Regaty

Jakub Ziemkiewicz: Mini Globe Race to duże wyzwanie

Już za niespełna dwa miesiące w wokółziemskich regatach samotników Mini Globe Race wystartuje Jakub Ziemkiewicz. Żeglarz opowiedział nam o przygotowaniach do imprezy, budowie jachtu i obawach przed tym …

Jakub Ziemkiewicz fot arch Jakuba Ziemkiewicza00 Jakub Ziemkiewicz 2024 fot arch Jakuba Ziemkiewicza
Galeria zdjęć (6) - zobacz wszystkie

Już za niespełna dwa miesiące w wokółziemskich regatach samotników Mini Globe Race wystartuje Jakub Ziemkiewicz. Żeglarz opowiedział nam o przygotowaniach do imprezy, budowie jachtu i obawach przed tym wyzwaniem.

23 lutego 2025 roku rozpocznie pan udział w etapowych, wokółziemskich regatach samotników Mini Globe Race, rozgrywanych na niewielkich jachtach Mini 5.80 konstrukcji Janusza Maderskiego. Co pana skłoniło do zapisania się do tak niezwykłej imprezy?

– Pochodzę z Polic i w zasadzie niemal od urodzenia żeglowałem po Zalewie Szczecińskim i jeziorze Dąbie, głównie na samoróbkach zrobionych przez ojca. Stąd od zawsze moim marzeniem było, żeby popłynąć w rejs na jachcie, który samodzielnie zbuduję. Nigdy nie sądziłem, że to będzie możliwe. A jednak.

Trzy lata temu stwierdziłem, że dom wybudowałem, syna mam, drzewo posadziłem i teraz czas na coś innego. Doszedłem do wniosku, że już nic nie chcę w życiu robić, tylko pływać. Szukałem jakiegoś pomysłu – np. kupić jacht i na nim zamieszkać. Zacząłem szperać i dowiedziałem się o regatach Mini Globe Race. Jak jeszcze doczytałem, że konstruktorem jachtu Mini 5.80 jest Polak Janusz Maderski, uznałem to za znak.

Jakub Ziemkiewicz
Jakub Ziemkiewicz

Jakub Ziemkiewicz podczas jednego z młodzieńczych rejsów.
Fot. arch Jakuba Ziemkiewicza

– Miał pan wcześniej do czynienia z samotną żeglugą?

– Jak miałem już 15-16 lat ojciec pozwalał mi zabrać łódkę i samemu popłynąć na 2-3 dni. Wtedy marzyłem o tym, żeby z móc z kimś pożeglować i dzielić przygody. Moi rówieśnicy woleli jednak motorynki i dyskoteki, byłem więc trochę outsiderem. Przyzwyczaiłem się więc do samotnej żeglugi i nawet ją polubiłem. Dopiero w Irlandii częściej pływałem załogowo, ale ta samotność była zakorzeniona i wciąż wolałem takie żeglarstwo.

– Jak wyglądała budowa łódki?

– Były momenty, że strasznie żałowałem, że się za nią wziąłem. Począwszy z powodu wyczerpania, bo przecież musiałem pracować, żeby zarobić, wydawałem wszystko na materiały, a jacht budowałem w szopie nocami. Czyli pot, krew i łzy, a jeszcze żywice epoksydowe prawie mi zżarły skórę. Łącznie budowa zajęła mi 1,5 roku. Wiele razy przez ten czas zadawałem sobie pytanie, czy warto to kontynuować, ale teraz wiem, że znam każdy centymetr swojej łódki. Wszystko zrobiłem sam, wiem co i jak działa, jak naprawić, więc dużo problemów i stresów z tym związanych mi odeszło. No i budową łódki zaczęła żyć cała wieś, w której mieszkam, więc stałem się dość popularną osobą (śmiech).

– Jachtowi nadał pan imię „Bibi of Cork”. Skąd ta nazwa?

