Historia

Kapitańskie opowieści: Żeglarski czyściec

Andrzej Piotrowski, wybitny żeglarz polonijny z Chicago, kontynuuje opowieść. Tym razem będzie o pierwszym rejsie prawdziwie morskim. Zaraz po czerwcowym rejsie zaślubin z morzem ruszyłem na pierwszy poważny, …

Pokladzie Orkanu II Kolobrzeg Andrzej Piotrowskina pokladzie Orkanu II Kolobrzeg 1970 2022 11 15 Andrzej Piotrowski
Galeria zdjęć (4) - zobacz wszystkie

Andrzej Piotrowski, wybitny żeglarz polonijny z Chicago, kontynuuje opowieść. Tym razem będzie o pierwszym rejsie prawdziwie morskim.

Zaraz po czerwcowym rejsie zaślubin z morzem ruszyłem na pierwszy poważny, pierwszy rejs morski. We wrześniu 1970 r. zamustrowałem na jacht „Orkan II”.

Był to bardzo ciekawy „okręt”. Przemytniczy duński kuter motorowy przechwycony przez WOP. Czasy te dobrze opisuje w swojej książce „Siedem dalekich rejsów” Leopold Tyrmand. Kuter po wysłudze lat w służbach granicznych został przekazany żeglarzom i zagospodarował go klub żeglarski im. Józefa Korzeniowskiego w Kołobrzegu. Tak, to ten sam klub, którego jednym z założycieli był polski James Bond, czyli pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, Ryszard Kukliński.

Płk. Kuklińskiego poznałem w późnych latach 80-tych podczas półprywatnego spotkania w Chicago. Podczas rozmowy ze mną na żeglarskie tematy (pan pułkownik był kapitanem jachtowym) potwierdził fakt założycielski i udział w życiu żeglarskim Kołobrzegu. To spotkanie zorganizował Marek Bober redaktor naczelny „Dziennika Chicagowskiego”, na które mnie zaprosił jako znanego już żeglarza.

Natomiast przemytniczy kuter został przebudowany przez kołobrzeskich żeglarzy na jacht żaglowy typu kecz o ożaglowaniu gaflowym i otrzymał nazwę „Orkan II”. Znaczyło to, że kiedyś tam istniał jego poprzednik, jacht „Orkan”. Niestety nie znalazłem historii pierwszego „Orkana”.

Trzeci oficer

Po przybyciu do Kołobrzegu z Koszalina 1 września ujrzałem w porcie jachtowym nieopodal historycznego fortu, a właściwie Reduty Morast (Bagiennej) zbudowanej na wzór francuski w latach 1770-74 jacht, na który miałem się zamustrować. Drewniany kadłub pomalowany na czarno z wystającym mocno bukszprytem. Rufa typu szpicgat.

Załogę „Orkanu II” stanowili ludzie z Kołobrzegu, Koszalina i Słupska. Kapitanem był kołobrzeżanin Kazimierz Cebula. Rejs miał być tzw. rejsem krajowym tzn. żeglugą po Bałtyku bez zawijania do obcych portów.

Cumujemy w Darlowie Andrzej Piotrowski

Cumujemy w Darłowie.

Na spotkaniu załogi z kapitanem od razu awansowałem, bo zostałem mianowany III oficerem. Nie wiedziałem czy zawdzięczałem to rejsowi na s/s „Śmiały” w 1967 r. czy Omegą podczas rejsu zaślubin z morzem w czerwcu 1970 r. Do moich obowiązków należało dbanie o stan techniczny jachtu szczególnie o silnik podczas rejsu.

Martwił mnie ten silnik – czterocylindrowy wysokoprężny Puck umiejscowiony daleko na rufie pod pokładem. W bardzo niewielkim pomieszczeniu zwanym skrajnikiem rufowym – przypomnę, że rufa była typy szpicgat. A już prawdziwą mękę sprawiał sposób uruchamiania tegoż Pucka. Nie istniało coś takiego jak elektryczny rozrusznik – silnik uruchamiało się ręcznie kręcąc korbą.

