< Powrót
2
grudnia 2019
Tekst:
Dariusz Olejniczak

Małgorzata Białecka: Zadbałam o swoje zdrowie

Małgorzata Białecka kilka tygodni temu zrezygnowała ze startów w klasie RS:X. Dziś pytamy reprezentantkę Polski m.in. o to, jak wygląda jej życie codzienne po ogłoszeniu tej decyzji.

– Ogłaszając swoje rozstanie z RS:X deklarowałaś, że sportu, a przede wszystkim żeglarstwa, definitywnie nie porzucasz. Czy dziś możesz powiedzieć już nieco więcej o żeglarskich planach na przyszłość?

– To jeszcze nie jest dobry moment na takie pytania. Mam kilka pomysłów i próbuję je wdrożyć. Część z nich na razie pozostaje w sferze marzeń, a inne są na etapie rozmów. Kiedy tylko wyłoni się z tych rozmów cos konkretnego, na pewno dam znać.

– Kiedy to będzie?

– Najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

– A jak wygląda twoje codzienne życie po rozstaniu z klasą RS:X?

– Na razie „załatwiam” sprawy zdrowotne. Byłam zmuszona zoperować kolano, a skoro nie wracam do treningów na desce, to teraz jest idealny moment na rehabilitację. Dałam sobie więcej luzu w innych sprawach, a skupiłam się na zadbaniu o zdrowie. To zdroworozsądkowe podejście, bo chcę swoją przyszłość nadal wiązać ze sportem, więc chcę być w pełni sprawna, a nawet bardzo sprawna.

– Robisz coś jeszcze poza rehabilitacją?

– Rozglądam się za pracą. Na razie nie znalazłam nic ciekawego. Chcę żeby było to coś, co mnie zainteresuje, bo mocno angażuję się w to co robię.

– Masz chyba teraz więcej czasu po prostu na odpoczynek…

– Tak. Ostatnie miesiące to nie był najlepszy okres. Przechodziłam różne stadia. Może mówić o depresji to byłaby przesada, ale chodziłam cztery tygodnie o kulach, byłam częściowo unieruchomiona. Trudno udawać, że w takiej sytuacji człowiek jest pewny siebie i wszystko układa się idealnie. Dlatego odpuściłam sobie podejmowanie jakichś trudnych decyzji. Mogę sobie pozwolić na czekanie. Jak mówiłam – plany są, rozmowy trwają, wcześniej, czy później wszystko się wyjaśni.

– Nie żałujesz, że nie będziesz miała okazji startować na deskach w nowej odsłonie, z foilem?

– Absolutnie mi nie żal. Jeśli chodzi o deski, to mam przesyt. Chętnie zaangażuję się w coś nowego, ale na pewno nie będą to deski.

Najważniejsze wyniki Małgorzaty Białeckiej

PODZIEL SIĘ OPINIĄ