wymogiem szybkiego przemieszczania się po drogach na lawecie samochodowej. No i musiała wejść do windy w Pałacu Kongresowym. Logistycznie wszystko musiało się spinać. Łódka była lekka i łatwa w transporcie. Trudniej było ją prowadzić na wodzie, ale fajnie żeglowała.

– Czy po pierwszych startach, jeszcze przed Mini Transat, konieczne były jakieś poprawki w wyposażeniu jachtu?

– Od razu wszystko było trafione. Jacht wodowany był pierwszy raz na południu Francji. Tam zamontowaliśmy cały osprzęt. „Intentia” miała uchylny balast i jeden dodatkowy miecz. Ten miecz zrobiłem tak, że zmieniał kąt natarcia w zależności od zmiany halsu. Potem ten patent stosowałem w innych łódkach Micro i kilkanaście razy wygrywały w grupie Proto.

– Jak „Intentia” poradziłaby sobie w konkurencji ze współczesnymi konstrukcjami?

– Dziś nie miałaby żadnych szans ze współczesnymi konstrukcjami. Już wtedy wiedziałem, że powinna wyglądać inaczej, ale dostałem konkretne założenia od Christiana. Gdyby jacht był szerszy, nie zmieściłby się w windzie. W tym przypadku o konstrukcji nie decydowały parametry nautyczne. Najważniejsze były wymogi działu marketingu. Jak ważna była ta łódka dla sponsora przekonałem się, kiedy już dotarliśmy na salę wystawową. Jacht spoczął na specjalnie przygotowanym podium i stanowił centralny punkt wystawy. Nawet nie chce wyobrażać sobie sytuacji, w której nie zdążyłbym na termin z budową łódki, albo nie zmieściłaby się ona w windzie jadącej na ostatnie piętro Pałacu Kongresowego w Paryżu.

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Latarnia morska w Nowym Porcie6 października 202623:37Latarnia morska w Nowym Porcie zostaje otwartaTurystykaRedakcja · 2 min czytaniaPLŻ Kwalifikacje do Polskiej Ligi Żeglarskiej zakończone!6 października 202623:33Polska Liga Żeglarska: awans do 1 Ligi na 2027Sport i regatyOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaForum Gospodarki Morskiej Gdynia6 października 202623:31Biznes w żeglarstwie: panel Chamery na forum w GdyniBiznesMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaWidok na komorę i dolne wrota śluzy Mikaszówka na Kanale Augustowskim, wokół trawniki i drewniany domek6 października 202601:29Kanał Augustowski jachtem: śluzy, trasa i opłatyBaza wiedzyOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaTAGS: Extraordinary boats Top stories Cats have nine lives, they say, but this trimaran has 10. Now moored in Nanny Cay, in the <a href="https://www.yachtingworld.co6 października 202601:26Triple Jack: trimaran z 1979 roku, który przetrwał huragan IrmaHistoriaMateusz Praszczak · 2 min czytaniaJachty żaglowe i łodzie motorowe zacumowane przy brzegu Kanału Elbląskiego przed pochylnią Buczyniec5 października 202623:22Kanał Elbląski jachtem: pochylnie, trasa i opłatyBaza wiedzyMateusz Praszczak · 3 min czytaniaAlkohol na jachcie5 października 202622:29Alkohol na jachcie: przepisy, promile i karyBaza wiedzyMateusz Praszczak · 5 min czytaniaMaszt z lampą sygnalizującą niebezpieczeństwo5 października 202618:56System ostrzegania na Mazurach: 40 i 90 błyskówBaza wiedzyRedakcja · 2 min czytaniaZałogi klasy 420 na podium kategorii U-17 podczas dekoracji w Mrągowie5 października 202616:56Puchar Polski 420 w Mrągowie: Paszek i DziekańskaSport i regatyRedakcja · 3 min czytaniaJacht Criollo klasy 5.5 Metre wodowany w Lavrion przed mistrzostwami świata5 października 202616:55Mistrzostwa świata 5.5 Metre: Kusznierewicz w AtenachSport i regatyMateusz Praszczak · 4 min czytaniaOderman Cup 20265 października 202616:53Oderman Cup 2026 wyniki: podia regat w TrzebieżySport i regatyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaPoland Boat ShowNasz patronat5 października 202616:19Poland Boat Show 2026: program Panelu TrendówBiznesOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaStaż morski do patentu jachtowego sternika morskiego5 października 202614:24Staż morski do patentu: 200 godzin i opinia z rejsuBaza wiedzyRedakcja · 4 min czytaniaSharki Seidler5 października 202614:20Zapowietrzony silnik na jachcie: co robić krok po krokuBaza wiedzyRedakcja · 3 min czytaniaWidok z góry na marinę Punat w Chorwacji: rzędy jachtów żaglowych przy pomostach i jeden jacht wypływający z mariny5 października 202606:31Ubezpieczenie kaucji czarterowej i OC skipperaBaza wiedzyRedakcja · 2 min czytaniaTablica w Alei Żeglarstwa Polskiego w Gdyni ze zdjęciem Teresy Remiszewskiej i opisem jej rejsu na jachcie Komodor w regatach OSTAR 19725 października 202601:14Teresa Remiszewska: pierwsza Polka sama przez AtlantykHistoriaRedakcja · 4 min czytaniaWizualizacja pliku GRIB z modelu NOAA GFS w darmowym programie zyGrib: kolorowa mapa prędkości wiatru, strzałki wiatru i izobary nad zachodnią Europą podczas sztormu Joachim w grudniu 20114 października 202622:57Prognoza pogody dla żeglarzy: GRIB, ECMWF, ICONBaza wiedzyRedakcja · 2 min czytaniaJacht Jethou sir Petera Ogdena w wyścigu Maxi 1 na Les Voiles de Saint-Tropez 20264 października 202622:36Les Voiles de Saint-Tropez 2026: wyniki końcoweSport i regatyOskar Wojciechowski · 6 min czytaniaKamil Manowiecki4 października 202622:30Manowiecki 8. w WingFoil Racing World Cup SardyniaSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 3 min czytania75. Błękitna Wstęga4 października 202622:2675. Błękitna Wstęga Zatoki Gdańskiej dla SCAMP 4Sport i regatyRedakcja · 3 min czytaniaStanica wodna przy Guziance4 października 202622:08Ile kosztuje utrzymanie jachtu w Polsce rocznieBaza wiedzyRedakcja · 5 min czytaniaZałoga YoungBlood unosi trofea mistrzostw świata M32 za klasyfikację generalną i Corinthian Helm4 października 202620:57Mistrzostwa świata M32: YoungBlood wygrywa w NewportSport i regatyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaJachty zacumowane przy nabrzeżu Muelle 2 w porcie Malaga4 października 202620:56Mistrzostwa Europy ORC 2027 w Maladze: zapisySport i regatyMateusz Praszczak · 2 min czytaniaKonferencja prasowa Sharjah Broadcasting Authority zapowiadająca regaty dhow Sir Bu Nair4 października 202620:55Regaty dhow Sir Bu Nair w Szardży 10 październikaSport i regatyRedakcja · 2 min czytania