Kapitan Cebula zapoznał nas z proponowaną trasą i harmonogramem naszego bałtyckiego wyzwania. Mieliśmy okrążyć duńską wyspę Bornholm i przyległą wysepkę zwaną Christiansø, wejść do paru polskich portów.

Dwie nawigacje

Wyszliśmy z Kołobrzegu sprawdzeni bardzo dokładnie przez GPK (Graniczny Punkt Kontroli), postawiliśmy żagle. Z postawieniem grota wynikł pewien problem techniczny – jak wspomniałem ożaglowanie było gaflowe – ponieważ trzeba było równolegle wybierać fał gardy gafla i pikfał, aby żagiel wdrapał się na maszt swoimi segarsami. I żeby się nie klinował na maszcie.

Podobnie działo się podczas zrzucania głównego żagla. Z bezanem było dużo prościej. Szło nam to opornie nawet po wielu próbach. Można tylko sobie wyobrazić operację tym żaglem podczas sztormowego wiatru. Wiatr znacznie wzrósł i zrobiła się duża fala. I zaczęła wchodzić na pokład.

Wtedy okazało się, że opowieści z Kołobrzegu mówiące o tym, że na „Orkanie II” można prowadzić dwa rodzaje nawigacji – terestryczną i astronawigację mają swoją podstawę. Bowiem zauważyłem, że burty jachtu mają tak wielkie szpary, że widać wszelkie latarnie morskie potrzebne do robienia koniecznych namiarów i lądowe znaki nawigacyjne. Natomiast pokład jest tak dziurawy, że widać wszystkie gwiazdy konieczne do astronawigacji. Kolor burt i pokładu też skłaniał do ponurych refleksji. Już z kolegą widzieliśmy jacht w postaci czarnej trumny, z której – w naszej wyobraźni – na styku pokładu z burtą wystaje biała koronka dorzucając żałobnego wystroju.

Inny świat

Natomiast optymistycznych wrażeń dostarczyły duńskie wyspy. Opływaliśmy Bornholm i pobliską wysepkę Christiansø. Szczególnie Bornholm swoim wybrzeżem bez kapownic, z uśmiechniętym ludźmi okrążającymi nasz jacht ze szczerym zdumieniem, na motorówkach, kajakach i nawet gumowych dinghy. Dla nich my byliśmy sensacją (i być może ostrzeżeniem, że tak wygląda komunizm).

Christiansoe widziane z pokladu Orkanu II Andrzej Piotrowski

Christiansø widziane z pokładu „Orkanu II”, 1970.

Natomiast dla nas to był inny świat. Bez wszechobecnej inwigilacji, bez zamaskowanych agentów, bez bezpieki. W późniejszych dyskusjach co rusz wracał temat wolności – czy to jest właśnie wolność. Mogliśmy dyskutować, bo rejsy krajowe nie „cieszyły się” obecnością tzw. esbeckich kabli.

Pogoda pogorszyła się, zrzuciliśmy z wielkim trudem grotżagiel i kapitan zarządził uruchomienie naszego „dieselgrota” czyli Pucka. Jako III oficer zostałem skierowany do jego uruchomienia. Już w Kołobrzegu wywiedziałem się, że nikomu nie udało się nie puścić pawia podczas zapalania tegoż diesla. Ja co prawda nie choruję na morzu niemniej to zajęcie miało zweryfikować moją odporność.

Już wczołganie się do skrajnika powodowało nieprzyjemne wrażenia żołądkowe. Teraz należało w ciasnym pomieszczeniu zakręcić korbą i po zastartowaniu silnika natychmiast się ewakuować zanim spaliny z nieszczelnego wydechu zmuszą żołądek do zdecydowanie większej działalności wydzielniczej. W szaleńczym pędzie wijącego się wężowymi ruchami ciała wyrwałem się ze skrajnika z prawie pawiem na ustach. To było naprawdę duże przeżycie.

Jak za Kolumba

Miałem nadzieję, że silnik będzie na chodzie aż do Ustki, bo tam mieliśmy wejść. Po niezbędnych manewrach kapitan zdecydował się legnąć w swoim legowisku zwanym hundkoją.