– Na moją córkę Biankę mówię Bibi. Rozdzielam się z moimi dziećmi na długo i chciałem je jakoś ze sobą zabrać, dlatego takie imię nadałem łódce. Moje urządzenie samosterujące to Tymon, jak syn. Przy czym każdemu, kto mi znacząco pomógł, podziękowałem nazywając jakąś rzecz jego imieniem.

– Opływał już pan łódkę?

– Zwodowałem ją 4 maja tego roku. Jak pierwszy raz na nią wsiadłem, złapało mnie przerażenie – bo jest taka lekka i chybotliwa. Ale szybko się przyzwyczaiłem, popływałem nią w okolicach Irlandii przez miesiąc, potem wyciągnąłem, żeby dokonać niezbędnych poprawek i w lipcu znów zrzuciłem na wodę. W sierpniu postanowiłem zaprowadzić ją na miejsce startu regat, do Portugalii. Było to już trochę późno na przekraczanie Zatoki Biskajskiej, bo zdarzają się duże depresje. Trafiło się wprawdzie okno pogodowe, ale złapał mnie sztorm, który zepchnął mnie pod Francję. Ale łódka zniosła to dobrze – zgubiłem jednak tracking, więc jak sygnał się urwał, dzieciaki myślały, że już po mnie. Na drugi dzień udało mi się na szczęście przekazać wiadomość, że wszystko w porządku.

– Jak się spisał jacht w tych trudniejszych warunkach?

– Nigdy żadna fala – choć były spore – nie weszła na pokład, ale czasami ich uderzenie przestawiało mnie z kursu. To był jedyny dyskomfort, bo tak to jestem w łódce zakochany. Cały czas czułem się bezpiecznie i jestem jej pewien.

Jakub Ziemkiewicz
Jakub Ziemkiewicz

„Bibi od Cork”.
Fot. arch. Jakuba Ziemkiewicza

– Na jakim etapie przygotowań jest pan teraz?

– Łódka jest już w Lagos w Portugalii gotowa do rejsu. Teraz pakuję się i sprawdzam listę niezbędnych rzeczy, którą dostałem od organizatora. Głównie chodzi o kwestie bezpieczeństwa – komunikatory, zawartość grab baga i tratwy ratunkowej czy np. linkę z obciążeniem do badania głębokości. Myślę też, co kupić do jedzenia na rejs.

– Pierwszą częścią Mini Globe Race – niebędącą ich częścią, ale wymaganą jako kwalifikacje – jest rejs przez Atlantyk, który rozpocznie się 28 grudnia. To tylko formalność, czy może sprawić problemy?

– Trudno mi powiedzieć, bo jeszcze nigdy nie przepłynąłem oceanu. Mówi się, że trasa jest emerycka, ale to nie jest dokładnie tak. Będziemy na Atlantyku trochę później niż zazwyczaj, więc pogoda może być gorsza. Również na Karaibach znajdziemy się nie w najlepszym sezonie. Wszystko dlatego, że cały harmonogram regat jest tak zaplanowany, żebyśmy za rok w grudniu-styczniu dotarli do Przylądka Dobrej Nadziei, którego opłynięcie będzie najtrudniejszą częścią regat.

– Czuje pan tremę przed Mini Globe Race?

– Obawiam się mnóstwa rzeczy, choć nie wiem czy słusznie, czy nie. To w końcu duże wyzwanie, a ja jestem zwykłym chłopakiem z Polic. Trochę boję się piratów, bo w okolicach Wenezueli i Panamie sytuacja zrobiła się niebezpieczna i zdarza się, że np. rybacy potrafią napaść na samotnego żeglarza. Obawiam się też orek, bo spotkanie z moją łódką mogłoby skończyć się nieciekawie. Mam też świadomość, że nie znam wód, na których będę pływał – a na dodatek w zasadzie nie mam silnika, bo na jachcie jest tylko mały elektryczny motorek do manewrowania w porcie. Gdy więc będę w sąsiedztwie skał lub raf i pod wpływem niekorzystnego prądu, a nie będę miał wiatru, może skończyć się nieciekawie.

