< Powrót
22
czerwca 2023
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jędrzej Szerle
Korsarz
„Korsarz” przy klubowej przystani w 2013 roku.

Legendarne jachty „Pirat” i „Korsarz” czeka remont

Polski Klub Morski w Gdańsku przygotowuje się do renowacji dwóch przedwojennych jachtów. „Pirat” i „Korsarz” czekają także na wpis do rejestru zabytków.

Założony w 1922 roku Polski Klub Morski w Gdańsku jest nie tylko jedną z najstarszych i najbardziej zasłużonych tego typu organizacji w kraju. Klub od lat 30. ubiegłego wieku jest też właścicielem drewnianych jachtów „Pirat” i „Korsarz”, które przez kilkadziesiąt lat służyły do szkolenia, pływania turystycznego i startów w regatach.

„Pirat” zbudowany został najprawdopodobniej w 1908 roku jako „Reier”, a w 1930 roku trafił do gdańskiego klubu. Brał udział w rejsach bałtyckich, m.in. na Gotlandię i Bornholm, a w 1946 roku wrócił do klubowej floty. W 1972 roku wystartował w Operacji Żagiel. „Korsarz” powstał z inicjatywy Tadeusza Ziółkowskiego specjalnie dla PKM w 1934 roku. Dwa lata później pod dowództwem Tadeusza Prechitki odniósł słynne zwycięstwo w regatach przedolimpijskich na trasie Sopot – Kilonia. Przetrwał wojnę, a po niej wciąż pływał w bałtyckich rejsach i startował w regatach. Od 2012 roku PKM wspólnie z Pomorskim Związkiem Żeglarskim organizuje regaty o Puchar Korsarza, żeby przypominać o historii słynnego jachtu i jego zwycięskiego wyścigu z 1936 roku.

Załoga po rejsie na jachcie „Pirat” w latach 60.
Fot. Jerzy Petke

W ostatnim czasie stan obu jednostek nie pozwalał na pływanie i stały one w hangarze Polskiego Klubu Morskiego w Gdańsku. Niedługo może się to jednak zmienić.

– Nienależący do klubu jacht „Gwarek” przez siedem lat blokował w hangarze swobodny dostęp do „Korsarza” i „Pirata” – opowiada Piotr Mroczek, komandor Polskiego Klubu Morskiego w Gdańsku. – Dopiero teraz udało się go wystawić i możemy przystąpić do prac. W tym roku, zgodnie uchwałą podjętą przez Walne Zebranie Sprawozdawcze, chcemy dokonać redukcji powłoki lakierniczej metodą z użyciem suchego lodu lub mechanicznie, zgodnie ze sztuką szkutniczą. Jest to niezbędne do przygotowania kosztorysu remontu, który chcemy przedłożyć w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Polskiego Klubu Morskiego

Młodzi harcerze na „Korsarzu” w latach 30.
Fot. Jerzy Petke

PKM stara się też zdobyć fundusze na remont obu jednostek. Jak mówi komandor Mroczek, klub ograniczył wydatki związane m.in. z regatami i koncentruje się na porcie i rewitalizacji jachtów – w pierwszej kolejności „Korsarza”, a w drugiej „Pirata”. Prowadzone są też rozmowy ze sponsorami. Finalnym efektem ma być przywrócenie tym historycznym jachtom zdolności nautycznych.

Ponadto Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku wszczął w marcu postępowanie w sprawie wpisania „Korsarza” i „Pirata” do rejestru zabytków. Procedura jeszcze się jednak nie zakończyła.

– Obecnie trwa postępowanie, zbierany jest materiał dowodowy: dokumentacja historyczna etc., w trakcie którego zostanie ustalone, czy te jachty mają wartości historyczne, artystyczne lub naukowe, które predysponują je do objęcia najwyższą formą ochrony tj. wpisem do rejestru – informuje Magdalena Kosińska-Gałęzowska, kierownik Wydziału ds. Zabytków Ruchomych, Dokumentacji, Rejestru i Ewidencji Zabytków w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Gdańsku. – W przypadku gdyby jachty zostały wpisane do rejestru zabytków ruchomych, istnieje możliwość ubiegania się przez właściciela o uzyskanie dotacji na prace konserwatorskie.

Więcej o historii Polskiego Klubu Morskiego, który w ubiegłym roku obchodził stulecie założenia, i jego jachtów przeczytać można w cyklu artykułów Barbary i Tomasza Sontowskich.

Co myślisz o tym artykule?
+1
6
+1
1
+1
9
+1
0
+1
2
+1
0
+1
1

PODZIEL SIĘ OPINIĄ