Sztormowa pogoda trwała, fala wchodziła na pokład. Poprzez dziurawe burty i pokład bałtycka woda napełniała zęzę i zaszła konieczność opróżniania jej. Niestety na naszej jednostce nie było pompy zęzowej, toteż wodę czerpaliśmy wiadrem.

Odbywało się to w ten sposób, że jeden z żeglarzy czerpakiem nabierał wody do wiadra, wołał „gotowe” i członek załogi na pokładzie wyciągał wiadro linką na górę i wylewał za burtę.

Obserwowałem to będąc zaklinowany w ramie drzwi – nie dało się spać na mojej koi, ponieważ przez pokład lały się na mnie litry wody. Było niewygodnie, ale miałem niecodzienną okazję obserwowania procesu osuszania zęzy w sposób znany już podczas rejsów Kolumba.

Wspomnieć należy, że w dalszym ciągu trwał sztorm i jachtem rzucały gwałtowne przechyły. Również należy wspomnieć o zawartości zęzy. Co tam się znajdowało? Otóż wiele rzeczy; zęzowy syf zawierał trochę wody, resztki paliwa i różnych olei, jakieś resztki jedzenia i zapomniane pawie. Całość tworzyła czarną maź ozdobioną wykwitami o różnym kolorze.

Pierwsze wpisy rejsow morskich w ksiazeczce zeglarskiej Andrzej Piotrowski

Pierwsze wpisy rejsów morskich w książeczce żeglarskiej Andrzeja W. Piotrowskiego.

Nie czekałem długo na sensację – podczas jednego z gwałtownych przechyłów napełnione syfem wiadro w drodze na pokład wjechało do kapitańskiej hundkoi. Dał się słyszeć szelest wylewanej mazi. Zaraz potem chrząkanie kapitana i głos „co to k.rwa? no chyba nie to? nie ośmieliliby się”. Zaraz po tym potężny ryk i … z koi wypadł uje..ny na czarno diabeł, sorry nasz kapitan. Zęzowi żeglarze w panice uciekli na dziób i schowali się na siatce pod bukszprytem.

W Ustce nasz kapitan odświeżył się w rybackiej toalecie, przeczekaliśmy końcówkę sztormu i pożeglowaliśmy do Darłowa. Tam nasi rybacy obdarzyli nas wiadrem świeżo złowionych dorszy. W życiu nie jadłem lepszych. Rejs zakończyliśmy 12 września w Kołobrzegu z przepłyniętymi 502 milami morskimi.

Zaraz po naszym rejsie s/y „Orkan II” poszedł remont generalny. Ja natomiast już wiedziałem, że morze jest moim powołaniem. Doszedłem do wniosku, że po przeżyciach na pokładzie „Orkanu II” może już być tylko lepiej.