Maderski Jakub Ziemkiewicz

– Regaty potrwają około 14 miesięcy. Czy pomiędzy poszczególnymi etapami uda się panu wrócić do Europy i odwiedzić rodzinę?

– Raczej nie planuję, głównie ze względu na koszty. Dłuższą przerwę, trwającą około trzech tygodni, będziemy mieli na wyspie Antigua, a inne będą miały około dwóch tygodni – tylko nie do końca wiadomo, kiedy się dopłynie. Biletów lotniczych z wyprzedzeniem nie można więc kupić.

– Często uczestnicy bardziej wymagających regat mówią, że sukcesem jest samo ich ukończenie. Tak jest w pana wypadku, czy jednak liczy pan też na dobry wynik sportowy?

– Uczestnicy Mini Globe Race dzielą się na dwie grupy – na takich, którzy chcą przeżyć przygodę i bezpiecznie opłynąć świat i na takich, którzy nie zbudowali samodzielnie łódek, ale mają zacięcie regatowe i oczekują sportowej rywalizacji. Ja na pewno będę chciał zająć dobrą pozycję i liczę, że samodzielnie zbudowany jacht mi w tym pomoże. Za to wszyscy irlandzcy znajomi mnie dopingują, że najważniejsze, żebym wygrał z Anglikiem, a reszta się nie liczy.