Andrzej W. Piotrowski jest polonijnym żeglarzem oraz dziennikarzem na stałe mieszkającym w Chicago. Zaczął żeglować jako członek Klubu Morskiego Tramp w Koszalinie w 1963 r. W 1974 r. otrzymał stopień kapitana jachtowego. W USA mieszka od 1977 r. Brał udział w wielu regatach i spektakularnych rejsach. Piętnaście razy przepłynął Atlantyk, pięć razy Missisipi i 8 tys. mil morskich samotnie. Był komandorem polonijnego klubu żeglarskiego Joseph Conrad Yacht Club w Chicago. Organizował zloty polonijnych żeglarzy. Jest członkiem Bractwa Wybrzeża – Mesy Kaprów Polskich, Towarzystwa Samotnych Żeglarzy Wielkich Jezior oraz Karaibskiej Republiki Żeglarskiej. Jest również członkiem honorowym YKP Londyn. Ma na koncie nagrody w Rejsie Roku i medal za szczególne zasługi dla żeglarstwa polskiego przyznany przez Polski Związek Żeglarski.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Załoga HRM Racing Youth skacze z jachtu RS21 do wody, świętując tytuł mistrzowski2 października 202622:14HRM Racing Youth mistrzem Młodzieżowej Ligi ŻeglarskiejSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 3 min czytaniaZawodnicy wingfoil na wodzie podczas Pucharu Świata na Sardynii2 października 202622:10Puchar Świata wingfoil na Sardynii: Manowiecki 10.Sport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaTeam Bases under construction in Naples - September 20262 października 202622:09Team Australia przed Pucharem Ameryki w NeapoluSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 3 min czytaniaiQFOiL U23 World Championships 2026 in Puck, Poland - Day 42 października 202622:09MŚ U23 iQFOiL w Pucku: Polacy przed serią medalowąSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaLes Voiles de Saint-Tropez2 października 202622:08Les Voiles de Saint-Tropez: Kismet wygrywa CentenarySport i regatyMichał Łaszkiewicz · 3 min czytania2026 World Sailing Women’s Match Racing World Championship2 października 202622:07MS kobiet w match racingu w San Francisco 2026Sport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaBONDS Flying Roos SailGP Team driven by Tom Slingsby leads Emirates Great Britain SailGP Team on Race Day 1 of the Spain Sail Grand Prix in Valencia, Spain2 października 202622:05SailGP: Flying Roos mogą zarobić 5,92 mln dolarówSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaJachty RS21 ustawione na linii startu w regatach Polskiej Ligi Żeglarskiej, na pierwszym planie pomarańczowa boja2 października 202622:04Finał Lig Regionalnych w Szczecinie: lista startowaSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaDay 5 - ILCA 6 Men's Worlds at Vilamoura, Portugal2 października 202621:42Mistrzostwa świata ILCA 6 w Vilamourze: Dal Ri liderSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaDoping2 października 202621:41Lista zakazana WADA 2027: zmiany dla żeglarzySport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytania2026 M32 World Championship day 22 października 202621:39Mistrzostwa świata M32 w Newport: Tuuci liderSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaPodium ILCA 72 października 202621:37Tadeusz Kubiak mistrzem Polski w klasie ILCA 7Sport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytania98th Scandinavian Gold Cup on hold2 października 202621:35Scandinavian Gold Cup 5.5 m wstrzymany przez wiatrSport i regatyMateusz Praszczak · 1 min czytaniaTAGS: 5 tips - Essential yacht racing skills Top stories Most sailing manuals focus on the practical: diagrams for how to rig a storm jib, troubleshooting guides for a temperamental diesel engine. But a successful <a href="https://www.yachtingworld.com/cruising/how-to-provision-a-yacht-for-a-long-p2 października 202621:31Psychologia załogi w rejsie: zasada trzech dniBaza wiedzyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaCorinne Aubert2 października 202621:21Corinne Aubert szefową komisji regatowej LA28Sport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaBareboat czy ze skipperem?2 października 202621:12Bareboat czy ze skipperem? Wybór formy czarteruTurystykaRedakcja · 4 min czytaniaFlota jachtów regat Oderman Cup na Zalewie Szczecińskim widziana z lotu ptaka1 października 202604:04Oderman Cup 2026: regaty na Zalewie SzczecińskimSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaiQFOiL30 września 202611:50MŚ U23 iQFOiL w Pucku: Trepczyński drugi po 2. dniuSport i regatyRedakcja · 2 min czytaniastrefa ogłoszeń żeglarski.info29 września 202623:58Ogłoszenia żeglarskie: jak wystawić za darmoBaza wiedzyRedakcja · 3 min czytaniaLuna Rossa nie do zatrzymania w Neapolu29 września 202623:09Luna Rossa wygrywa Regaty Wstępne w NeapoluSport i regatyMateusz Praszczak · 3 min czytaniaMaxi 1 start - Jethou sets up by the pin29 września 202620:02Les Voiles de Saint-Tropez 2026: rekord maxi i klasa JSport i regatyMateusz Praszczak · 2 min czytaniaREPREZENTACJA PSKO – ZGRUPOWANIA 2026/202729 września 202614:00Reprezentacja PSKO 2026/2027: skład i zgrupowaniaSport i regatyRedakcja · 2 min czytania2025 M32 World Championship29 września 202613:34Mistrzostwa świata M32 2026 w Newport: zapowiedźSport i regatyRedakcja · 2 min czytania7th CRO M24 Cup29 września 202612:47Melges 24 w Puli: Razjaren wygrywa CRO M24 CupSport i regatyOskar Wojciechowski · 1 min czytania