Jakub Ziemkiewicz – policki żeglarz urodzony w 1972 roku i mieszkający na stałe w Irlandii. 23 lutego 2025 wystartuje w Mini Globe Race na jachcie klasy Mini 5.80 o nazwie „Bibi of Cork”. Więcej o nim i jego planach.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
SailGPSport i regaty21 sierpnia 202623:39Najszybszy tor świata znów otwarty. SailGP wraca na Bałtyk, a Australia broni dwunastu punktów przewagiOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaJachtyBiznes21 sierpnia 202623:12Koniec bezterminowej rejestracji jachtów? Projekt w Sejmie zmienia zasady dla wszystkich właścicieliRedakcja · 6 min czytaniaTragedia-21.08.2007 na Wielkich Jeziorach MazurskichHistoria21 sierpnia 202606:50Kwadrans, który zmienił Mazury. Dziewiętnaście lat od tragedii na Wielkich JeziorachRedakcja · 4 min czytaniaMorska Służba Poszukiwania i RatownictwaBiznes21 sierpnia 202606:18MORKA czeka na wodowanie w Szwecji. Nowa łódź ratownicza wzmocni SAR na Zalewie Wiślanym i SzczecińskimOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaBezpieczeństwo na wodzieTurystyka20 sierpnia 202620:3090 uratowanych osób w siedem miesięcy. Bezpieczeństwo na wodzie zaczyna się na brzeguRedakcja · 5 min czytaniaRegaty Poloneza 2026Sport i regaty20 sierpnia 202616:30Odzioba znów nie do pokonania. Black Caravela z tytułem mistrza Polski samotników i statuetką Line HonoursOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaMistrzostwa Świata Juniorów klasy ILCA 6Sport i regaty20 sierpnia 202614:39Hanna Rogowska piąta na mistrzostwach świata juniorów ILCA 6. Dwa drugie miejsca na finiszu w AarhusRedakcja · 3 min czytaniaMistrzostwa Świata Formuła KiteRegaty20 sierpnia 202612:32Komplet zwycięstw na otwarcie. Catalina Turienzo i Gian Stragiotti rządzą w młodzieżowych mistrzostwach świata Formula KiteRedakcja · 2 min czytaniaMłodzieżowa Liga Żeglarska Gdynia 2026Regaty20 sierpnia 202609:57Wiatr zgasł przed finałem. HRM Racing wygrywa trzecią rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej w GdyniOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaOOM w 2025 roku w Pucku / PZŻSport i regaty19 sierpnia 202617:25Dziewięć dni żeglarskich emocji w Dziwnowie. Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży wraca nad cieśninę DziwnaRedakcja · 3 min czytaniaKoncert szantowy nad Motławą podczas festiwalu Szanty pod ŻurawiemNasz patronatRejsy19 sierpnia 202613:56Kiedy port zaczyna śpiewać. Szanty pod Żurawiem i trzydzieści lat Baltic Sail GdańskOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaMistrzostwa Polski w klasie CadetSport i regaty19 sierpnia 202613:24Załoga z Pisza rządzi na Zalewie Wiślanym. Mistrzostwa Polski klasy Cadet w Krynicy Morskiej na półmetkuRedakcja · 2 min czytaniaJachty klasy RS21 ścigające się na Zatoce Gdańskiej przy gdyńskim brzeguSport i regaty19 sierpnia 202611:47Dwie załogi z identycznym dorobkiem. Ekstraklasa Polskiej Ligi Żeglarskiej wraca do Gdyni na 3. rundęRedakcja · 1 min czytaniaXXV Międzynarodowe Mistrzostwa Polski DZ pod hasłem Ratujmy DezetyRegaty18 sierpnia 202616:33Doba pod żaglami na jubileusz. Komodor, Pierwsza Szklanka i Rekin najlepsi w XXV Mistrzostwach DezetRedakcja · 4 min czytaniaMartin Wrigley i Bettine Harris z medalami mistrzostw świata klasy 470, Enoshima 2026Regaty18 sierpnia 202613:28Wrigley i Harris mistrzami świata klasy 470 w Enoshimie. Polska załoga bez serii medalowejRedakcja · 2 min czytaniaJacht Pace na mecie regatRegaty18 sierpnia 202613:101805 mil dookoła Wysp Brytyjskich. Pace pierwszy na mecie jubileuszowych regat RORCRedakcja · 2 min czytaniaJachty klasy Hansa 303 z rozstawionymi żaglami na Jeziorze DąbieRegaty18 sierpnia 202612:11RegatON wraca na Jezioro Dąbie. Żeglarze z niepełnosprawnościami rywalizują 22 i 23 sierpniaRedakcja · 1 min czytaniaSTS PogoriaRejsy17 sierpnia 202622:27Odświeżona Pogoria gotowa na kolejne mile. We wtorek żegna Gdynię i bierze kurs na Esbjerg.Oskar Wojciechowski · 3 min czytaniaAC75 zespołu Tudor Alinghi w trakcie przebudowy przed Pucharem Ameryki 2027, sierpień 2026"Sport i regaty17 sierpnia 202622:10Alinghi rozebrało AC75 do węglowej skorupy. Puchar Ameryki szykuje się na NeapolRedakcja · 2 min czytaniaNiski poziom WisłyRejsy17 sierpnia 202620:23Wisła znów rekordowo niska. Promy stoją, a rejsy skracają trasyRedakcja · 4 min czytaniaFoka na plaży w MielnieTurystyka17 sierpnia 202619:02Mała foka wskoczyła na deskę SUP przy plaży w Mielnie. Urocze nagranie jest też poważną lekcjąRedakcja · 4 min czytaniaPolska Liga ŻeglarskaSport i regaty17 sierpnia 202618:09Siostry z AWFiS bronią punktu przewagi. W Gdyni rusza trzecia runda Młodzieżowej Ligi ŻeglarskiejRedakcja · 3 min czytaniaŻagle 2026 podsumowanieRejsy16 sierpnia 202623:41Pożegnalna parada na Odrze zakończyła Żagle 2026. Trzy dni, 31 jednostek i setne urodziny Baltic BeautyRedakcja · 3 min czytaniaPLŻ - Trójmiejska Liga Żeglarska - finałSport i regaty16 sierpnia 202623:27Alpha nie oddała sezonu. Yacht Club Gdańsk mistrzem Trójmiejskiej Ligi Żeglarskiej, ósemka z awansem do SzczecinaOskar Wojciechowski · 4 min czytania